OPERA TFI: Banki wolą skup aktywów niż pożyczki
W minionym tygodniu największą uwagę skupiło zakończenie drugiej aukcji pożyczek TLTRO (ang. targeted long-term refinancing operations), czyli długoterminowego finansowania działalności operacyjnej europejskich banków. Podobnie jak pierwsza aukcja przeprowadzona we wrześniu, wypadła ona poniżej oczekiwań zarówno rynku, jak i samego Europejskiego Banku Centralnego. Słaby popyt na pożyczki może zwiastować rozszerzenie programu skupu aktywów o papiery skarbowe już na początku przyszłego roku.
Decydując się na udzielenie kolejnego wsparcia dla banków komercyjnych, EBC postanowił w ramach pierwszej rundy programu TLTRO (rozłożonej na dwie aukcje) udostępnić bankom łącznie nie więcej niż 400 miliardów euro. Środki przekazane w ramach tego programu są przeznaczane wyłącznie na pożyczki dla przedsiębiorstw, stanowiąc wsparcie dla realnego sektora gospodarki. To istotna różnica w stosunku do niskooprocentowanych 3-letnich pożyczek LTRO udzielanych w 2012 roku, które w większym stopniu przyczyniły się do poprawy wskaźników kapitałowych europejskich banków, aniżeli ożywienia koniunktury gospodarczej w eurolandzie.
Nadzieje na rozbudzenie akcji kredytowej w strefie euro zostały jednak szybko ostudzone już podczas pierwszej aukcji TLTRO we wrześniu, w ramach której EBC udzielił finansowania w wysokości zaledwie 83 miliardów euro. Słaby popyt na pożyczki był w dużej mierze związany z obawami banków o rezultaty zbliżającego się przeglądu jakościowego ich aktywów. Mimo lepszego wyniku grudniowej aukcji (130 miliardów euro), została ona także oceniona negatywnie – konsensus rynkowy wynosił bowiem 150 miliardów euro. Rozczarowanie obserwatorów rynku potęguje fakt, iż pula środków przeznaczonych przez EBC na pierwszą rundę programu TLTRO została wykorzystana w zaledwie 53%. Co więcej, w styczniu i lutym zapadają 3-letnie pożyczki udzielone w ramach programu LTRO opiewające na łączną kwotę 257 miliardów – a więc wyższą aniżeli kwota finansowania dostarczonego w ramach nowo uruchamianego programu EBC.
Warto zaznaczyć, że w ostatnich komunikatach prezes EBC Mario Draghi coraz śmielej wypowiadał się o użyciu niekonwencjonalnych narzędzi polityki pieniężnej, w tym możliwości rozszerzenia programu skupu aktywów o papiery skarbowe. By wskrzesić europejską gospodarkę, bilans EBC ma zostać zwiększony do 3 bilionów euro. Pożyczki w ramach programu TLTRO będą niewystarczające w osiągnięciu tego celu, dlatego szanse na uruchomienie programu luzowania ilościowego na wzór amerykańskiego FEDu są coraz bardziej realne.
Na skutek rosnących spekulacji odnośnie zwiększenia skali łagodzenia polityki monetarnej przez EBC, umocnienie obligacji skarbowych rynków bazowych strefy euro przybiera na sile. Rentowności m.in. niemieckich, francuskich, austriackich, belgijskich oraz holenderskich obligacji osiągają kolejne historyczne minima. Z kolei, odwrotny kierunek przybrały papiery rządowe gospodarek peryferyjnych strefy euro, co można utożsamiać z nasilającymi się obawami o przyszłość Grecji w obliczu nadchodzących przedwczesnych wyborów prezydenckich. W przypadku gdyby prezydent nie został wyłoniony w wyborach, istnieje realna groźba rozwiązania greckiego parlamentu oraz zawiązania nowego rządu. Tymczasem, w sondażach prowadzi skrajnie lewicowa partia Syriza, której dojście do władzy jest obarczone wysokim ryzykiem niezastosowania się Grecji do warunków europejskiej pomocy finansowej oraz wycofania się państwa z europejskiej wspólnoty.
2015 rok może przynieść znaczące zmiany w postrzeganiu skarbowych papierów dłużnych emitowanych w Europie. Jeśli, zgodnie z oczekiwaniami rynku, scenariusz rozszerzenia programu skupu aktywów o obligacje skarbowe się nareszcie ziści, to w myśl zasady „kupuj plotki, sprzedawaj fakty” możemy być świadkami masowego odwrotu od rynku europejskiego długu. Reakcja inwestorów może przybrać znaczące rozmiary biorąc pod uwagę długość, jak i skalę trwającej hossy. W takim wypadku, mocno ucierpieliby z pewnością również posiadacze polskich obligacji, które są mocno skorelowane z niemieckimi bundami.
Mając na uwadze powyższe, inwestorom chcącym lokować swoje środki na rynku długu, szczególnie polecane są fundusze dłużne korporacyjne, skupujące papiery oparte w większości o zmienny kupon, dzięki czemu są one bardziej odporne na zmiany stóp procentowych na rynku. Perspektywy polskiej gospodarki, mające przełożenie na kondycję krajowych spółek, należy ocenić pozytywnie, dzięki czemu ryzyko inwestycji w tego rodzaju instrumenty jest obecnie mocno ograniczone.
Jakub Kozłowski, OPERA TFI
Reklama
16.12.2014



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania