PZIP: obniżenie limitu kosztów kredytów spowoduje krach na rynku obligacji
Rada Ministrów zdecydowała o obniżeniu maksymalnych pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego do 20%. Zdaniem firm pożyczkowych, nowe reguły gry spowodują, że biznes chwilówkowy przestanie się opłacać, a rykoszetem dostanie rynek obligacji
Obecnie limit kosztów pozaodsetkowych, czyli różnego typu opłat administracyjnych, ubezpieczenia itd. wynosi 55% wartości pożyczki w skali roku. Projekt ustawy antylichwiarskiej przyjęty tydzień temu przez rząd zredukował ten próg do 45%. Tymczasem na wtorkowym posiedzeniu rządu bez konsultacji przyjęto, że limit ten będzie wynosił 20% (10% zależnie i 10% niezależnie od okresu kredytowania). Już raz, w 2016 roku Ministerstwo Sprawiedliwości próbowało obniżyć ten limit do 20%. Pomysł ten został wtedy powszechnie skrytykowany, m.in. przez KNF, która wskazywała, że w imię chęci ochrony konsumentów nie można doprowadzić do unicestwienia legalnie działających na rynku finansowym przedsiębiorców.
Reklama
Zdaniem Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych (PZIP) wejście w życie ustawy (wg zapowiedzi ma niezwłocznie trafić do Sejmu, by jeszcze w lipcu została przyjęta przez parlament) spowoduje koniec działalności sektora instytucji pożyczkowych. PZIP zapowiada jednocześnie krach na rynku obligacji przedsiębiorstw pożyczkowych, a co za tym idzie dotkliwe straty dla inwestorów.
„Wartość obligacji emitowanych przez firmy pożyczkowe w 2016 roku wyniosła ok. 538 mln zł – z tego ok. 80% wartości emisji kierowane jest do inwestorów instytucjonalnych. Sukcesy emisji zależą od m.in. cash flow spółki, marki, wysokości oprocentowania. Ponadto istotne znaczenie ma grupa docelowa emisji, czy jest ona skierowana do klientów instytucjonalnych (w zasadzie tylko kwoty pow. 10 mln zł). Przeciętne oprocentowanie obligacji o terminie zapadalności do 2 lat wynosi ok. 12% w przypadku emisji kierowanej do inwestorów indywidualnych i do 8,5% w przypadku inwestorów instytucjonalnych. Łączne koszty pozyskania finansowania po stronie instytucji pożyczkowej są odpowiednio wyższe, ponieważ wymagają pokrycia kosztów emisyjnych, dodatkowo przeciętnie od 2% do 5%. Obniżenie limitu maksymalnych kosztów w kształcie zaproponowanym przez resort sprawiedliwości generuje olbrzymie ryzyko niewykupienia kuponów przez Instytucje Pożyczkowe, a to w konsekwencji doprowadzi do strat inwestorów na kwotę ponad 0,5 mld zł. Tak duża jednorazowa strata wiąże się z dużymi kosztami reputacyjnymi dla polskiego rynku kapitałowego, a tak duży jednorazowy wstrząs finansowy może zachwiać przyszłością rynku obligacji Catalyst należącego do warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Jednocześnie, w przypadku inwestorów instytucjonalnych, dodatkowe ryzyka związane są z zabezpieczeniami kapitałowymi w sektorze bankowym.” – czytamy w stanowisku PZIP.
Według danych serwisu Obligacje.pl na rynku Catalyst notowane są obecnie obligacje trzech firm pożyczkowych z długiem o łącznej wartości 313 mln zł. Chodzi o spółki celowe firm znanych pod markami Provident (IPF Investments Polska Sp. z o.o.) i Bocian (Everest Capital Sp. z o.o.), a także YOLO (dawne P.R.E.S.C.O.). Niedawno w sektor pożyczek pozabankowych wszedł także Kruk, który przejął polską Wongę.

Na koniec 2018 roku obligacje IPF Investments o wartości 117 mln zł znajdowały się w portfelach 49 funduszy, a obligacje Everest Capital o wartości 60 mln zł posiadało 18 funduszy. Ponadto w portfelach 90 funduszy znajdowały się obligacje KRUK o wartości 559 mln zł.
W ujęciu procentowym obligacje pierwszych dwóch spółek najwięcej ważyły w AGIO Kapitał (18% aktywów) oraz AGIO Kapitał PLUS (10%).
26.06.2019
Źródło: wacomka / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania