Ameryka kontra Europa - DAX ma atuty, a S&P500 przewagę
Większość prognoz, formułowanych pod koniec ubiegłego roku przez znanych analityków oraz rynkowych guru, zakładała że 2016 r. będzie dla indeksu niemieckiej giełdy znacznie bardziej pomyślny, niż dla S P500. Na razie te przewidywania się nie sprawdzają
Argumenty, przytaczane od kilku miesięcy przez przedstawicieli renomowanych ośrodków analitycznych i znanych zarządzających funduszami, nieodmiennie wskazują na wzrostowy potencjał indeksu giełdy niemieckiej, a przynajmniej na jego przewagę w porównaniu z amerykańskim S&P500. Za zwyżkami we Frankfurcie przemawiają przede wszystkim luźna polityka Europejskiego Banku Centralnego i idąca za nią tendencja do osłabiania się wspólnej waluty, korzyści płynące z niskich cen surowców, utrzymująca się eksportowa ekspansja, której najlepszym dowodem jest rekordowo wysoka, sięgająca w marcu 26 mld euro nadwyżka w niemieckim handlu zagranicznym, rosnąca dynamika PKB. Większość czynników potencjalnie negatywnie wpływających na perspektywy nowojorskiego parkietu można przedstawić w formie lustrzanego odbicia niemieckich atutów.
Sprawdź wyniki funduszy akcji europejskich
Najbardziej przekonujące dla inwestorów, powinno być jednak porównanie kondycji gospodarek oraz wycen akcji na obu parkietach. Choć dominujący jest pogląd o słabości panującej w Niemczech i powrocie do ekspansji w Stanach Zjednoczonych, najnowsze dane tej tezy nie potwierdzają. Pierwszy kwartał 2016 r. przyniósł najmocniejszy od dwóch lat wzrost niemieckiego PKB, podczas gdy pierwsze trzy miesiące za oceanem sygnalizują zdecydowane osłabienie. Niemiecka gospodarka powiększyła się o 0,7% w porównaniu do poprzedniego kwartału, zaś amerykańska poszła w górę o 0,5%. Mimo, że w obu przypadkach tempo wzrostu pozostawia wiele do życzenia, to także w dłuższej perspektywie można doszukać się argumentów przemawiających na korzyść Niemiec. Oceniając sytuację w pięciu kwartałach poprzedzających najnowszy odczyt, można mówić w najgorszym razie o stabilizacji, podczas gdy od ośmiu kwartałów dynamika gospodarki amerykańskiej znajduje się w wyraźnej tendencji spadkowej, choć rozpoczęła się ona z bardzo wysokiego poziomu, sięgającego 4,3-4,6% w połowie 2014 r.
Sprawdź wyniki funduszy akcji amerykańskich
Od połowy ubiegłego roku pogarsza się kondycja amerykańskich firm. W trzecim kwartale 2015 r. zyski spółek wchodzących w skład S&P500 obniżyły się o 3,3%, notując największy spadek od czasu globalnego kryzysu finansowego, a wskaźnik ceny do zysku na akcję osiągnął poziom 18,7%, wyraźnie przewyższając wynoszącą 16,6% średnią z dziesięciu lat. Choć od tego czasu nastąpiło zbliżenie się do tej średniej, amerykański rynek wciąż uważany jest za przewartościowany. Z kolei sięgający 12-krotności zysków spółek wskaźnik ceny do zysku dla niemieckiego DAX-a sygnalizuje, że akcje wchodzące w jego skład notowane są ze sporym dyskontem.
Tymczasem wskazane potencjalne przewagi zdają się nie robić żadnego wrażenia na inwestorach. S&P500 od początku roku zyskał około 1,5%, podczas gdy DAX znajduje się o 5,5% poniżej poziomu z ostatniej grudniowej sesji ubiegłego roku. Podobnie niekorzystnie prezentuje się porównanie zmian obu indeksów w horyzoncie ostatnich dwunastu miesięcy. W tym czasie DAX zniżkował o prawie 13%, zaś S&P500 stracił zaledwie nieco ponad 1%. Choć niepewności i czynników ryzyka nie brakuje w przypadku obu parkietów, nadal można spodziewać się, że w końcu argumenty przemawiające za poprawą koniunktury na giełdzie we Frankfurcie zostaną przez inwestorów dostrzeżone i wezmą górę nad obawami.
Roman Przasnyski
Reklama
25.05.2016
Źródło: Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania