Stare afery funduszowe nie dają bankom spokoju. Setki pozwów i miliony roszczeń
Ponad pół miliarda złotych nominalnej wartości sporów o fundusze inwestycyjne – taki rachunek wyłania się ze sprawozdań sześciu banków. Inwestorzy dochodzą odszkodowań, KNF rozlicza depozytariuszy, a byli menedżerowie bankowych biur maklerskich trafiają przed sąd z zarzutami oszustw. Część tych historii zaczęła się nawet kilkanaście lat temu.
Fundusze, które miały zarabiać na nieruchomościach, wierzytelnościach, prywatnych klinikach czy inwestycjach w grunty, od lat są przedmiotem sporów sądowych. Część z nich już nie istnieje, inne wciąż pozostają w likwidacji. Ich dawni uczestnicy nadal jednak dochodzą odszkodowań, a konsekwencje tych inwestycji wracają do banków, które sprzedawały certyfikaty lub pełniły funkcję depozytariuszy.
Z przeglądu najnowszych dostępnych sprawozdań finansowych i komunikatów giełdowych wynika, że nominalna suma wybranych sporów dotyczących sześciu instytucji bankowych – BNP Paribas, Raiffeisen Bank International, Alior Banku, mBanku, BOŚ i Banku BPH – sięga 528 mln zł. Nie jest to jednak wartość niezależnych roszczeń, ponieważ część postępowań może dotyczyć tych samych szkód, a niektóre pozwy służą jedynie ustaleniu odpowiedzialności.
Za tymi liczbami kryją się jednak historie, które wykraczają daleko poza zwykłe niepowodzenia inwestycyjne. W kilku przypadkach śledczy badają wielomilionowe oszustwa i mechanizmy przypominające piramidy finansowe.
Reklama
BNP Paribas: 228 mln zł roszczeń i coraz więcej pozwów
Największą wartość roszczeń wykazuje BNP Paribas Bank Polska. Jak wynika z raportu za III kwartał na koniec września bank był stroną 201 postępowań indywidualnych i sześciu grupowych dotyczących wykonywania obowiązków depozytariusza funduszy inwestycyjnych. Łączna wartość roszczeń wynosiła 227,7 mln zł, wobec 218,9 mln zł trzy miesiące wcześniej. W ciągu kwartału przybyły trzy postępowania indywidualne. Mimo ponad 227 mln zł wartości roszczeń bank wykazuje rezerwę wynoszącą niespełna 5 mln zł.
Znaczna część spraw ma związek z działalnością dawnego Raiffeisen Bank Polska, którego podstawową działalność BNP Paribas przejął 31 października 2018 r. Największe pozwy grupowe dotyczą Retail Parks Fund FIZ, pozostającego w likwidacji od grudnia 2020 r. Pierwszy obejmuje 397 uczestników, którzy dochodzą 96,2 mln zł. Drugi został wniesiony w imieniu 187 inwestorów, a wartość roszczeń wynosi 26,7 mln zł.
Kolejne sprawy grupowe odnoszą się do funduszy PSF, PSF 2, EPEF i PSF Lease. Inwestorzy zarzucają bankowi przede wszystkim niedostateczną kontrolę prawidłowości wyceny aktywów oraz zgodności działalności funduszy z przepisami prawa i statutami. BNP Paribas kwestionuje zasadność roszczeń. Dotychczasowy bilans orzeczeń jest w większości dla banku korzystny. Do końca września zapadło sześć prawomocnych wyroków oddalających powództwa oraz 36 korzystnych rozstrzygnięć nieprawomocnych. Jeden prawomocny wyrok był niekorzystny – dotyczył funduszu InMedica.
Historię InMedica FIZ opisywał Business Insider Polska w 2017 r. Fundusz zarządzany przez Saturn TFI zainwestował ponad 8 mln zł w prywatne Centrum Medyczne „Małgorzata”, prowadzące kliniki onkologiczne.
Choć formalnie w portfelu funduszu znajdowało się pięć spółek, poprzez strukturę podmiotów celowych wszystkie były powiązane z tym samym przedsięwzięciem – Centrum Medycznym „Małgorzata”. Gdy klinika popadła w problemy finansowe, inwestorzy przestali odzyskiwać pieniądze, a na początku 2018 r. wartość aktywów netto funduszu spadła poniżej zera. Saturn TFI złożyło również zawiadomienie do prokuratury dotyczące podejrzenia nieprawidłowości w zarządzaniu placówką. Sprawa wróciła po latach do BNP Paribas jako depozytariusza. W jednym z postępowań sąd prawomocnie zasądził od banku 64 tys. zł na rzecz inwestora z powodu nieprawidłowej dywersyfikacji aktywów funduszu. Dwa inne prawomocne wyroki dotyczące InMedica były jednak korzystne dla banku.
InMedica nie jest jedynym funduszem związanym z dawnym Saturn TFI, którego problemy trafiły do sądów. W maju 2026 r. CBA, działając na polecenie Prokuratury Regionalnej w Krakowie, zatrzymało siedem osób w śledztwie dotyczącym funduszy inwestycyjnych zamkniętych. Podejrzanym przedstawiono zarzuty oszustw i prania pieniędzy. Jak ustalił „Puls Biznesu”, sprawa dotyczy EPEF FIZAN i EPEF 2 FIZAN, związanych wcześniej z Saturn TFI. Fundusze zajmowały się finansowaniem przedsiębiorstw, między innymi poprzez pożyczki zabezpieczane nieruchomościami.
Śledczy badają mechanizm, w którym problemy ze spłatą zobowiązań miały być maskowane, a wyceny aktywów utrzymywane na poziomach nieodzwierciedlających rzeczywistej kondycji finansowej inwestycji. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych czynów. Tymczasem uczestnicy EPEF występują również przeciwko BNP Paribas jako depozytariuszowi. Jedno z postępowań grupowych obejmuje 42 uczestników, a wartość przedmiotu sporu wynosi około 6,4 mln zł.
W Investments: Alior sprzedawał certyfikaty, Raiffeisen był depozytariuszem, inwestorzy stracili miliony
Jedną z największych afer funduszowych ostatnich kilkunastu lat jest sprawa W Investments, związana z czterema funduszami zarządzanymi przez dawne FinCrea TFI: Inwestycje Rolne, Inwestycje Selektywne, Lasy Polskie i Vivante. Ich certyfikaty oferowało w latach 2012-2016 biuro maklerskie Alior Banku, które rozdystrybuowało ponad 250 tys. papierów. W sprzedaży uczestniczył również BOŚ, oferujący certyfikaty Inwestycji Rolnych i Lasów Polskich. Depozytariuszem wszystkich czterech funduszy był Raiffeisen Bank Polska.
Problemy narastały latami. W listopadzie 2017 r. KNF cofnęła FinCrea TFI zezwolenie na działalność, wskazując na rażące naruszenia przepisów. Fundusze skierowano do likwidacji, a inwestorzy odzyskali tylko część powierzonych pieniędzy. W październiku 2026 r. Prokuratura Regionalna w Łodzi poinformowała o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko dwóm byłym dyrektorom biura maklerskiego jednego z banków. Jak ustalił „Puls Biznesu”, chodzi o byłych menedżerów Alior Banku. Zarzuty dotyczą oszustwa na szkodę 1308 klientów, którzy zainwestowali w certyfikaty funduszy W Investments ponad 387,6 mln zł.
Według śledczych menedżerowie zdecydowali o dystrybucji certyfikatów bez odpowiedniego zbadania produktów, ich polityki inwestycyjnej, aktywów i wiarygodności osób zarządzających. Klienci mieli być wprowadzani w błąd co do bezpieczeństwa inwestycji. Prokuratura opisuje także mechanizm charakterystyczny dla piramidy finansowej. Pieniądze na wykup certyfikatów miały pochodzić z wpłat kolejnych inwestorów, zamiast z zysków wypracowywanych przez fundusze. Gdy w 2016 r. banki zaprzestały ich sprzedaży, dopływ nowych pieniędzy ustał i fundusze utraciły płynność.
Według prokuratury inwestorzy objęci aktem oskarżenia ponieśli, po odzyskaniu części środków, straty w wysokości około 136 mln zł. Oskarżeni nie przyznają się do winy. Kwestionują ustalenia prokuratury, wskazując między innymi na różnicę między obowiązkami dystrybutora a odpowiedzialnością zarządzających funduszami. O ich winie rozstrzygnie sąd.
Sprawa ma również wymiar cywilny. Na koniec września 2026 r. Alior Bank był pozwanym w 175 sprawach o zapłatę odszkodowania, których łączna wartość wynosiła 54,9 mln zł. Osobno toczy się postępowanie grupowe o ustalenie odpowiedzialności banku, obejmujące 328 osób fizycznych i prawnych, oraz dwie indywidualne sprawy tego rodzaju. Pierwotną wartość przedmiotu postępowania grupowego określono na 103,9 mln zł. Bank utworzył na ryzyko związane z tymi sporami rezerwę wynoszącą 44,9 mln zł.
Z pozwami nabywców certyfikatów mierzy się także BOŚ. Na koniec czerwca wykazywał 47 spraw sądowych dotyczących certyfikatów inwestycyjnych, o wartości 25,2 mln zł. Rezerwa wynosiła 12,1 mln zł. Bank nie wskazuje nazw wszystkich funduszy objętych postępowaniami, dlatego nie można przypisać całej wartości roszczeń sprawie W Investments.
Prokuratura badała również, czy BOŚ i jego dom maklerski prawidłowo zweryfikowały fundusze Inwestycje Rolne i Lasy Polskie przed rozpoczęciem ich oferowania.
Afera W Investments ma jeszcze jednego bankowego uczestnika – Raiffeisen Bank International, który przejął określone zobowiązania dawnego Raiffeisen Bank Polska związane z wykonywaniem obowiązków depozytariusza i likwidatora czterech funduszy. Jak wynika z raportu RBI za III kwartał 2026 r., przeciwko bankowi toczą się postępowania indywidualne i cztery grupowe, których łączna wartość przedmiotu sporu wynosi 174,8 mln zł. Pozwy grupowe zmierzają do ustalenia odpowiedzialności banku za zarzucane nieprawidłowości w wykonywaniu obowiązków depozytariusza. Korzystne dla powodów rozstrzygnięcie mogłoby ułatwić późniejsze dochodzenie odszkodowań. RBI nie utworzył rezerwy na te postępowania, powołując się na własną ocenę prawną.
Bank ma już jednak za sobą bardzo kosztowny spór z nadzorem. We wrześniu 2018 r. KNF nałożyła na Raiffeisen Bank Polska dwie kary o łącznej wartości 55 mln zł. Pierwsza, wynosząca 5 mln zł, dotyczyła naruszeń obowiązków depozytariusza. Drugą, w wysokości 50 mln zł, nałożono za niesporządzenie sprawozdań finansowych na dzień otwarcia likwidacji czterech funduszy W Investments. Po wieloletnich sporach przed sądami administracyjnymi obie sankcje stały się prawomocne i zostały zapłacone. RBI złożył jednak skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Zależności między BNP Paribas a Raiffeisen Bank International są bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać. Gdy w 2018 r. BNP Paribas przejął podstawową działalność Raiffeisen Bank Polska, część zobowiązań dawnego banku pozostała w Raiffeisen Bank International (RBI). Konsekwencje tego podziału są odczuwalne do dziś. W raporcie za III kwartał RBI ujawnia, że BNP Paribas zgłosił mu roszczenia związane z historyczną działalnością depozytariusza, przede wszystkim w kontekście postępowań prowadzonych przez KNF. Austriacki bank deklaruje również wsparcie BNP w sporach z inwestorami. Potencjalnych skutków finansowych tych rozliczeń nie oszacowano.
BPH FIZ Sektora Nieruchomości: spory trwają kolejną dekadę
Jeszcze dłuższą historię mają problemy BPH FIZ Sektora Nieruchomości. Inwestorzy zarzucali między innymi nieprawidłowości w zarządzaniu funduszem, konflikty interesów oraz sposób oferowania certyfikatów klientom. Składali również zawiadomienia do prokuratury. We wrześniu 2016 r. związana z grupą GE spółka Vamori Investments ogłosiła ofertę odkupu certyfikatów po 60,92 zł za sztukę. Dawało to inwestorom możliwość odzyskania znacznie większej części kapitału, niż wynikało z ówczesnej wyceny funduszu, ale nie zakończyło wszystkich sporów.
Dziesięć lat później sprawa nadal pojawia się w sprawozdaniach finansowych. Jak wynika z raportu grupy Altus za pierwsze półrocze 2026 r., w latach 2018-2026 doręczono łącznie 55 pozwów dotyczących roszczeń byłych uczestników BPH FIZ Sektora Nieruchomości (to sprawy doręczone w całym wskazanym okresie). Ich wartość główna wynosiła 6,16 mln zł. W sprawach tych Rockbridge TFI jest pozwane solidarnie z Bankiem BPH, który pełnił funkcję depozytariusza funduszu.
Część postępowań już zakończono. W pięciu sprawach zapadły prawomocne rozstrzygnięcia korzystne dla inwestorów, zasądzające łącznie 141 tys. zł roszczeń głównych. Dwa powództwa oddalono. Osobno toczy się postępowanie grupowe przeciwko Bankowi BPH o wartości przedmiotu sporu 8,96 mln zł. Rockbridge TFI przystąpiło do niego po stronie banku. Warto przy tym zaznaczyć, po podziale w 2016 r. podstawową działalność Banku BPH przejął Alior Bank, ale BPH zachował odrębny byt prawny i nadal obsługuje wcześniej udzielone kredyty hipoteczne.
GetBack: fundusze Universe i Universe 2 wracają do mBanku
Kolejny wątek dotyczy funduszy powiązanych z dawnym GetBackiem, obecnie działającym pod nazwą Capitea. W kwietniu 2026 r. spółka poinformowała, że jej podmiot zależny, CDR Capital, złożył pod koniec grudnia 2025 r. sześć pozwów przeciwko kilku instytucjom w związku z działalnością funduszy sekurytyzacyjnych Universe i Universe 2. Dwa pozwy skierowano przeciwko mBankowi jako depozytariuszowi. Opiewają one odpowiednio na 28,9 mln zł i 36,6 mln zł. Nie oznacza to jednak 65,5 mln zł niezależnych roszczeń. Capitea wskazała, że cały pakiet sześciu pozwów dotyczy zasadniczo tych samych zdarzeń, a maksymalna kwota główna możliwa do uzyskania wynosi 36,6 mln zł.
mBank mierzy się też z nowym postępowaniem KNF. 6 lipca 2026 r. nadzór wszczął postępowanie dotyczące podejrzenia nienależytego wykonywania obowiązków depozytariusza jednego z funduszy inwestycyjnych zamkniętych, w szczególności w zakresie kontroli wyceny aktywów. Bank nie ujawnił nazwy funduszu ani nie oszacował potencjalnych konsekwencji finansowych. Nie wiadomo zatem, czy postępowanie ma związek z funduszami Universe i Universe 2.
Afera GetBack ma znacznie szerszy wymiar, obejmujący przede wszystkim sprzedaż obligacji spółki windykacyjnej, ale również nieprawidłowości związane z funduszami inwestycyjnymi, w tym dawnymi funduszami Trigon TFI.
KNF rozlicza depozytariuszy. Nowe rozstrzygnięcia w ING i Deutsche Banku
Postępowania cywilne nie wyczerpują katalogu problemów. Rok 2026 przyniósł również kolejne rozstrzygnięcia KNF i sądów administracyjnych dotyczące wykonywania obowiązków depozytariuszy.
ING Bank Śląski poinformował w raporcie za III kwartał, że 8 października Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jego skargę kasacyjną w sprawie kary KNF wynoszącej około 4,3 mln zł. W czerwcu NSA oddalił również skargę kasacyjną banku dotyczącą osobnej kary w wysokości 500 tys. zł za wykonywanie obowiązków depozytariusza Inventum Premium SFIO i Inventum Parasol FIO.
Z kolei BNP Paribas nadal prowadzi spory sądowoadministracyjne dotyczące dwóch kar nałożonych przez KNF w 2024 r. Sankcja w wysokości 1 mln zł dotyczyła funduszy PSF i PSF 2, a kara 500 tys. zł – Retail Parks Fund. Komisja utrzymała obie decyzje w mocy w kwietniu 2026 r. Bank zapłacił kary, lecz skierował skargi do WSA.
Nowa sprawa pojawiła się też w Deutsche Banku Polska. W maju 2026 r. KNF nałożyła na bank dwie kary o łącznej wartości 200 tys. zł za naruszenia obowiązków depozytariusza Generali Fundusze FIO i Generali Fundusze SFIO. Zastrzeżenia nadzoru obejmowały między innymi kontrolę wyliczania wartości aktywów netto w związku z nieprawidłowym naliczaniem wynagrodzenia zmiennego za zarządzanie. Deutsche Bank Polska wystąpił o ponowne rozpatrzenie sprawy. W komunikacie z 22 czerwca 2026 r. KNF wskazywała, że decyzja nie jest ostateczna.
Miliony w pozwach, znacznie mniej w rezerwach
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów bankowych sprawozdań jest duża rozbieżność między wartością roszczeń inwestorów a kwotami rezerw tworzonych przez poszczególne instytucje. BNP Paribas przy 227,7 mln zł roszczeń wykazuje niespełna 5 mln zł rezerwy. Alior ma 54,9 mln zł roszczeń w pozwach o zapłatę i 44,9 mln zł rezerwy związanej ze sporami o fundusze. W BOŚ relacja ta wynosi odpowiednio 25,2 mln zł i 12,1 mln zł. Z kolei RBI nie utworzył rezerwy na postępowania dotyczące obowiązków depozytariusza o wartości 174,8 mln zł. Wartość rezerwy jest rezultatem indywidualnej oceny prawnej i księgowej, obejmującej między innymi prawdopodobieństwo wypływu środków oraz możliwość wiarygodnego oszacowania zobowiązania.
Bank nie jest gwarantem wyniku inwestycyjnego funduszu. Jeśli działał jako dystrybutor, jego odpowiedzialność może wynikać z niewłaściwego wykonywania obowiązków informacyjnych lub zasad oferowania instrumentów finansowych. Jeśli pełnił funkcję depozytariusza, spór może dotyczyć kontroli wycen, przestrzegania limitów inwestycyjnych i zgodności działalności funduszu z prawem oraz statutem. W postępowaniach odszkodowawczych inwestorzy muszą wykazać przesłanki odpowiedzialności, w tym istnienie szkody oraz odpowiedni związek między zarzucanym naruszeniem a poniesioną stratą.
Przegląd bankowych sprawozdań pokazuje jednak, że konsekwencje problemów funduszy mogą trwać znacznie dłużej niż same inwestycje. Zakończenie likwidacji, zmiana zarządzającego, a nawet podział banku lub wycofanie się z określonej działalności nie muszą oznaczać końca sporów ani potencjalnej odpowiedzialności prawnej.
06.11.2026
Źródło: Pakhnyushchy / Shutterstock.com


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania