Ekonomiczny radar Generali Investments TFI - na co warto zwrócić uwagę
14 marca pojawiłem się na „Inwestycyjnym radarze”, czyli spotkaniu, które zostało przygotowane przez Generali Investments TFI i odbyło się w Sopocie. Głównym tematem były perspektywy gospodarcze dla Polski i świata, ale również czego można się spodziewać po zachowaniu istotnych, z punktu widzenia polskiego inwestora, klas aktywów.
Mowa była o amerykańskich spółkach technologicznych, akcjach polskich i polskim długu, a całość zakończyła kolacja. To jedno z wielu spotkań, które Generali przygotowuje w różnych miastach w Polsce, więc warto odnieść się do prognoz i merytoryki spotkania.
Reklama
To, co mnie interesowało najbardziej, to oczekiwania wobec różnych klas aktywów, było również kilka tematów, na które warto zwrócić uwagę, bo otaczający nas świat nie jest zbyt spokojnym miejscem.
Pierwsza część spotkania, to prezentacja dotycząca otoczenia makro, ale również geopolityki. Warto pamiętać czy w tym roku wybory parlamentarne lub prezydenckie odbędą się w krajach, które stanowią 1/3 populacji świata, a poziom napięć geopolitycznych utrzymuje się na najwyższym poziomie od 20 lat.
Ciekawe były również zestawienia perspektyw gospodarczych na ten rok, czyli gdzie występuje ryzyko recesji, a gdzie można liczyć na ożywienie.
Wyrazy uznania za prognozę inflacji w Polsce w lutym. Spotkanie odbywało się w czwartek wieczorem, a dane o inflacji pojawiły się w piątek rano. Zespół analityków z Generali prognozował inflację na poziomie 2,8% i taka była w rzeczywistości, choć konsensus rynkowy był na poziomie 3,2%. W prognozach gospodarczych było to, co powinno być, czyli zarówno spodziewane wartości wzrostu gospodarki, czy poziomów inflacji, ale również założenia i czynniki ryzyka.
Ta część była przygotowaniem do części drugiej, gdzie zarządzający funduszami przedstawili swoje oczekiwania dla różnych klas aktywów. W debacie udział wzięli: Krzysztof Izdebski, zastępca dyrektora Departamentu Zarządzania Instrumentami Dłużnymi, Adam Woźny, zarządzający funduszami akcji zagranicznych i Maciej Kik, zarządzający funduszami akcji polskich.
Trzy główne informacje wyniesione z panelu to dla mnie:
- Adam Woźny, który z zarządza między innymi funduszem Generali Akcji: Megatrendy zwrócił uwagę na coś, co wielu inwestorom umyka, gdy powtarzają, ze amerykańskie spółki są drogie. To prawda. Big-techy i część spółek wzrostowych jest wyceniana wysoko (pewnie zbyt wysoko), natomiast są sektory, które zostały nieco zapomniane przez inwestorów i tam można znaleźć inwestycyjne okazje. Podejście jak Warrena Buffetta, ale warto o tym pamiętać, że rynek amerykański nie jest wcale jednorodny, jeżeli mówimy o wycenach.
- Z polskiego rynku akcji największe szanse na utrzymanie pozytywnych tendencji i zaskoczenie rynku mają małe i średnie spółki. To oczywiście wypowiedź Macieja Kika i raczej nie będę się z nią spierał.
- Zaskoczeniem dla mnie była opinia Krzysztofa Izdebskiego, że to nie jest dobry czas na inwestowanie w polskie obligacje o stałym oprocentowaniu. Zaskoczeniem, nie dlatego, że ja mam inne zdanie, ale wśród zarządzających raczej przeważa pogląd, że to będzie dobry rok dla takich obligacji. Krzysztof Izdebski zwrócił jednak uwagę na prawdopodobne odbicie inflacji zwłaszcza w drugiej połowie roku. Zgadzam się, że tu może być duże zaskoczenie.
Podsumowując. To nie był czas stracony, nie tylko dlatego, że spotkanie odbyło się w Sopocie, do którego mam ogromny sentyment. Mnie w takich prezentacjach czy debatach zawsze interesuje zwrócenie uwagi na rzeczy nieoczywiste i odwaga w stawianiu tez, oczywiście popartych dużą pracą analityczną. I jednego i drugiego nie zabrakło, a na zakończenie jeszcze moje kubki smakowe zostały uhonorowane smaczną kolacją.
18.03.2024
Źródło: Shutterstock.com




Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania