Przegląd prasy (2026-07-13)
Iran znów rozdaje karty na rynkach, Węgry rozliczają epokę Orbána, zagraniczny kapitał wraca do Indii, ale to Polska wciąż jest wśród rynkowych faworytów. Rynek długu łapie oddech, a AI zaczyna decydować, gdzie ulokować kapitał - donosi prasa.
Iran znów rozdaje karty na rynkach
Nowa eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie uderzyła jednocześnie w akcje i obligacje. Po kolejnych amerykańskich atakach na Iran ropa Brent podrożała o niemal 5 proc., do około 80 dolarów za baryłkę, a inwestorzy zaczęli mocniej obawiać się ponownego wzrostu inflacji i podwyżek stóp procentowych przez Fed. Indeksy w Azji wyraźnie spadały, szczególnie mocno w Korei Południowej, a kontrakty na amerykański Nasdaq 100 traciły ponad 1 proc. Presja objęła także rynek długu. Rentowność dwuletnich obligacji USA wzrosła do najwyższego poziomu od lutego 2025 r., a rynek terminowy zaczął wyceniać około 40 pkt bazowych podwyżek stóp Fed do końca roku. Umacniał się dolar, natomiast złoto, srebro i bitcoin taniały. Źródłem niepewności pozostaje Cieśnina Ormuz: Iran twierdzi, że została zamknięta, podczas gdy amerykańskie wojsko i władze morskie zapewniają, że żegluga nadal odbywa się południowym szlakiem. Dla rynków kluczowe będą teraz dane o inflacji w USA, wystąpienie szefa Fed Kevina Warsha oraz rozpoczynający się sezon wyników spółek.
Za: Bloomberg (2026-07-13), Anand Krishnamoorthy, Stocks Fall With Bonds as Iran Attacks Boost Oil: Markets Wrap
Polska wciąż wśród rynkowych faworytów
Większość ankietowanych przez „Parkiet” biur maklerskich i TFI pozytywnie ocenia perspektywy polskich akcji w drugiej połowie roku. Krajowemu rynkowi mają sprzyjać mocny wzrost gospodarczy, dobre wyniki spółek, atrakcyjne wyceny oraz możliwy napływ kapitału. Eksperci liczą zwłaszcza na małe i średnie spółki. Dobre perspektywy dostrzegają także na innych rynkach wschodzących, choć po silnych zwyżkach w Korei i na Tajwanie coraz większego znaczenia nabiera selekcja, a uwaga przesuwa się m.in. w stronę Chin, Indii i Ameryki Łacińskiej. Znacznie mniej zgodne są prognozy dla USA i Europy Zachodniej. Część ekspertów nadal wierzy w amerykańskie akcje, wspierane przez sektor technologiczny i dobrą koniunkturę, inni oczekują rotacji z największych spółek AI do firm wartościowych. Europa Zachodnia oceniana jest raczej neutralnie. Rozbieżności dotyczą również obligacji USA: część zarządzających uważa, że rynek przesadził z wyceną podwyżek stóp Fed i oczekuje spadku rentowności, podczas gdy inni wskazują na uporczywą inflację i dużą podaż długu. Większy optymizm dotyczy polskich obligacji, którym sprzyjają łagodniejsze nastawienie RPP i relatywnie wysokie rentowności.
Za: Parkiet (2026-07-13), Andrzej Pałasz, INWESTYCJE Polska i rynki wschodzące nadal mocne
Reklama
Kapitału nie brakuje, ale debiutantów wciąż mało
Aktywność na warszawskiej giełdzie wyraźnie przyspieszyła. W drugim kwartale przeprowadzono osiem transakcji ABB, dziesięć kolejnych emisji akcji oraz sześć ofert spółek wchodzących na GPW lub NewConnect. Ich łączna wartość sięgnęła 15,8 mld zł, wobec 1,8 mld zł w pierwszym kwartale i 20 mld zł w całym 2025 r. Ponad połowę wartości transakcji ABB stanowiła sprzedaż pakietów Allegro przez fundusze Cinven i Permira. Duża liczba przyspieszonych ofert pokazuje, że inwestorzy są w stanie wchłonąć znaczną podaż akcji, a zagraniczny kapitał coraz częściej uczestniczy także w transakcjach średniej wielkości. Sprzedający wykorzystują trwającą hossę do wychodzenia z wieloletnich inwestycji, a spółki pozyskują kapitał na rozwój. Przykładem jest Creotech Instruments, który zebrał 481 mln zł. Jednocześnie klasycznych debiutów nadal jest niewiele, ponieważ inwestorzy oczekują dziś większych i bardziej dojrzałych emitentów. Nowym źródłem popytu stają się profesjonalizujące się biura rodzinne. Są one szczególnie ważne przy ofertach o wartości do około 400 mln zł, które bywają zbyt małe, aby istotnie wpłynąć na wyniki największych OFE, a jednocześnie za duże dla części tradycyjnych inwestorów. Family offices mogą więc wypełnić lukę kapitałową w segmencie mniejszych spółek, gdzie jeszcze kilka lat temu wiele ofert nie dochodziło do skutku z powodu braku popytu.
Za: Puls Biznesu (2026-07-13), Stanisław Borawski, Miliardy zalały giełdę w II kwartale. Nowa siła zagospodarowuje niszę
Zagraniczny kapitał wraca do Indii
Globalni inwestorzy ponownie zwiększają ekspozycję na indyjskie akcje. W ciągu czterech sesji zakończonych 9 lipca kupili netto papiery warte 1,3 mld dolarów, co może oznaczać największy tygodniowy napływ od co najmniej czerwca ubiegłego roku. W piątek dołożyli kolejne 272 mln dolarów. Goldman Sachs ocenia, że napływy mogą być kontynuowane dzięki stabilizacji rupii, spadkowi cen surowców, odporności krajowej gospodarki i poprawie oczekiwań dotyczących wyników spółek. Pomóc może także niewielkie obecnie zaangażowanie inwestorów zagranicznych. Indeks Nifty 50 odbił już o około 8 proc. od rocznego minimum z kwietnia. Mimo czterech kolejnych tygodni zakupów bilans od początku roku pozostaje jednak wyraźnie ujemny – zagraniczne fundusze sprzedały netto indyjskie akcje za około 27 mld dolarów.
Za: Bloomberg (2026-07-13), Ashutosh Joshi, Global Funds Return to Indian Stocks With $1 Billion in Buying
Rynek długu łapie oddech
Po marcowym załamaniu napływów do funduszy dłużnych sytuacja zaczyna się poprawiać. W maju pojawiło się odbicie, a spadek rentowności obligacji w czerwcu powinien przełożyć się na dobre wyniki funduszy i wesprzeć dalszy powrót kapitału. W ostatnich 12 miesiącach do funduszy dłużnych napłynęło łącznie 34,9 mld zł, choć bilans ostatnich trzech miesięcy nadal pozostawał ujemny. Lepsze warunki wykorzystują emitenci. W drugim kwartale przedsiębiorstwa przeprowadziły 15 emisji o wartości 3 mld zł, a na rynek wychodziły m.in. Play, AB, Echo Investment, Atal i MOL. Dominowały transakcje o wartości 100-200 mln zł, a poprawa nastrojów i spadek spreadów pozwalały firmom pozyskiwać finansowanie na korzystniejszych warunkach. Rosła też aktywność na Catalyst: wartość notowanych obligacji nieskarbowych zwiększyła się w ciągu roku do 167,2 mld zł, a obroty w pierwszym półroczu wzrosły o 32 proc. Zdaniem Kamila Witkowskiego z Trigona obecne warunki sprzyjają zarówno dobrze przygotowanym emitentom, jak i inwestorom. Rentowności są niższe niż kilka miesięcy temu, ale nadal pozostają atrakcyjne na tle depozytów, a ewentualne dalsze obniżki stóp mogą dodatkowo wspierać ceny obligacji. Największej aktywności emisyjnej rynek spodziewa się we wrześniu i w czwartym kwartale, po publikacji wyników spółek za pierwsze półrocze.
Za: Parkiet (2026-07-13), Katarzyna Kucharczyk, RYNEK Prześwietlamy obligacje. To dobry czas na emisje i zakupy?
AI zaczyna decydować, gdzie ulokować kapitał
JPMorgan przetestował agentów sztucznej inteligencji, którzy samodzielnie zmieniali proporcje akcji i obligacji w portfelu w zależności od warunków gospodarczych. W symulacji obejmującej ostatnie 20 lat najlepszy z systemów osiągnął stopę zwrotu wyższą od tradycyjnego portfela 60/40 o 0,7 pkt proc. rocznie, a jednocześnie charakteryzował się niższą zmiennością. Wszystkich ośmiu testowanych agentów pokonało portfel 60/40 pod względem wyników skorygowanych o ryzyko, a także wypadło lepiej od dotychczasowego modelu alokacji aktywów JPMorgana. Agenci, wykorzystujący modele OpenAI i Anthropic, rozpoznawali cztery reżimy rynkowe: Goldilocks, reflację, stagflację oraz risk-off. Następnie decydowali, jak rozdzielać kapitał między poszczególne klasy aktywów – na przykład zwiększając udział akcji przy mocnym wzroście gospodarczym lub obligacji, gdy perspektywy się pogarszały. Bank podkreśla jednak, że wyniki pochodzą wyłącznie z testów historycznych i nie dowodzą, że AI będzie systematycznie pokonywać rynek w rzeczywistych warunkach. Zagrożeniem jest także upowszechnienie podobnych modeli, które mogą kierować inwestorów do tych samych transakcji, wzmacniać rynkowe wahania i zwiększać podatność rynku na manipulacje. Zdaniem strategów AI może wspierać proces alokacji kapitału, ale nie powinna być traktowana jako samodzielne źródło wiedzy inwestycyjnej.
Za: Bloomberg (2026-07-13), KZ, JP Morgan stworzył agentów AI, którzy w testach historycznych pokonali portfel 60/40
Węgry rozliczają epokę Orbána
Węgierski parlament ma w poniedziałek przegłosować zmianę konstytucji prowadzącą do usunięcia prezydenta Tamása Sulyoka, politycznie związanego z Viktorem Orbánem. Przyjęcie poprawki jest niemal pewne, ponieważ partia Tisza premiera Pétera Magyara dysponuje większością dwóch trzecich głosów. Nowy rząd, który objął władzę po kwietniowym zwycięstwie wyborczym kończącym 16-letnie rządy Orbána, chce w ten sposób zerwać z systemem zbudowanym przez poprzednią ekipę i odbudować praworządność. Administracja Magyara przyjęła już ustawę antykorupcyjną, która ma pomóc w odblokowaniu funduszy unijnych, rozpoczęła rozbijanie państwowego holdingu medialnego i ograniczyła liczbę kadencji premiera do dwóch. Usunięcie Sulyoka budzi jednak pytania o granice demokratycznego demontażu niedemokratycznego systemu. Prezydent twierdzi, że zmiana konstytucji narusza ustawę zasadniczą i może stworzyć precedens pozwalający większości parlamentarnej usuwać niezależnych urzędników. Rząd odpowiada, że dotychczasowy prezydent przedkładał lojalność polityczną nad obowiązek ochrony demokracji.
Za: Bloomberg (2026-07-13), Zoltan Simon, Hungary Is Poised to Oust President in a Rollback of Orban Era
13.07.2026
Źródło: Brian A Jackson / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania