Obligacje ZM Kania w portfelach funduszy

10.05.2019 | Zespół Analiz Online
Źródło: Pawel Horazy / Shutterstock.com
ZM Henryk Kania wciąż milczy w sprawie opinii audytora, a właściwie jej braku, a wycena zapadających w czerwcu obligacji wciąż spada

Jak pisze w najnowszym komentarzu Emil Szweda z Obligacje.pl, sytuacja jest co najmniej dziwaczna. - Zakłady Mięsne Henryk Kania chcą uplasować nowe obligacje, ale nie mają opinii audytora do raportu finansowego za 2018 r. Nie przekreśla to jednak możliwości wyjścia do inwestorów z ofertą, ponieważ obecna ustawa o obligacjach wymaga tylko sprawozdania biegłego z badania, a nie – jak wcześniej – jego opinii. Spółka wciąż więc ma szanse na zamknięcie emisji refinansującej, jeśli oczywiście znajdzie chętnych do objęcia nowego długu. Brakiem komentarza do zaistniałej sytuacji ZM Henryk Kania nie ułatwiają sobie jednak sprawy. Osobliwym smaczkiem jest też fakt, że prezes firmy – Grzegorz Minczanowski – sam jest biegłym rewidentem - pisze Szweda.
 
Wycena zapadających w czerwcu obligacji spółki spada na Catalyst w tempie wodospadu, podobnie zresztą dzieje się z akcjami na GPW.
 
Na koniec 2018 roku w portfelach funduszy znajdowały się obligacje spółki o łącznej wartości 72 mln zł (dwie serie: zapadające w czerwcu tego roku i marcu 2021 roku). Kwotowo najwięcej zainwestowały fundusze zarządzane przez Union Investment TFI (25,2 mln zł) i Millennium TFI (24,5 mln zł), ale w relacji do aktywów – fundusz Agio Kapitał (według stanu na koniec grudnia). W kilku funduszach obligacje już zostały w części przecenione.
 

- Bez opinii audytora trudno może być o pozytywną ocenę komitetów kredytowych w bankach, a zarząd nie uspokoił raczej inwestorów komunikatem o wskaźnikach zadłużenia (tylko o włos niższy zysk EBITDA oznaczałby naruszenie kowenantów) – uważa Szweda.

/az

TAGI:

obligacje.plwartość i struktura aktywów

zobacz także

↑ na górę