Wiele strategii w jednym portfelu – jak działają fundusze hedgingowe?
Temat funduszy hedgingowych zyskał na popularności po wybuchu kryzysu finansowego z 2008 r. Najczęściej pojawiał się w kontekście wysokich wyników, osiągniętych w krótkim terminie. Instytucje zarządzające aktywami odcinają się jednak od takiego obrazu funduszy hedgingowych. O tym jak działają i co mogą zaoferować inwestorom rozmawialiśmy z Peterem Vincentem, dyrektorem pionu sprzedaży produktów alternatywnych w Franklin Templeton Investments.
Analizy Online: Dlaczego zdecydowali się Państwo wprowadzić na polski rynek fundusz hedgingowy?
Peter Vincent, Franklin Templeton: Był to element globalnej strategii Franklin Templeton, obejmującej rynki wielu krajów. Franklin K2 Alternative Strategies Fund debiutował w USA 15 miesięcy temu, a w Europie we wrześniu 2014 r. Chcemy wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów, którzy szukają funduszy o alternatywnej polityce inwestycyjnej i zróżnicowanym portfelu. Nie mamy określonych celów w postaci poziomu aktywów funduszu na polskim rynku, skupiamy się na klientach i ich potrzebach.
AOL: Czym się różnią fundusze hedgingowe od tradycyjnych funduszy?
PV: Konstrukcyjnie stają się coraz trudniejsze do rozróżnienia. Fundusze hedgingowe są coraz częściej oferowane w formie funduszy otwartych, co jest możliwe m.in. dzięki dyrektywie UCITS. Główną różnicą z inwestycyjnego punktu widzenia jest podejście zarządzającego. Fundusze hedgingowe mają większą swobodę inwestycyjną, nie są skupione na benchmarku. Mogą realizować strategię absolutnej stopy zwrotu, dzięki której są w stanie spisywać się dobrze również podczas słabej koniunktury na rynkach. Z punktu widzenia polityki inwestycyjnej w funduszu hedgingowym kładziemy nacisk na unikanie nadmiernego ryzyka, stabilne, powtarzalne wyniki, przewagę w długim terminie. Jest to możliwe dzięki odpowiedniej dywersyfikacji portfela, stosowaniu różnego rodzaju strategii jak np. long/short.
AOL: W jaki sposób zabezpieczacie Państwo ryzyko w funduszu Franklin K2 Alternative Strategies Fund?
PV: Menedżerowie ds. ryzyka codziennie monitorują długie i krótkie pozycje, dbają o płynność funduszu. W przypadku dużej rozbieżności opinii, czy niepokojących zjawisk w portfelu, mogą zmienić decyzję zarządzających. Jest to jednak skrajny przykład, a sytuacje w których menadżer do spraw ryzyka interweniuje zdarzają się niezwykle rzadko.
AOL: Fundusze hedgingowe kojarzą się głównie z ofertą skierowaną do zamożnych inwestorów, często instytucjonalnych. Czy mogą one również trafić w potrzeby klientów detalicznych?
PV: Obiegowe opinie dotyczące funduszy hedgingowych nie są do końca prawdziwe. W mediach tego typu strategie pojawiają się głównie przy okazji silnej przeceny na rynkach, jako ryzykowne fundusze, osiągające wyniki na określonych, krótkoterminowych trendach. Na co dzień fundusze hedgingowe mogą okazać się zbyt mało ciekawym temat dla mediów, m.in. ze względu na stabilne i często przewidywalne wyniki.
Inwestorzy indywidualni coraz częściej są zainteresowani funduszami o zróżnicowanym portfelu, które mogłyby poradzić sobie w różnych warunkach rynkowych. Popularność na rynku zdobywają strategie związane z aktywnym zarządzaniem. Klienci detaliczni w większym stopniu mogą zrozumieć fundusze benchmarkowe, nastawione w na wzrost poszczególnych klas aktywów, ale z reguły nie wiedzą jaki rynek może spełnić ich oczekiwania. W przypadku funduszy hedgingowych inwestorzy nie muszą martwić się o koniunkturę na rynkach, czy dobry moment w cyklu koniunkturalnym. Mogą zostawić decyzje zarządzającym.
AOL: Czego w związku z tym spodziewacie się Państwo na rynkach w 2015 r.?
PV: W ostatnich miesiącach mogliśmy zaobserwować coraz większe różnice w polityce monetarnej banków centralnych. Podobnie jest przypadku koniunktury gospodarczej poszczególnych państw. Najbliższy rok może być trudny dla inwestorów. Pieniądz dostarczany na rynek przez banki centralne powinien wpływać korzystnie na wyceny ryzykownych aktywów (jak np. akcji). Z drugiej strony czynnikiem ryzyka pozostanie sytuacja polityczna na Starym Kontynencie. Problemy takie jak konflikt na Ukrainie, czy spłata międzynarodowego zadłużenia Grecji mogą jeszcze nie raz wywołać przecenę na giełdach. Dlatego też ten rok może należeć do aktywnych menadżerów, którzy przywiązują dużą wagę do selekcji instrumentów.
Rozmawiał Kamil Koprowicz
Reklama
16.02.2015
Źródło: Vitte Yevhen / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania