Prognozy PKB i inflacji (styczeń 2026)
Polska gospodarka będzie rosła w 2026 roku jeszcze szybciej niż w 2025, gdy powiększyła się o 3,6%. Inflacja będzie średnio lekko poniżej celu. Banki i międzynarodowe instytucje widzą obecny rok w różowych barwach; w 2027 nastąpi niewielkie wyhamowanie pozytywnego trendu.
W 2026 roku polska gospodarka urośnie o 3,74%, czyli jeszcze mocniej niż 3,6% osiągnięte w 2025 roku. Tak wynika z opublikowanych w styczniu prognoz dziesięciu banków i instytucji. Aż trzy z nich przewidują przy tym, że dynamika PKB sięgnie 4%. Pięć innych podniosło swoje prognozy w porównaniu z wcześniejszymi predykcjami.
Wciąż największymi optymistami pozostają ekonomiści mBanku, którzy przewidują, że w bieżącym roku polska gospodarka urośnie o 4,20%. Nie zraziły ich nawet słabsze od spodziewanych dane za listopad ubiegłego roku.
– Słaby listopadowy wynik postrzegamy jako jednorazowy, a nie jako początek szerszego spowolnienia – piszą w swoich Prognozach dla stóp procentowych i walut (z komentarzem) z 20 stycznia. – Słabość sprzedaży detalicznej była spowodowana głównie niższymi zakupami dóbr nietrwałego użytku, podczas gdy sprzedaż samochodów oraz sprzętu RTV/AGD rosła dwucyfrowo. W przypadku produkcji przemysłowej pozostałe miesiące zimowe będą znacząco stymulowane przez produkcję energii ze względu na wyższe zapotrzebowanie na ogrzewanie. Jednak wyższe wydatki w tej kategorii mogą negatywnie wpłynąć na sprzedaż detaliczną w pierwszym i drugim kwartale, ponieważ gospodarstwa domowe odbudowują oszczędności, a wyjątkowo surowa zima (w porównaniu z poprzednimi latami) może podważyć wydatki na niektóre dobra dyskrecjonalne. Na razie spodziewamy się wzrostu PKB na poziomie około 4% w czwartym kwartale 2025 r. i 4,4% w pierwszym kwartale 2026 r. – dodają.
Podtrzymując prognozę wzrostu o 4,20% w całym roku, piszą, że ich zdaniem głównym motorem wzrostu będą inwestycje, które powinny przyspieszyć na fali wykorzystywania funduszy unijnych. Konsumpcja prywatna dalej będzie działać wspierająco – spadek inflacji pozwala utrzymać realny wzrost dochodów na poziomach porównywalnych do 2025 r., nawet pomimo wolniejszego tempa wzrostu płac.
Równo 4-proc. wzrostu PKB oczekują zespoły Banku Pekao oraz Citi Handlowego, którzy również są zdania, że dane za grudzień wskazują, że gospodarka pod koniec ubiegłego roku była w dobrym stanie, a wzrost PKB prawdopodobnie zwiększył się w okolice 4% r/r.
– Uważamy, że w sektorze przemysłowym widać ostrożne oznaki poprawy sytuacji, z która możemy mieć do czynienia w tym roku. Lokalnie pozytywny sygnał powinien płynąć ze wzrostu inwestycji wraz z silnym napływem środków z Unii Europejskiej. Natomiast zewnętrznie na optymizm pozwala poprawa nastrojów w przemyśle w strefie euro, na co wskazuje zbliżenie się indeksów PMI w przemyśle do neutralnego poziomu 50 pkt – czytamy w Citi Monthly zatytułowanego "Gospodarka przyspiesza".
Reklama
– Z perspektywy fazy cyklu gospodarczego, w 2026 r. polska gospodarka przesunie się w kierunku ekspansji, co zamyka cykl „pocovidowy”. Wybiegając jeszcze dalej w przyszłość oznacza to, że kolejne lata (od 2027 r.) przyniosą stopniowe wejście gospodarki w fazę spowolnienia – piszą ekonomiści Pekao. – Głównym motorem wzrostu gospodarczego w Polsce będą inwestycje, które w relatywnie mniejszym stopniu przekładają się na presję inflacyjną.
Prognozy na 2027 rok są bardziej umiarkowane w przypadku wszystkich predykcji, które odnośnie do kolejnego roku już pojawiły się na rynku. Średnia i tak wyraźnie przekracza jednak 3%, czyli wynik z 2024 roku. Wahają się one w przedziale od 2,7% do 3,7%. Autorem najniższej jest Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który też jako jedyny obniżył swoją prognozę na 2027 do 2,70% z wcześniejszych 2,90%, jednak bazą dla tego wyniku ma być rok 2026, na który prognoza wzrosła aż o 0,4 pkt proc.: do 3,5% z 3,1% przewidywanych w październiku.
Inflacja pod kontrolą
Inflacja w grudniu 2025 roku spadła do 2,4%, zaś w całym ubiegłym roku wyniosła średnio 3,6%. Zdaniem ekonomistów zarówno w tym, jak i przyszłym roku pozostanie zdecydowanie niższa; 3,00% to najwyższe opublikowane wskazanie, dotyczy 2027 roku i jest to prognoza banku Credit Agricole. Na obecny ekonomiści banku spodziewają się średnio tempa wzrostu cen rzędu 2,7%.
– Istotnym czynnikiem niepewności dla kształtowania się inflacji w najbliższych miesiącach będzie coroczna rewizja przez GUS wag w koszyku konsumenckim, będących odzwierciedleniem struktury wydatków z budżetów gospodarstw domowych w 2025 r. – zastrzegają.
Przypomnijmy, że w 2025 roku był to istotny czynnik obniżenia ścieżki inflacji: według wstępnego odczytu w styczniu 2025 roku inflacja wyniosła 5,3%, a po dokonanej po lutym rewizji spadła ona do 4,9%. Także w tym roku wstępny odczyt za styczeń poznamy w lutym, w połowie marca zaś GUS opublikuje nowy koszyk inflacyjny, zrewidowaną inflację za styczeń oraz odczyt za luty. Dopiero w marcu wznowi publikowanie szybkiego szacunku inflacji w końcu miesiąca, którego odczyt ten dotyczy.
Średnio na obecny rok banki i instytucje przewidują inflację na poziomie 2,2%, co byłoby najniższym wskazaniem od 2018 roku.
W tej dziedzinie największymi optymistami okazują się ekonomiści Banku Pekao, którzy zakładają średnie tempo wzrostu cen w wysokości 1,90%.
– To jeszcze nie koniec procesu dezinflacji w Polsce, choć tempo spadku inflacji w 2026 r. wyraźnie spowolni – przewidują. –Inflacja bazowa staje się coraz mniejszym problemem, choć inflacja usług pozostanie znacznie wyższa niż towarów ze względu na "lepkość" wysokich kosztów pracy. Prognozowane wysokie tempo wzrostu w Polsce na 2026 r. nie wywoła
presji inflacyjnej ze względu na dopiero domykającą się lukę popytową przy wysokim tempie wzrostu produktywności w gospodarce.
Ich zdaniem presja inflacyjna ze strony cen regulowanych pozostanie ograniczona: ceny energii dla gospodarstw domowych na 2026 r. utrzymają się na zbliżonym poziomie, mimo „odmrożenia” cen prądu, umiarkowane podwyżki akcyzy na wyroby alkoholowe i tytoniowe oraz brak podniesienia opłaty cukrowej. Jak wyliczają, prezydenckie weto potencjalnie obniżyło ścieżkę inflacji o ok. 0,2 pkt proc.
Stabilne ceny surowców przemysłowych czy energetycznych utrzymywały w 2025 r. nisko presję inflacyjną towarów i nie powinno się tutaj dużo zmienić także w 2026 r. Dodatkowo rosnący udział taniego importu towarów z Chin będzie oddziaływać dezinflacyjnie. Rynek żywności sygnalizuje niską presję cenową w miarę wygasania wcześniejszych zaburzeń podażowych.
Bardzo mocno swoją prognozę inflacji na bieżący rok obniżył bank BNP Paribas. Jeszcze we wrześniu eksperci tego banku spodziewali się inflacji rzędu 2,8%, w grudniu 2,6%, by w styczniu przewidywać już tylko 2,1%.
– Na bieżącą inflację składa się relatywnie szybki wzrost cen usług (ponad 5% r/r) i ich stagnacja, jeśli chodzi o towary. Patrząc na kształtowanie się cen surowców i kurs złotego oceniamy, że w perspektywie 6-9 miesięcy presja na podwyżki cen dóbr pozostanie znikoma, ze względu na relatywnie niskie ceny importu. Ewentualny spadek notowań ropy naftowej mógłby skutkować ponownym pojawieniem się dezinflacyjnego impulsu – szacują. – Oceniamy, że przestrzeń do wzrostu cen artykułów spożywczych w najbliższych miesiącach pozostanie ograniczona.
Mimo podwyższonej inflacji cen usług spodziewają się oni, że w perspektywie najbliższych miesięcy ich dynamika obniży się w kierunku 4% r/r. Potwierdzać zdają się to także badanie ankietowe przeprowadzone wśród przedsiębiorstw usługowych, które rysują dość optymistyczny – z punktu widzenia konsumentów – obraz kształtowania się cen. W scenariuszu bazowym zakładają oni, że od lipca 2026 rachunki za gaz spadną o kolejne 6%.
– Prognozujemy, że inflacja CPI w bieżącym roku wyniesie średniorocznie 2,1% r/r i przez dużą część roku będzie znajdować się nieznacznie poniżej wynoszącego 2,5% celu inflacyjnego NBP. W przyszłym roku spodziewamy się natomiast stabilizacji dynamiki cen w okolicach pożądanego przez bank centralny poziomu. Badania ankietowe przeprowadzone wśród krajowych przedsiębiorstw potwierdzają, że w perspektywie nadchodzących miesięcy problem inflacji w Polsce nie powinien się pojawić – konkluduje zespół BNP Paribas.
02.02.2026
Źródło: Long420 / Shutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania