Opłaty w funduszach coraz niższe – sprawdź listę tanich funduszy
Ostatnie lata przyniosły wyraźny spadek opłat w funduszach inwestycyjnych otwartych. Sprawdzamy, które z nich dodatkowo pozytywnie wyróżniają się na tle konkurencji niskimi kosztami. W tym celu uruchamiamy specjalną sekcję w serwisie.
W tym roku zakończył się trzyletni proces obniżania opłat stałych za zarządzanie funduszami inwestycyjnymi. Obecnie w przypadku funduszy otwartych (FIO lub SFIO) nie może ona przekroczyć 2,0% w skali roku. Najbardziej w tym czasie potaniały fundusze akcyjne i mieszane, które kilka lat temu nierzadko pobierały nawet 4-proc. opłatę. Dziś średni poziom opłaty stałej za zarządzanie w funduszach akcyjnych wynosi 1,8%, a mieszanych – 1,7%. W przypadku funduszy dłużnych są one mniej więcej o połowę niższe.
Reklama
Dlaczego tak dużo miejsca poświęcamy kosztom? Bo to jeden z ważnych czynników wpływających na wyniki funduszu. Choć nie zawsze taniej równa się lepiej, to niskie koszty bez względu na warunki rynkowe zawsze wspierają wyniki funduszy. Dlatego postanowiliśmy wprost wskazać, które fundusze można uznać za tanie, licząc na to, że inwestorzy będą je wybierać.
Wypracowaliśmy własną metodologię, szczegółowo opisaną w sekcji "Fundusze z niskimi opłatami". Według niej "tanie fundusze" to takie, które nie pobierają opłaty zmiennej za sukces, pobierają stałą opłatę za zarządzanie równą lub niższą od ustalonego poziomu (np. akcyjne – maksymalnie 1,0%), a poziom opłat bieżących (publikowany w KIID-ach) jest nie wyższy niż o 0,2 pkt proc. limitu dla stałej opłaty za zarządzanie (np. w przypadku funduszy akcyjnych – maksymalnie 1,2%).
- Z badań prowadzonych w Unii Europejskiej (np. Investment Company Institiute), wynika, że w Europie Zachodniej w dolnym kwartylu tj. w najtańszych funduszach ulokowane jest ok. 35% aktywów w segmencie funduszy akcji i 44% aktywów w segmencie funduszy obligacji. Właśnie po to, aby w Polsce było podobnie, powstają takie akcje jak nasza. Liczymy, że w ciągu 2-3 lat na rynku liczba tanich funduszy co najmniej się podwoi. Za ogromny sukces uznałbym, że dzięki mobilizacji branży, aktywa „tanich funduszy” z obecnych 6% skoczą do 20% do 2026 roku – mówi Michał Duniec, prezes Analiz Online.
Z naszych danych wynika, że na koniec czerwca mieliśmy 31 funduszy w formule otwartej (FIO i SFIO), które zasługują na miano taniego funduszu. To 4% wszystkich funduszy otwartych w ofercie (a ich aktywa to ok. 6%). Do wspomnianego grona nie zaliczymy funduszy PPK, które są tanie z mocy Ustawy. Obok funduszy krajowych pokazujemy także luksemburskie rozwiązania dostępne w Polsce. Funduszy zagranicznych z tanimi jednostkami jest kilkadziesiąt. Analizą nie objęliśmy funduszy zamkniętych, ze względu na nieco inne metodologie liczenia kosztów.
- Chcemy zachęcić do tworzenia nowych funduszy z niskimi opłatami – takich, które wystartują od zera lub zostaną przekształcone z innych. Kiedy pojawią się tanie alternatywy, to inwestorzy będą mogli samodzielnie dokonać wyboru. Z naszej perspektywy, na początek wystarczy, że w każdym średniej wielkości TFI pojawią się w ciągu kolejnego roku trzy fundusze o niskich opłatach, wtedy ich liczba uległaby potrojeniu – dodaje Michał Duniec.
Artykuł został wyedytowany 4.07.2022
01.07.2022
Źródło: analizy.pl




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania