Rentowności, ropa i dolar rozdają karty. Co to oznacza dla funduszy w Polsce?
Rosnące rentowności obligacji, droga energia i mocniejszy dolar coraz wyraźniej wpływają na wyniki funduszy dostępnych polskim inwestorom. Najbardziej wrażliwe są dziś strategie dłużne o długiej duration, ale skutki globalnych ruchów widać też w funduszach surowcowych, akcyjnych i zagranicznych.
W tej sytuacji kluczowe stają się trzy pytania: jak długi jest portfel obligacji, jaka jest ekspozycja na surowce i czy fundusz zabezpiecza ryzyko walutowe.
Na światowych rynkach ponownie rosną rentowności obligacji. Presję wzmacniają wysokie ceny energii i obawy, że inflacja może utrzymać się dłużej, niż jeszcze niedawno zakładali inwestorzy. Do tego dochodzi mocniejszy dolar. Dla posiadacza funduszy w Polsce nie są to abstrakcyjne zjawiska z Wall Street. Każde z nich przekłada się na wyceny konkretnych grup funduszy.
Obligacje: im dłuższa duration, tym większa nerwowość
Najbardziej bezpośrednio wzrost rentowności uderza w fundusze obligacyjne. Mechanizm jest prosty: kiedy rentowności nowych obligacji rosną, ceny wcześniej wyemitowanych papierów spadają. Im dłuższy termin zapadalności i większa duration portfela, tym silniejsza reakcja. Dlatego w ostatnich tygodniach fundusze długoterminowych obligacji zachowywały się wyraźnie słabiej niż strategie krótkoterminowe.
Reklama
W danych z września widać było spadki m.in. w funduszach takich jak Skarbiec Obligacji, ING Indeks Obligacji, inPZU Polskie Obligacje Skarbowe czy PKO Obligacji Skarbowych Średnioterminowy. Tymczasem część funduszy krótkoterminowych, takich jak Pekao Spokojna Inwestycja czy Investor Obligacji Skarbowych Krótkoterminowy, przechodziła przez rynkową przecenę znacznie spokojniej.
To pokazuje, że samo określenie „fundusz obligacji” niewiele dziś mówi. Dwa fundusze z tej samej szerokiej kategorii mogą reagować zupełnie inaczej na ten sam ruch rentowności.
Wzrost rentowności ma też drugą stronę
Dla inwestorów obligacyjnych obecne otoczenie nie jest jednak wyłącznie negatywne. Spadek cen obligacji pogarsza bieżące wyniki, ale jednocześnie fundusze mogą kupować nowe papiery przy wyższych rentownościach. Z czasem oznacza to wyższy dochód odsetkowy portfela.
Jeśli inflacja zacznie słabnąć, a banki centralne wrócą do łagodniejszej polityki, dzisiejsze wysokie rentowności mogą stać się punktem wyjścia do lepszych wyników funduszy dłużnych. Jeśli jednak ceny energii pozostaną wysokie i presja inflacyjna nie odpuści, największa zmienność nadal będzie dotyczyć strategii o długiej duration.
Ropa pomaga jednym funduszom, a szkodzi innym
Droga ropa zwiększa ryzyko inflacyjne. To z kolei może opóźniać obniżki stóp procentowych i podtrzymywać wysokie rentowności obligacji. Dla funduszy dłużnych jest to więc dodatkowe źródło presji.
Ale dla funduszy surowcowych sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Polski inwestor ma dostęp m.in. do funduszy Pekao Surowców i Energii, ING Surowców, Generali Surowców, Skarbiec Rynków Surowcowych czy inPZU Akcje Rynku Surowców. W ostatnich miesiącach strategie tego typu korzystały z mocnego rynku surowcowego.
Trzeba jednak uważać na jedną rzecz: fundusz surowcowy nie musi być prostym zakładem na wzrost ceny ropy.
Część funduszy inwestuje w szeroki koszyk surowców, a część przede wszystkim w akcje spółek wydobywczych, energetycznych i przetwórczych. W pierwszym przypadku wynik jest bardziej związany z samymi cenami surowców. W drugim dochodzą typowe czynniki giełdowe: wyceny spółek, marże, koszty, zadłużenie i sytuacja na rynku akcji.
Dlatego dwa fundusze z etykietą „surowce” mogą reagować zupełnie inaczej na identyczny wzrost ceny baryłki ropy.
Dolar może zmienić wynik funduszu o kilka punktów procentowych
Trzecim elementem układanki jest dolar. W przypadku funduszy zagranicznych wynik inwestora w złotych zależy nie tylko od tego, co dzieje się z obligacjami czy akcjami, ale również od zmian kursu USD/PLN.
I właśnie tutaj różnice pomiędzy funduszami potrafią być ogromne.
Przykładem jest PKO Obligacji Dolarowych, który inwestuje głównie w aktywa denominowane w dolarze i nie zabezpiecza ryzyka walutowego. W takim przypadku umocnienie dolara wobec złotego poprawia wynik inwestora liczony w PLN.
Inaczej skonstruowany jest inPZU Obligacje Skarbowe Amerykańskie. Fundusz zabezpiecza ekspozycję walutową, więc jego wynik ma w większym stopniu odzwierciedlać zachowanie amerykańskich obligacji, a w mniejszym zmiany USD/PLN.
To samo dotyczy funduszy akcyjnych. Fundusz inwestujący w USA może przynieść polskiemu inwestorowi dodatni wynik nawet przy przeciętnym zachowaniu amerykańskich indeksów, jeśli dolar wyraźnie się umocni.
Ale działa to również w drugą stronę. Umacniający się złoty może obniżać stopę zwrotu z zagranicznych aktywów. Dlatego przy wyborze funduszu zagranicznego pytanie o zabezpieczenie walutowe staje się jednym z najważniejszych.
Fundusze USA: dolar pomaga, rentowności przeszkadzają
W funduszach akcji amerykańskich pojawia się dziś interesujący konflikt. Z jednej strony mocniejszy dolar może poprawiać wynik w PLN. Z drugiej strony wysokie rentowności obligacji są niekorzystne dla wycen spółek wzrostowych, zwłaszcza technologicznych.
W efekcie inwestor może znaleźć się w sytuacji, w której kurs dolara częściowo amortyzuje spadek cen akcji w USA. Dotyczy to zwłaszcza funduszy z dużą ekspozycją na amerykański rynek i niezabezpieczonym ryzykiem walutowym.
Złoto: nie tylko cena kruszcu
Podobny niuans pojawia się w funduszach złota. Polski inwestor może wybierać m.in. spośród Generali Złota, Investor Gold, QUERCUS Gold, inPZU Złoto czy Pekao Złota.
Nie wszystkie te produkty mają jednak identyczną ekspozycję walutową. Część zabezpiecza ryzyko USD/PLN, część pozostawia je otwarte. Oznacza to, że przy wzroście dolara dwa fundusze inwestujące w podobne aktywa mogą pokazywać inne wyniki.
Samo złoto z kolei znajduje się dziś pomiędzy dwiema przeciwstawnymi siłami. Niepewność geopolityczna i obawy inflacyjne mogą mu sprzyjać, ale wysokie realne rentowności obligacji zwiększają atrakcyjność aktywów przynoszących odsetki.
Które fundusze są dziś najbardziej wrażliwe?
Rosnące rentowności obligacji
- pod presją: fundusze obligacji długoterminowych,
- mniej wrażliwe: fundusze obligacji krótkoterminowych,
- potencjalna korzyść w dłuższym terminie: wyższa rentowność nowych inwestycji.
Droga ropa i energia
- pod presją: część funduszy obligacyjnych poprzez wzrost oczekiwań inflacyjnych,
- potencjalni beneficjenci: fundusze surowcowe i część funduszy akcji spółek energetycznych,
- ryzyko: wysoka zmienność cen surowców.
Mocniejszy dolar
- potencjalnie korzystny: fundusze zagraniczne bez zabezpieczenia walutowego,
- neutralniejszy: strategie PLN-hedged,
- ryzyko: ewentualne późniejsze umocnienie złotego.
Przykłady funduszy służą wyłącznie do pokazania mechanizmów rynkowych i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych.
25.09.2026
Źródło: PawelKacperek / Shutterstock.com


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania