Przegląd prasy (2026-05-29)
Wall Street znów bije rekordy, bo inwestorzy wierzą jednocześnie w AI, możliwy rozejm z Iranem i kolejne wielkie IPO. Optymizm nie jest jednak pełny: rynek długu ostrzega przed inflacją, złoto wraca do gry jako bezpieczna przystań, a sezon wyników przypomina, że nie każda spółka nadąża za hossą. Po AI rynek już podgrzewa temat kosmosu.
SpaceX schodzi z wyceny, ale skala IPO wciąż może być rekordowa
SpaceX szykuje się do debiutu giełdowego przy niższych oczekiwaniach niż jeszcze kilka tygodni temu. Zamiast wyceny przekraczającej 2 bln USD, spółka celuje obecnie w co najmniej 1,8 bln USD. To efekt konsultacji z doradcami i inwestorami przed rozpoczęciem formalnego marketingu oferty. Mimo tej korekty plan pozostaje gigantyczny: firma chce pozyskać do 75 mld USD, co i tak uczyniłoby jej IPO największym w historii. Artykuł pokazuje też, jak zmienia się narracja wokół SpaceX. To już nie tylko producent rakiet i operator Starlinka, ale coraz mocniej także historia o AI i infrastrukturze danych. W 2025 r. spółka zwiększyła przychody do 18,7 mld USD z 14 mld USD rok wcześniej, ale jednocześnie przeszła z zysku 791 mln USD do straty 4,94 mld USD. Rynek będzie więc musiał odpowiedzieć sobie na pytanie, czy kupuje dziś przede wszystkim kosmiczny biznes, czy raczej kolejną wielką opowieść o przyszłej dominacji w AI.
Reklama
Za: Bloomberg (2026-05-29), Kiel Porter, Edward Ludlow, „SpaceX Said to Cut IPO Valuation Goal to at Least $1.8 Trillion”
Rynki kupują nawet kruchy rozejm z Iranem
Globalne rynki znów wybrały optymizm. Jak pokazuje tekst Bloomberga, sama perspektywa przedłużenia zawieszenia broni między USA i Iranem o 60 dni wystarczyła, by akcje ustanawiały kolejne rekordy, a ropa mocno taniała. MSCI All Country World Index wspiął się na historyczny szczyt, mocno rosła Azja, a Brent spadł poniżej 93 USD za baryłkę, kończąc maj najgorszym miesiącem od czasu pandemicznego załamania. To klasyczny relief rally: rynek nie potrzebuje jeszcze trwałego pokoju, wystarczy mu nadzieja, że najgorszy scenariusz dla Ormuzu i globalnej podaży energii może zostać odsunięty. Jednocześnie paliwem dla hossy pozostaje technologia i AI, co widać po reakcji na SpaceX, Della czy nową rundę finansowania Anthropic. Artykuł zostawia jednak ważne zastrzeżenie: ten optymizm nadal opiera się na bardzo kruchych podstawach. Trump jeszcze nie zaakceptował warunków porozumienia, USA nie wycofały swoich twardych „czerwonych linii”, a wcześniejsze sygnały przełomu już nieraz kończyły się przedłużeniem pata. Do tego wyższe ceny energii wciąż mogą podbijać inflację i ograniczać pole manewru Fedu.
Za: Bloomberg (2026-05-29), Anand Krishnamoorthy, „Stocks Rise to Record, Oil Drops on Iran Optimism: Markets Wrap”
AI niesie Wall Street, a GPW wciąż ma paliwo do wzrostu
Rozmówcy „Parkietu” pozostają wyraźnie pozytywnie nastawieni zarówno do rynku amerykańskiego, jak i warszawskiej giełdy. Ich zdaniem inwestorzy nauczyli się już żyć z geopolitycznym szumem z Bliskiego Wschodu: rynek słabiej reaguje na negatywne informacje, a chętniej wykorzystuje pozytywne impulsy do dalszych wzrostów. Najmocniejszym argumentem za Wall Street pozostają świetne wyniki spółek i długoterminowy trend związany z rozwojem sztucznej inteligencji, który może przez lata podnosić produktywność gospodarki. Polska z kolei korzysta na swojej specyficznej strukturze indeksów: wysokie ceny ropy wspierają spółki paliwowe, wyższe stopy pomagają bankom, a sama gospodarka nadal rośnie szybciej niż Europa Zachodnia. W ocenie ekspertów małe spółki wciąż czekają na większy napływ krajowego kapitału, ale średnie i duże firmy pozostają atrakcyjne także dla zagranicy. To nie znaczy, że ryzyk nie ma, ale dziś rynek patrzy przede wszystkim na to, co może mieć znaczenie za kilka lat, a nie tylko za kilka tygodni.
Za: Parkiet (2026-05-29), „Prosto z Parkietu. Wall Street i GPW nadal są atrakcyjne”
AI już pomaga amerykańskiej gospodarce
W USA rzeczywiście widać przyspieszenie produktywności pracy, które zbiega się z boomem inwestycyjnym w centra danych i narzędzia sztucznej inteligencji. To dobry sygnał, ale nie oznacza jeszcze pełnego przełomu technologicznego na miarę rewolucji internetowej z lat 90. Kluczowe jest to, że znacznie słabiej rośnie łączna produktywność czynników produkcji, czyli miara pokazująca, czy gospodarka potrafi lepiej wykorzystywać nie tylko pracę, ale i kapitał. Innymi słowy: na razie wzrost wydajności wynika głównie z tego, że pracownicy dostali lepsze narzędzia, a nie z tego, że cała gospodarka nauczyła się działać wyraźnie mądrzej i efektywniej. To nie podważa znaczenia AI, ale sugeruje, że prawdziwy efekt może dopiero nadejść, gdy firmy i ludzie lepiej nauczą się korzystać z nowych technologii.
Za: Puls Biznesu (2026-05-29), Gabriel Chrostowski, „Produktywność w USA szybuje. Czy to zasługa AI – czy tylko pieniędzy pompowanych w centra danych?”
DWS: wojna z Iranem nie zatrzyma Wall Street, a po AI przyjdzie czas na kosmos
David Bianco z DWS patrzy na skutki wojny na Bliskim Wschodzie znacznie spokojniej niż wielu inwestorów. Jego zdaniem amerykańska gospodarka jest w stanie wytrzymać nawet ropę po 150 USD za baryłkę bez wpadania w recesję, bo udział wydatków na paliwo w budżetach gospodarstw domowych jest dziś relatywnie niewielki, a siłę konsumpcji nadal wspiera hossa na rynku akcji. Bianco uważa też, że Donald Trump nie wycofa się z twardego stanowiska wobec Iranu, więc konflikt może potrwać dłużej, niż dziś zakłada rynek. Jednocześnie największym zwycięzcą tego otoczenia pozostaje według niego sektor technologiczny, bo inwestorzy wciąż skupiają się przede wszystkim na boomie AI, a globalne nakłady na ten obszar mogą sięgnąć 600 mld USD już w 2026 r. i około 1 bln USD do 2030 r. Najciekawsza jest jednak końcowa teza: po sztucznej inteligencji kolejnym wielkim motywem inwestycyjnym może stać się gospodarka kosmiczna. Bianco wskazuje, że coraz więcej dużych firm przemysłowych, obronnych i technologicznych ma ekspozycję na ten segment, a ewentualne IPO SpaceX może tylko przyspieszyć zainteresowanie inwestorów. To więc tekst nie tylko o odporności USA na szok naftowy, ale też o tym, gdzie rynek może szukać kolejnej wielkiej historii wzrostowej po AI.
Za: Puls Biznesu (2026-05-29), Malin Rising / Dagens industri / WST, „Znany finansista z DWS: Donald Trump nie odpuści Iranowi, a po AI giełdy rozgrzeje sektor kosmiczny”
Złoto wraca jako odpowiedź na kryzys zaufania do pieniądza
Krzysztof Kolany, relacjonując najnowszy raport „In Gold We Trust” autorstwa Incrementum, stawia tezę dużo szerszą niż tylko prognoza dla cen kruszcu. W centrum opowieści jest erozja zaufania do całego współczesnego systemu finansowego: do rządów, banków centralnych, walut fiducjarnych i obligacji skarbowych. W tym ujęciu złoto nie jest już tylko „bezpieczną przystanią” na czas niepewności, ale beneficjentem możliwego przesilenia w globalnym porządku monetarnym. Autor wskazuje, że wiosenna słabość cen złota może być jedynie korektą w ramach dłuższej, sekularnej hossy, a dodatkowym katalizatorem dla tej narracji staje się obecny kryzys wokół Iranu i Cieśniny Ormuz, który może podkopywać fundamenty systemu petrodolara. Najciekawsze w tym tekście jest to, że nie sprowadza on wzrostów złota do prostego schematu „strach = droższy metal”. Chodzi raczej o możliwy monetarny reset, w którym dolar stopniowo traci część swojej hegemonii, a inwestorzy i banki centralne coraz chętniej wracają do aktywów realnych. To sprawia, że złoto zostaje pokazane nie jako chwilowa moda, ale jako element większej zmiany w światowych finansach.
Za: Bankier.pl (2026-05-29), Krzysztof Kolany, „Monetarny powrót do przyszłości. Tylko złoto może przywrócić zaufanie do systemu”
Raporty nie wszystkich obroniły
Kończący się sezon wyników za I kwartał przyniósł kilka wyraźnych rozczarowań, które mocno odbiły się na kursach akcji. Wśród najsłabszych ogniw znalazły się m.in. Wielton, Arctic Paper, Elektrotim, Arlen i Selvita, ale źródła problemów były różne. W przypadku Wieltonu rynek nie zakwestionował samego kierunku poprawy, lecz jej zbyt wolne tempo i wciąż napiętą sytuację płynnościową. Arctic Paper nadal zmaga się z niskim popytem i działa raczej w trybie defensywnym niż wzrostowym, a Elektrotim pokazał słabszy początek roku głównie przez sezonowość i strukturę portfela zamówień. Najmocniej wybrzmiewają jednak dwa inne przypadki. Arlen został ukarany gwałtownie, bo skala strat okazała się dużo większa od oczekiwań, a luka w przychodach po wygaśnięciu wcześniejszych kontraktów postawiła pod znakiem zapytania najbliższe kwartały. Z kolei Selvita rozczarowała nie tylko wynikami, ale też sygnałem strategicznej niepewności – wolniejszym pozyskiwaniem kontraktów i rozpoczęciem przeglądu opcji strategicznych, co rynek odczytał jako potwierdzenie, że spółce coraz trudniej odnaleźć się w zmieniającym się otoczeniu CRO. Wniosek z tekstu jest prosty: inwestorzy potrafią wybaczyć słabszy kwartał, ale dużo gorzej reagują wtedy, gdy raport budzi wątpliwości co do długoterminowej historii spółki.
Za: Parkiet (2026-05-29), Jacek Mysior, „Giełda. Największe rozczarowania sezonu raportów za I kwartał”
29.05.2026
Źródło: Stokkete/ Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania