Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

Fidelity: kolejna fala AI może rozegrać się w przemyśle

Sztuczna inteligencja, obronność, energia i surowce łączą się w jeden inwestycyjny temat: przemysł. Podczas spotkania Fidelity eksperci przekonywali, że po pierwszej fali AI skoncentrowanej na półprzewodnikach i centrach danych, kolejny etap może rozgrywać się w realnej gospodarce.

Po latach dominacji spółek technologicznych inwestorzy coraz częściej zadają pytanie, gdzie szukać kolejnych źródeł wzrostu. Czy nadal wystarczy ekspozycja na Big Tech, półprzewodniki i centra danych? A może następna fala sztucznej inteligencji będzie widoczna nie tylko w sektorze technologicznym, ale także w przemyśle, energetyce, infrastrukturze i surowcach?

Reklama

To była jedna z głównych osi spotkania zorganizowanego przez Fidelity International, którego patronem medialnym były analizy.pl. W wydarzeniu udział wzięli Dominik Bekkewold, Carsten Roemheld oraz James Hickling, który przedstawił perspektywy dla globalnego sektora przemysłowego na przykładzie strategii Fidelity Funds Global Industrials Fund

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

Spotkanie pokazało, że dyskusja o AI coraz wyraźniej wychodzi poza najbardziej oczywiste spółki technologiczne. Eksperci Fidelity wskazywali, że jeśli sztuczna inteligencja ma faktycznie zmienić gospodarkę, musi przełożyć się na produktywność, automatyzację, produkcję, logistykę, energetykę i infrastrukturę.

Hossa trwa, ale obligacje widzą więcej ryzyk

Carsten Roemheld, strateg w Fidelity International, rozpoczął od szerszego spojrzenia na rynki kapitałowe. Zwracał uwagę, że mimo licznych ryzyk geopolitycznych, inflacyjnych i surowcowych rynki akcji pozostają blisko historycznych szczytów. Od dołków z 2022 r. główne indeksy, w tym S&P 500 czy niemiecki DAX, wzrosły o ponad 100 proc. Jak podkreślał Roemheld, tak długa seria silnych zwyżek jest historycznie rzadkim zjawiskiem.

Jednocześnie, jego zdaniem, rynek obligacji znacznie poważniej traktuje ryzyka inflacyjne niż rynek akcji. Droższa ropa, napięcia geopolityczne, wydatki obronne, inwestycje infrastrukturalne i rosnące potrzeby energetyczne mogą utrudniać bankom centralnym powrót inflacji do celu.

Roemheld wskazywał, że wyższe ceny ropy i zaburzenia w globalnych przepływach surowców mogą działać jak impuls inflacyjny. Porównał obecną sytuację do lat 70., kiedy po pierwszej fali dezinflacji nastąpił kolejny, silniejszy szok cenowy związany z ropą. Rynek długu już częściowo wycenia te obawy. Rentowności amerykańskich obligacji rosły wraz z ryzykiem wyższej inflacji. Tymczasem inwestorzy akcyjni nadal koncentrują się przede wszystkim na dobrych wynikach spółek, inwestycjach w AI i trwającym cyklu wzrostowym.

Według Roemhelda ta rozbieżność nie musi trwać wiecznie. Przy wysokich wycenach akcji i rentownościach amerykańskich 10-latek w okolicach poziomów, które w ostatnich latach poprzedzały korekty, rynek może stać się bardziej wrażliwy na negatywne zaskoczenia.

Globalny portfel jest mniej globalny, niż się wydaje

Jednym z mocniejszych wątków prezentacji była koncentracja globalnych indeksów. Roemheld przypominał, że USA odpowiadają dziś za ok. 70 proc. indeksu MSCI World. To oznacza, że inwestor kupujący "globalny" portfel akcji w praktyce otrzymuje bardzo dużą ekspozycję na rynek amerykański, dolara i spółki technologiczne.

Zdaniem stratega Fidelity ostatnie kilkanaście lat było okresem wyjątkowej przewagi USA. Amerykańskie spółki, zwłaszcza technologiczne, generowały bardzo silny wzrost zysków, a dolar przez długi czas wspierał wyniki inwestorów spoza USA. Ten układ nie musi jednak powtórzyć się w kolejnych latach.

Roemheld wskazywał, że zmiana modelu globalizacji, reindustrializacja, większy nacisk na bezpieczeństwo łańcuchów dostaw i rosnące znaczenie geopolityki mogą sprzyjać większej dywersyfikacji regionalnej. W tym kontekście wymieniał Azję, która ma dziś znacznie niższy udział w globalnej kapitalizacji niż USA, ale wyższy potencjał wzrostu gospodarczego.

Region może korzystać z kilku trendów jednocześnie: słabszego dolara, handlu wewnątrzregionalnego, przebudowy łańcuchów dostaw oraz dostępu do surowców i mocy produkcyjnych. Roemheld wskazywał również, że korzyści z AI mogą stopniowo przesuwać się poza USA. Pierwsza fala była skoncentrowana na amerykańskich dostawcach infrastruktury technologicznej, ale kolejne etapy mogą premiować firmy na całym świecie, które wykorzystają AI do poprawy produktywności.

AI: od chipów i centrów danych do fabryk

Dominik Bekkewold zwracał uwagę, że inwestorzy zbyt często patrzą na sztuczną inteligencję wyłącznie przez pryzmat Nvidii, hyperscalerów i centrów danych. AI, automatyzacja, software i cyfryzacja zaczynają przenosić się do "twardej" gospodarki: produkcji, fabryk, transportu, energetyki, górnictwa i infrastruktury. Bekkewold odwoływał się do wcześniejszych rewolucji przemysłowych. Po upowszechnieniu kolei czy silnika parowego najpierw zarabiali producenci infrastruktury, maszyn i torów. Dopiero później nowa infrastruktura pozwalała całej gospodarce skalować produkcję, dystrybucję i sprzedaż.

Podobna logika może działać w przypadku AI. Pierwsza faza premiuje dostawców infrastruktury: chipów, serwerów, centrów danych, systemów chłodzenia i energii. Kolejna może należeć do firm, które potrafią wykorzystać tę technologię do poprawy procesów, obniżenia kosztów i zwiększenia skali produkcji.

Jako przykład przemysłu 4.0 Bekkewold wskazywał m.in. chińską motoryzację. Niższe ceny chińskich samochodów nie wynikają już wyłącznie z taniej siły roboczej. Coraz większe znaczenie mają zautomatyzowane, cyfrowe fabryki, które pozwalają produkować szybciej, taniej i na większą skalę. W szerszym ujęciu oznacza to, że sztuczna inteligencja staje się narzędziem transformacji realnej gospodarki.

Przemysł w centrum trzech megatrendów

James Hickling, przedstawiając perspektywy dla Fidelity Funds Global Industrials Fund, wskazywał, że sektor przemysłowy znajduje się dziś w centrum trzech dużych tematów inwestycyjnych: sztucznej inteligencji, obronności i energii.

W przypadku AI pierwsza fala wzrostu premiowała przede wszystkim firmy dostarczające infrastrukturę: półprzewodniki, centra danych, systemy chłodzenia, infrastrukturę elektryczną i rozwiązania dla data centers. Kolejna fala może jednak przesuwać się w stronę spółek przemysłowych, które potrafią wdrożyć AI w działalności operacyjnej. Chodzi o poprawę produktywności, szybszą produkcję, lepszą retencję klientów, optymalizację kosztów i szybsze wprowadzanie nowych produktów. Hickling podkreślał, że rynek zaczyna już różnicować zwycięzców i przegranych tej transformacji.

Drugim filarem jest obronność. W świecie większych napięć geopolitycznych rośnie potrzeba zwiększania wydatków wojskowych w Europie, Azji i USA. Ale - jak wskazywał Hickling - nie da się odbudować zdolności obronnych bez silnej bazy przemysłowej. Drony, technologie kosmiczne, systemy nowej generacji, zaawansowane uzbrojenie i bezpieczeństwo łańcuchów dostaw wymagają produkcji, automatyzacji, komponentów, logistyki i lokalnych zdolności przemysłowych. Dlatego reshoring, lokalizacja łańcuchów dostaw i reindustrializacja mogą być ważnym wsparciem dla sektora.

Trzecim tematem jest energia. W ocenie Hicklinga narracja rynkowa przesunęła się od prostego podziału na "zieloną" i "tradycyjną" energię do bardziej pragmatycznego podejścia: świat będzie potrzebował większej ilości energii ze wszystkich dostępnych źródeł. Odnawialne źródła pozostają ważne, ale rozwój AI, centrów danych, przemysłu i obronności zwiększa również znaczenie atomu, gazu, infrastruktury energetycznej i sieci przesyłowych.

Miedź, uran, złoto i energia jako część układanki

W prezentacji Hicklinga ważne miejsce zajęły także surowce i metale. Uran, miedź, srebro, aluminium, lit czy złoto są coraz trudniejsze do pozyskania. Bariery regulacyjne, problemy z pozwoleniami, koszty nowych projektów i ograniczenia po stronie pracy utrudniają szybkie zwiększenie podaży. Tymczasem popyt strukturalnie rośnie. Metale są potrzebne dla energetyki, elektryfikacji, centrów danych, obronności, automatyzacji, infrastruktury i przemysłu.

Szczególnie mocno wybrzmiał wątek miedzi, która jest kluczowa dla elektryfikacji i infrastruktury. Złoto z kolei - według Fidelity - może pozostawać wspierane przez zakupy banków centralnych oraz popyt ze strony konsumentów azjatyckich. Hickling podkreślał, że strategia Fidelity Funds Global Industrials Fund opiera się na trzech filarach: przemyśle i chemii, metalach i górnictwie oraz energii. Wspólnym mianownikiem jest globalny cykl inwestycyjny związany z AI, infrastrukturą, obronnością, energią i reindustrializacją.

Część energetyczna może dodatkowo zapewniać portfelowi dochód dywidendowy i bardziej defensywny charakter w okresach podwyższonej niepewności. Z kolei ekspozycja na surowce może pełnić funkcję zabezpieczenia przed inflacją.

Europa, Chiny i CEE: potencjał jest, selekcja trudniejsza

Uczestnicy dyskusji wskazywali, że Europa również ma beneficjentów przemysłu 4.0 i boomu na centra danych. Wśród przykładów pojawiły się m.in. Legrand i Schneider Electric. Hickling zastrzegał jednak, że dobra spółka nie zawsze jest dobrą inwestycją. O atrakcyjności decyduje nie tylko jakość biznesu, ale również wycena i relacja ryzyka do potencjalnego zysku.

Carsten Roemheld zwracał z kolei uwagę, że problemem Europy nie jest brak potencjału gospodarczego, lecz trudność w przełożeniu go na spójną strategię. USA i Chiny znacznie bardziej jednoznacznie bronią własnych interesów. Europa, mimo dużej siły gospodarczej, ma problem z mówieniem jednym głosem, bo interesy narodowe często utrudniają wspólne działanie.

W dyskusji pojawił się także wątek Chin. Hickling przyznał, że Państwo Środka jest dziś liderem w wielu obszarach nowego przemysłu: panelach słonecznych, pojazdach elektrycznych czy technologiach energetycznych. Nie oznacza to jednak automatycznie atrakcyjności inwestycyjnej chińskich spółek. W wielu branżach problemem pozostaje bardzo ostra konkurencja cenowa, nadpodaż i presja na marże. Z tego powodu selekcja chińskich firm wymaga dużej ostrożności.

Osobnym wątkiem była Europa Środkowo-Wschodnia. Hickling wyjaśniał, że brak spółek z regionu w portfelu nie wynika z negatywnej oceny makroekonomicznej, lecz z oddolnej selekcji. Zarządzający nie widzi obecnie w CEE spółki spełniającej kryteria strategii, choć sam region może korzystać z części trendów, m.in. wzrostu wydatków obronnych, reindustrializacji i efektów pośrednich związanych z przebudową łańcuchów dostaw.

AI podniesie produktywność, ale nie od razu

W panelu sporo miejsca poświęcono też ryzykom. Carsten Roemheld wskazywał, że jednym z najważniejszych jest ryzyko stóp procentowych. Rozwój AI, wydatki obronne, inwestycje infrastrukturalne i energetyczne są kapitałochłonne, a więc mogą podtrzymywać presję inflacyjną. Przy wysokim zadłużeniu państw rośnie również pytanie o zdolność rządów do finansowania deficytów bez utraty zaufania inwestorów. 

Drugim ryzykiem jest wpływ AI na rynek pracy. Automatyzacja może podnieść produktywność, ale jednocześnie zmieni strukturę zatrudnienia. Część miejsc pracy zniknie, inne się zmienią, pojawią się nowe kompetencje. Jeśli transformacja negatywnie uderzy w dochody gospodarstw domowych, może osłabić konsumpcję, która pozostaje jednym z głównych motorów wzrostu PKB.

Roemheld oceniał jednak, że w dłuższym terminie potencjał produktywnościowy AI jest bardzo duży. Efekty nie pojawią się natychmiast, bo firmy muszą dostosować procesy, wdrożyć technologię i znaleźć sposoby jej monetyzacji. Ale jeśli produktywność przedsiębiorstw wzrośnie o 2-3 proc., może to istotnie przełożyć się na zyski i marże.

Wąskim gardłem pozostają energia, woda, infrastruktura, surowce i polityka. Ogromne inwestycje w data centers i moce obliczeniowe mogą napotkać fizyczne ograniczenia. Jeśli nie będziemy w stanie dostarczyć wystarczającej ilości energii, chłodzenia, wody i surowców, część planowanych nakładów może zostać ograniczona.

Polski rynek dojrzewa, ale infrastruktura nadal ciąży

Spotkanie miało również lokalny wymiar. Dominik Bekkewold, pytany o 15 lat obecności Fidelity w Polsce, wskazywał, że jednym z największych wyzwań było budowanie marki na rynku, który przez długi czas bardzo silnie koncentrował się na krótkoterminowych wynikach. Jak mówił, zanim rozmowa schodziła na proces inwestycyjny czy rolę funduszy w portfelu, często pojawiało się pytanie: ile fundusz zarobi w kolejnym roku. To - jego zdaniem - był naturalny etap rozwoju rynku.

Wspominał też trudny okres po 2018 r., kiedy zaufanie do funduszy inwestycyjnych w Polsce zostało mocno nadwyrężone. Odbudowa relacji z inwestorami wymagała czasu.

Na pytanie, co zmieniłby na polskim rynku, Bekkewold wskazał przede wszystkim uproszczenie infrastruktury obsługi funduszy. Jego zdaniem obecny model prowadzi do nadmiernego rozproszenia danych między bankiem, dystrybutorem, agentem transferowym i asset managerem. Klient kupuje jeden fundusz, ale informacje o tej samej inwestycji funkcjonują w kilku systemach. To utrudnia raportowanie, obsługę i budowę prostego doświadczenia klienta.

Puls rynku

27.05.2026

Fidelity: kolejna fala AI może rozegrać się w przemyśle

Źródło: Who is Danny / Shutterstock.com

analizy.pl

Napisz komentarz

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejdź do logowania

Wszystkie komentarze (0)

Polecamy

Jak rozliczyć podatek z funduszy inwestycyjnych
Reklama
Ranking funduszy inwestycyjnych maj 2026
Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.