XTB: W geopolityce bez zmian... dolar dalej na prowadzeniu!
Rynki walutowe wstrzymują oddech i to dosłownie. Para USD/JPY po raz kolejny przetestowała psychologiczny poziom 160, a geopolityczny pat sprawia, że napięcie na rynkach nie ma zamiaru ustępować. Czy jen znajdzie wreszcie grunt pod nogami, czy zostanie zepchnięty jeszcze niżej?
Między wojną a spokojem
Od tygodni rynki walutowe poruszają się w rytmie niemal niezmiennym – i trudno się temu dziwić. Każda informacja o nowych starciach zbrojnych na Bliskim Wschodzie, która budzi obawy o globalne napięcia, po chwili jest gaszona kolejnym „optymistycznym" komentarzem Donalda Trumpa sugerującym postęp w rozmowach pokojowych. Ten cykl nadziei i niepewności stał się swego rodzaju nową normalnością, w której rynki tkwią w zawieszeniu – niezdolne do jednoznacznego ruchu ani w jedną, ani w drugą stronę. W praktyce oznacza to środowisko ceteris paribus: warunki fundamentalne pozostają bez zmian, a sentyment nie może się zdecydować na żaden wyraźny kierunek.
Reklama
Dolar mocny, jen pod presją
Na tym tle dolar utrzymuje wyraźną przewagę, a jen pozostaje jej ofiarą. Jen należy do grupy walut z najgłębszą przeceną w skali miesiąca, tracąc powyżej 2% w relacji do wielu partnerów handlowych. Para USD/JPY przebiła się powyżej poziomu 160, który od miesięcy funkcjonuje jako nieformalna linia obrony japońskiego Ministerstwa Finansów. Werbalne ostrzeżenia ze strony ministra finansów Katayamy o gotowości do „zdecydowanych działań" na razie nie robią na rynku wrażenia – tym bardziej, że interwencja z końca kwietnia kosztująca szacunkowo 73 miliardy dolarów, przyniosła jedynie chwilową ulgę. Wykres dzienny USD/JPY potwierdza ten obraz – kurs nie tylko utrzymuje się ponad kluczowymi średnimi kroczącymi EMA 50, 100 i 200, ale RSI zbliża się do strefy 70, sygnalizując rosnącą presję kupujących.
Fed jastrzębi, BoJ bez kotwicy
Dodatkowym ciężarem dla jena jest układ po drugiej stronie równania, czyli narastające oczekiwania na podwyżkę stóp przez Fed. Dane o zatrudnienie w sektorze pozarolniczym okazały się gorące, a rynki szybko przelicytowały scenariusz cięć – dziś prawdopodobieństwo co najmniej jednej podwyżki stóp w Stanach Zjednoczonych do końca 2026 roku wyceniane jest przez kontrakty terminowe na poziomie zbliżającym się do 70%. Z kolei Bank Japonii zbiera się na kolejne posiedzenie już 15–16 czerwca, a rynki kontraktów swapowych wyceniają podwyżkę o 25 punktów bazowych niemal w pełni. Paradoksalnie jednak nawet ta w pełni wyceniona przez rynek decyzja nie pomaga jenowi. Skoro wszyscy spodziewają się podwyżki, jej realizacja nie przyniesie zaskoczenia, które mogłoby odwrócić trend. Dopóki geopolityczny pat trwa, a Fed pozostaje jastrzębi, para USD/JPY ma strukturalne argumenty do trwałego utrzymania się powyżej 160 – i być może do kolejnego, tym razem bardziej zdecydowanego ataku na wyższe poziomy.
Mateusz Czyżkowski, analityk rynków finansowych XTB
09.06.2026
Źródło: Alexey_Arz / Shutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania