Skarbiec TFI: większy potencjał w MiŚ. OKI mogą zwiększyć popyt na GPW
Skarbiec TFI podtrzymuje pozytywne nastawienie do polskich akcji, ale większy potencjał widzi dziś w średnich i małych spółkach niż w blue chipach. Argumentem za GPW są m.in. przyszłe krajowe przepływy: od 2027 r. do PPK, IKE i IKZE mają bowiem dołączyć OKI.
Skarbiec TFI pozostaje pozytywnie nastawiony do polskiego rynku akcji w średnim i długim terminie. W opublikowanych właśnie perspektywach na IV kwartał zarządzający wskazują na poprawę wyników spółek, atrakcyjne wyceny oraz rosnące przepływy. Nie wszystkie segmenty GPW oceniają jednak jednakowo. Więcej potencjału widzą obecnie w średnich i małych spółkach niż w blue chipach.
Skarbiec deklaruje jednocześnie selektywne podejście do rynku. Preferuje dobrze zarządzane spółki prywatne, ogranicza w portfelach udział przedsiębiorstw kontrolowanych przez Skarb Państwa oraz działających w sektorach regulowanych.
Jednym z argumentów za polskimi akcjami pozostają wyceny. Wskaźnik C/Z dla WIG jest nadal wyraźnie niższy niż dla S&P 500 i DAX.
Zarządzający zakładają przy tym, że sprzyjające otoczenie gospodarcze pozwoli na dalszą poprawę wyników finansowych przedsiębiorstw, co powinno tworzyć przestrzeń do wzrostu wycen.
Do tego dochodzą dywidendy. Według danych przytoczonych przez Skarbca ich wartość dla spółek z WIG ma w 2026 r. przekroczyć 50 mld zł, z czego 13,3 mld zł miałoby trafić do krajowych instytucji. W ostatnich latach wyraźnie wzrosła również płynność rynku, a udział inwestorów zagranicznych w obrotach akcjami na GPW sięgnął w I połowie 2026 r. 73 proc.
Reklama
Do krajowego popytu mają dołączyć OKI
Druga część argumentacji Skarbca dotyczy nie samych fundamentów spółek, lecz tego, skąd w kolejnych latach mogą płynąć pieniądze na GPW. Istniejące źródła krajowego popytu, takie jak PPK, IKE, IKZE czy PPE, od 2027 r. uzupełnią Osobiste Konta Inwestycyjne.
Skarbiec przytacza projekcję DM Trigon dotyczącą możliwej skali nowego rozwiązania. Według tych szacunków wartość przedstawiona jako oczekiwane aktywa w OKI miałaby wynieść 37,5 mld zł już w 2027 r., 45,9 mld zł w 2028 r. i 48,8 mld zł w 2029 r. Sama część inwestycyjna miałaby w tym czasie wzrosnąć odpowiednio z 13,9 mld zł do 21,1 mld zł i 26,5 mld zł.
Skarbiec przedstawia też własną prognozę przepływów do polskich akcji. Zestawia w niej fundusze inwestycyjne, OFE, PPK, IKE, IKZE i PPE, a od 2027 r. również OKI. Według tego scenariusza łączne instytucjonalne przepływy do polskich akcji mogłyby wzrosnąć z 12 mld zł w 2026 r. do 13-14 mld zł w 2027 r. i 17 mld zł w latach 2028-2029. Coraz większą część wzrostu miałby odpowiadać właśnie kapitał związany z OKI. Skarbiec zakłada, że część środków zgromadzonych na nowych kontach zostanie ulokowana w polskich akcjach bezpośrednio lub za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych.
Przedstawione kwoty nie są jednak równoznaczne z napływem netto całkowicie nowego kapitału na GPW. Obejmują również pieniądze z dywidend, które mogą być ponownie inwestowane.
Dotychczas argumenty za polskimi akcjami opierały się przede wszystkim na relatywnie niskich wycenach, poprawie wyników spółek i rosnącym zainteresowaniu inwestorów zagranicznych. W kolejnych latach do tej układanki może dojść również większy strukturalny popyt krajowy.
Skala tego efektu będzie jednak zależała zarówno od popularności samych OKI, jak i od tego, jaką część zgromadzonych na nich pieniędzy inwestorzy rzeczywiście skierują na GPW.
16.09.2026
Źródło: Natanael Ginting / Shutterstock.com






Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania