Pioneer Pekao TFI: Kupuj podczas spadków
Rentowność obligacji skarbowych głównych gospodarek światowych pozostaje bardzo niska, co sprawia że nowe środki kierowane są na rynki obligacji korporacyjnych i rynki akcji. To właśnie na te klasy aktywów zwraca uwagę Peter Bodis, szef inwestycji i wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management.
Rynki będą sterowane rosnącymi wycenami, ale wzrost zysków nadal pozostanie słaby, dlatego po początkowych wzrostach można oczekiwać konsolidacji, uważają zarządzający z PPIM. Zdaniem Bodisa pewną wskazówką kiedy możemy spodziewać sie wzrostów na warszawskiej giełdzie, może być wskaźnik nastrojów niemieckich przedsiębiorców IFO. Historycznie indeks WIG jest mocno skorelowany z tym wskaźnikiem. Dynamika IFO w ostatnich miesiącach jest ujemna, jednak pod koniec roku może zacząć rosnąć, co może oznaczać, iż na GPW zwyżki powrócą nawet na kwartał, uważa Bodis.
Niskie wyceny i wysokie stopy dywidend to okazja do osiągnięcia zdecydowanie wyższych stóp zwrotu niż z papierów dłużnych, uważa Bodis. Warto przy tym stawiać na akcje z wysokimi stopami dywidendy. Na warszawskich blue chips dzięki dywidendzie można zarobić ok. 7%, czyli średnio więcej niż na polskich obligacjach skarbowych. Ponadto akcje dużych spółek są płynne, dzięki czemu można szybko dokonać na nich transakcji. Bodis proponuje również kupowanie akcji podczas spadków na giełdzie, bowiem jego zdaniem, prawdopodobieństwo bessy pozostaje niskie, więc każdy spadek należy traktować jako korektę niż zmianę trendu.
Sprawdź wyniki funduszy akcji polskich.
Na rynku długu wciąż atrakcyjną klasę aktywów stanowią obligacje korporacyjne. Fundusze inwestujące w tę klasę aktywów na świecie przynoszą stopy zwrotu rzędu ok. 10%. Jest to więc dobry wybór dla tych, którzy akceptują wyższe ryzyko niż na lokacie bankowej, jednocześnie nie akceptują wysokiej zmienności rynków akcji..
Zdaniem Bodisa, umiarkowany wzrost polskiej gospodarki będzie kontynuowany pow. 2%. Obecne spowolnienie jest bardziej cykliczne niż strukturalne, głównie dlatego, iż w poprzednich latach wzrost gospodarki był wyższy od potencjału. Naturalnym tempem wzrostu gospodarczego dla naszej gospodarki jest natomiast 2-3%. Polska gospodarka nie ma takich problemów jak inne kraje Europy. Sektor bankowy jest dobrze skapitalizowany, dług publiczny i budżet pozostają pod kontrolą. Polityka monetarna i poziom stóp będą kluczowym czynnikiem w zarządzaniu tym spowolnieniem.
/az
Reklama
19.09.2012



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania