UNFE - dwa lata reformy emerytalnej w Polsce
Warto zadbać, aby w przyszłości polski system był traktowany jako atrakcyjny wzorzec. Wymaga to oczywiście rozwiązania problemów z systemem informatycznym ZUS, zabezpieczenia konkurencji w II filarze zgodnie z raportem "Bezpieczeństwo dzięki konkurencji" i zwiększeniem zapobiegliwości w ramach dobrowolnego oszczędzania w III filarze.Zbliża się do końca drugi rok wdrażania w Polsce reformy emerytalnej. Jest ona jedną z czterech reform rozpoczętych przez rząd Jerzego Buzka. Reforma emerytalna została jednak zapowiedziana już wcześniej. Jeszcze w 1997 roku Sejm poprzedniej kadencji uchwalił ustawy stwarzające podwaliny pod funkcjonowanie otwartych funduszy emerytalnych i pracowniczych programów emerytalnych. Już nowy parlament uchwalił ustawy reformujące funkcjonowanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i kształt emerytur wypłacanych przez tę instytucję.W efekcie stworzono w Polsce trójfilarowy system emerytalny. Oznacza to, że składa się on z trzech wzajemnie uzupełniających się elementów mających na celu zapewnienie uzyskania emerytury na starość. Konieczność reformy systemu emerytalnego była konsekwencją groźby załamania dotychczasowego systemu emerytalnego w ciągu XXI wieku i niemożności finansowania narastających zobowiązań według dotychczasowych zasad. Zreformowany system emerytalny przewiduje całkowite odejście od dotychczasowego systemu zdefiniowanego świadczenia do nowego systemu zdefiniowanej składki. Oznacza to ścisłe uzależnienie wysokości emerytury od wysokości opłacanych przez cały okres pracy składek. O konstrukcję zdefiniowanej składki oparte są wszystkie trzy filary systemu: I filar repartycyjny (czyli Pay As You Go), II i III kapitałowe. Pierwszy i drugi filar są obowiązkowe, trzeci czyli pracownicze programy emerytalne jest dobrowolny. Nie znaczy to jednak, że jest on mniej istotny od filarów obowiązkowych.Każdy z filarów nowego systemu emerytalnego ma swoją specyfikę. I filar finansowany jest na dotychczasowych zasadach - czyli składki pracujących przeznaczone są na wypłatę bieżących emerytur. Jest to system umowy międzypokoleniowej. Zmiana konstrukcji świadczenia w związku z wprowadzeniem również w tym filarze metody zdefiniowanej składki wymaga wprowadzenia indywidualnych kont, na których będą rejestrowane składki poszczególnych ubezpieczonych. Do tego potrzebny jest budowany już kolejny rok system informatyczny ZUS. Przez pryzmat związanych z nim problemów często oceniana jest cała reforma. Nie zakończy się ona pełnym sukcesem do czasu ostatecznego wdrożenia tego systemu. Jego sprawne funkcjonowanie jest bowiem niezbędne do ustalenia wysokości emerytur z I filara przyznawanych osobom objętym reformą. A pierwsi emeryci otrzymujący świadczenia wg nowych zasad pojawią się 10 lat po rozpoczęciu wdrażania reformy.System informatyczny ZUS ma natomiast bezpośredni wpływ na funkcjonowanie II filara, czyli otwartych funduszy emerytalnych. To od sprawności systemu ZUS i jego zdolności do identyfikacji wpływających składek zależy, czy wszystkie należne środki członków funduszy trafią na ich rachunki w terminie w celu ich zainwestowania. Otwartymi funduszami emerytalnymi zarządzają prywatne powszechne towarzystwa emerytalne. Mimo, że na rynku działa 21 funduszy, to jest on silnie skoncentrowany, gdyż większość rynku jest w rękach zaledwie kilku największych funduszy. Wpisane w system wysokie bariery wejścia i rozwoju (kapitałowa, informacyjna i transferowa) sprawiają, że przy wysokiej koncentracji rynku może dojść do powstania oligopolu, co negatywnie wpłynęłoby na wysokość przyszłych emerytur. Na straży interesów członków funduszy stoi Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi. Ograniczenie barier wejścia i rozwoju proponowane przez Komitet Doradczy UNFE na podstawie raportu UNFE "Bezpieczeństwo dzięki konkurencji" sprawiłoby, że większą rolę w ochronie interesów członków funduszy miałyby prawa rynku, wymuszające konkurencję między funduszami.Temu celowi służyłoby wprowadzenie zakazu wykonywania czynności akwizycyjnych na rzecz funduszu, którego aktywa po przekroczeniu 3,5 mld EURO byłyby wyższe niż 15% rynku, a stopa zwrotu nie przewyższałaby średniej ważonej stopy zwrotu, gdyż zastąpiłaby konkurencję sieci sprzedaży konkurowaniem wynikami inwestycyjnymi. Ustalenie jednej, jednolitej bez względu na staż prowizji od składki w każdym funduszu w miejsce dotychczasowego skomplikowanego systemu opłat ograniczyłoby barierę informacyjną. Uzupełnieniem tych zmian powinno być wyeliminowanie opłaty za zmianę funduszu poprzez zastąpienie jej prawem do zmiany funduszu po upływie roku członkostwa. Oczywiście konkurencję wzmocniłoby też uzyskanie pełnej sprawności przez system informatyczny ZUS i przekazanie zaległych składek, choć ten czynnik ma jedynie znaczenie krótkoterminowe. Zagrożeniem zaś dla konkurencji mogłaby być niczym nieograniczona fuzjomania, która ogarnęła część przedstawicieli towarzystw, często wbrew pozytywnym prognozom finansowych dotyczących ich przyszłości.Kapitałowy charakter, podobnie jak II filar, mają także pracownicze programy emerytalne, czyli III filar. Dla ich utworzenia niezbędne jest współdziałanie pracodawcy i pracownika. Środkami zgromadzonymi w pracowniczym programie emerytalnym zarządza wyspecjalizowana instytucja finansowa: zakład lub towarzystwo ubezpieczeń wzajemnych na życie, fundusz inwestycyjny lub specjalnie powołany pracowniczy fundusz emerytalny.Trzeci filar jest tym elementem systemu emerytalnego, który jest niewrażliwy na kondycję systemu informatycznego ZUS, gdyż pracodawca przekazuje tu składki bezpośrednio do instytucji finansowej. Pracownicze programy emerytalne jednak rozwijają się na razie bardzo powoli. Jest to głównie efekt tego, że dopiero w połowie kwietnia weszła w życie gruntowna nowelizacja ustawy o pracowniczych programach emerytalnych. A wprowadziła ona szereg bardzo istotnych zmian. Mimo to UNFE zarejestrował już ponad 20 pracowniczych programów emerytalnych. Oznacza to, że rośnie świadomość potrzeby dobrowolnego oszczędzania na emeryturę.Mimo pojawiających się zagrożeń i niedogodności reformę emerytalną należy ocenić jako sukces. Ponad dziesięć milionów Polaków jest obecnie członkami otwartych funduszy emerytalnych, mimo, że w 1998 r. szacowano, że może ich być o połowę mniej. Wartość akcji powszechnych towarzystw emerytalnych według różnych wycen przynajmniej kilkakrotnie przewyższa kwoty przeznaczone na ich objęcie. Podmioty dotychczas nieobecne na rynku gotowe są zapłacić dużą cenę za możliwość funkcjonowania na nim, czego dowodem jest transakcja pomiędzy Norwich Union i Sampo.Reforma emerytalna sprawiła, że rośnie świadomość potrzeby oszczędzania na starość. Jednocześnie dzięki funduszom emerytalnym ponad 10 milionów osób pośrednio stało się uczestnikami rynku kapitałowego i finansowego. W nowym systemie oszczędności przyszłych emerytów mogą powodować wzrost gospodarczy, dzięki ich inwestowaniu w kraju.Najprawdopodobniej po wejściu do Unii Europejskiej ta cecha systemu zostanie utrzymana w odniesieniu do inwestycji otwartych funduszy emerytalnych, natomiast nie będzie miała zastosowania do środków gromadzonych w ramach pracowniczych programów emerytalnych, gdyż w tej chwili trwają w Unii Europejskiej prace nad rozwiązaniem problemów inwestycji środków z pracowniczych programów emerytalnych.Zresztą w ogóle, jeżeli chodzi o system emerytalny, to polskie rozwiązania znacznie wyprzedzają sytuację w krajach Unii Europejskiej. Przed większością krajów Europy Zachodniej stoi dopiero trudne zadanie zreformowania ich systemów emerytalnych . Jak trudne to zadanie niech pokaże przykład Niemiec, gdzie ostatnio poinformowano o prawdopodobnym rocznym opóźnieniu we wdrożeniu kapitałowego elementy ich reformy. W żadnym kraju Unii Europejskiej nie działają też dotychczas odpowiedniki naszych otwartych funduszy emerytalnych. Podobną konstrukcję prawną wprowadzono na Węgrzech, tamtejsza reforma przewidywała jednak stopniowe osiąganie docelowej wysokości składki odprowadzanej do funduszy i po wyborach parlamentarnych i zmianie rządu proces ten został zahamowany. W Polsce uniknięto tego błędu i od razu określono docelową wysokość składki w ramach II filaru.Polska reforma jest wynikiem próby podpatrzenia najlepszych rozwiązań z różnych systemów. I filar dużo czerpie z rozwiązań szwedzkich, II filar opiera się na doświadczeniach chilijskich i innych krajów Ameryki Łacińskiej, a II filar wzoruje się między innymi na Stanach Zjednoczonych. W efekcie rozwiązania polskie stały się wzorem i inspiracją dla innych krajów obecnie pracujących nad zreformowaniem ich systemów.dr Cezary Mech,prezes UNFE
Reklama
12.01.2001



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania