Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

Od czego zależy kurs złotego

Wrzesień przyniósł spektakularne osłabienie kursu złotego, a potem nieco mniej spektakularne umocnienie. Co wpłynęło na zmiany kursu naszej waluty? Próba odpowiedzi na to pytanie wymaga kompleksowego podejścia

Kurs eurpln wzrósł do 4,59, czyli poziomu niewidzianego od marca i kwietnia tego roku, by potem powrócić w okolice poziomu 4,50. Co wpłynęło na zmiany kursu naszej waluty? Próba odpowiedzi na to pytanie wymaga rozważenia, co może wpływać na zmianę kursów walutowych i spojrzenie takie powinno być kompleksowe.

Reklama

Kurs EUR/PLN

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

Jednym z istotnych czynników wpływających na kurs walutowy jest polityka banku centralnego. Łagodna polityka monetarna powinna skutkować osłabieniem waluty, ponieważ niskie stopy procentowe sprawiają, że inwestowanie w instrumenty dłużne w takim kraju staje się mniej opłacalne. Jednak niższe stopy procentowe, to zazwyczaj silniejszy wzrost gospodarczy, który przekłada się na wyższe ratingi, co może przyciągnąć dodatkowy kapitał zagraniczny, a więc wzmocnić kurs waluty.

Warto jednak pamiętać, że kurs walutowy podaje się zawsze w odniesieniu do innej waluty. Mówimy wtedy o parach walutowych. To oznacza, że takie parametry jak poziom stóp procentowych, czy tempo wzrostu gospodarki powinny być analizowane w obu krajach i powinna nas interesować różnica pomiędzy nimi. Znacznie bardziej złożona sytuacja pojawia się, gdy chcemy porównać kurs waluty jakiegoś kraju do euro. Strefa euro składa się z krajów o różnej dynamice wzrostu i różnych poziomach inflacji. Co prawda Europejski Bank Centralny prowadzi (niemal) jednolitą politykę monetarną, ale już rentowności obligacji skarbowych poszczególnych krajów zdecydowanie się różnią. Dla włoskich obligacji dziesięcioletnich rentowności wynoszą obecnie +0,8%, dla niemieckich – 0,5%. A o sile euro stanowi przede wszystkim siła niemieckiej gospodarki.

Charakterystyczną cechą polskiej waluty jest to, że jest znacznie mniej zmienna wobec euro, niż wobec dolara amerykańskiego. Wynika to z przynależności Polski do Unii Europejskiej, a więc bliskich powiązań gospodarczych z krajami strefy euro. Dodatkowo amerykański dolar jest traktowany jako „safe heaven”, czyli waluta, która jest kupowana w okresie rynkowych czy gospodarczych turbulencji, a złoty w takich okresach zazwyczaj znajduje się pod presją. Postrzeganie waluty jako bardziej ryzykownej, to kolejny czynnik, który może wpływać na jej kurs.

Na kurs walutowy, zwłaszcza w dłuższej perspektywie, mocno wpływa inflacja, a dokładniej różnica w poziomach inflacji pomiędzy dwoma krajami, których kurs walutowy analizujemy. Wyższa inflacja to osłabienie siły nabywczej pieniądza, co zazwyczaj oznacza nominalny wzrost płac. To oznacza, że waluta kraju, w którym inflacja rośnie szybciej powinna się osłabić w relacji do waluty kraju, w którym inflacja rośnie wolniej. W innym przypadku obywatele kraju z wyższą inflacją, których nominalne dochody rosną, mogliby kupować więcej towarów i usług w kraju z niższą inflacją, choć ich realna zamożność nie wzrosła. Taką zależność widać na przykładzie tureckiej liry. Pomijając ryzyka polityczne, które również osłabiają tę walutę, to dwucyfrowa inflacja jest głównym sprawcą długoterminowego trendu słabnięcia lity wobec głównych walut, jak dolar czy euro. Lira w ciągu ostatnich 10 lat straciła do amerykańskiego dolara ponad 80% wartości.

Na kurs walutowy wpływają również interwencje banku centralnego. Interwencje mogą być prowadzone poprzez skup lub sprzedaż walut na rynku, ale również mogą to być interwencje słowne. Mario Draghi, były szef Europejskiego Banku Centralnego, słynął z umiejętności takiego przedstawiania zamiarów banku centralnego, że później rzeczywiste działania nie były już potrzebne.

Ważnym elementem układanki jest również poziom rządowego deficytu, poziom długu zarówno rządowego jak również korporacyjnego i udział w zadłużeniu instrumentów denominowanych w walutach obcych. Gdy inwestorzy zaczynają się martwić o wypłacalność kraju, to mogą zacząć się  z niego wycofywać, co może stać się samospełniającą się prognozą. Kraj mocno zadłużony w walutach obcych, gdy zaczyna się fala paniki, może mieć tak duże problemy ze spłatą zobowiązań, że będzie zmuszony do ogłoszenia niewypłacalność. Również dług krajowy jest niebezpieczny, ale pamiętajmy, że w ostatnich latach ten dług w przypadku większości krajów rozwiniętych utrzymywał się na wysokim poziomie, a w ostatnich miesiącach jeszcze gwałtownie wzrósł. Porównujemy waluty dwóch krajów, wiec jeżeli oba są mocno zadłużone, to żaden z tego powodu nie będzie miał silniejszej waluty, chyba że są to Stany Zjednoczone, które mają szczególny status swojej waluty na rynkach międzynarodowych. Dolar jest  walutą rozliczeniową i rezerwową, co sprawia, że USA mogą podejmować działania, które w przypadku innych krajów odbiłyby się na sile waluty.

Bilans handlowy i przepływy kapitałów to kolejne czynniki, które mogą wpływać na siłę waluty. Nadwyżka w handlu zagranicznym powinna wzmacniać walutę, a deficyt osłabiać, ale ten efekt może zostać skompensowany przez napływy lub odpływy kapitału. Przykładem są Stany Zjednoczone, które mają chroniczny deficyt handlowy i równocześnie dodatnie przepływy kapitału.

Co więc sprawiło, ze złoty najpierw się osłabił, by potem się umocnił? Czynników, które wpłynęły na takie zachowanie naszej waluty było kilka. Po pierwsze nadal jesteśmy pod wpływem koronawirusa. Można oczekiwać, że kolejne fale zakażeń zmusza nasz rząd do wprowadzenia ograniczeń w przemieszczeniu się, co wpłynie na aktywność gospodarczą. Słabość naszej waluty pojawiła się w czasie, gdy poznaliśmy założenia budżetowe i na ten i na przyszły rok. Ponad 80 miliardów złotych przyszłorocznego deficytu mogło zrobić na inwestorach wrażenie. Dodatkowo konflikt naszego rządu z Unią Europejską na temat przestrzegania praworządności w naszym kraju wszedł w fazę, w której inwestorzy zaczęli obawiać się o to czy Polsce zostaną przyznane środki unijne. Za takim scenariuszem przemawiałoby również osłabienie forinta. Węgry mają podobny problem z zarzutami o  nieprzestrzeganie praworządności, co my. Rada Polityki Pieniężnej kilkakrotnie wypowiadała się na temat braku osłabienia się złotego, traktując to jako niekorzystny czynnik, osłabiający odbudowę gospodarki. Intencje banku centralnego również mogły być czynnikiem sprzyjającym osłabieniu naszej waluty.

Dlaczego więc pod koniec września złoty się umocnił? Pojawiły się informacje, że przyznanie środków unijnych nie będzie jednak uzależnione od przestrzegania praworządności. Skala deficytu, biorąc pod uwagę działania innych rządów również przestała szokować. Francuzi zapowiedzieli deficyt na przyszły rok na poziomie 157 mliliardów euro, czyli 6,7% PKB. Pierwsza połowa września to również wzrost nerwowości na rynkach, związana z korektą na rynkach akcji i chociaż korekta wciąż jeszcze się nie skończyła to ostatnia dekada września była już spokojniejsza. A główny czynnik to fakt, że polska gospodarka w porównaniu do innych krajów Unii, przejdzie tegoroczną recesję łagodniej. Poziom długu publicznego liczonego według metodologii Eurostatu będzie w przyszłym roku o połowę mniejszy, niż Francji, oczywiście liczony jako procent PKB.

Wnioski z wrześniowego osłabienia są więc następujące. Polska gospodarka radzi sobie wystarczająco dobrze, by krótkoterminowe osłabienia złotego przerodziły się w trwały trend. Jesteśmy jednak podatni na zawirowania związane z relacjami z Unią Europejską, pogorszenie nastrojów na globalnych rynkach również może być impulsem do osłabienia naszej waluty. Wszystko to są jednak krótkoterminowe impulsy. To co mogłoby rozpocząć trwalszy trend osłabienia złotego, to przede wszystkim wzrost inflacji, anemiczne odbicie gospodarki w przyszłym roku, co mogłoby skutkować dużo szybszym wzrostem deficytu. Wygląda więc na to, że ryzyka dla kursu złotego mogą zacząć się materializować dopiero w przyszłym roku.

Zmiany kursu walutowego mają wpływ nie tylko na wysokość rat, które spłacają posiadacze kredytów walutowych, ale również na stopy zwrotu, które przynoszą fundusze inwestujące w zagraniczne aktywa, jeżeli nie stosują zabezpieczenia przed zmianą kursu walutowego. Część funduszy deklaruje, że takiego zabezpieczenia nie wprowadzają, część robi to uznaniowo. W przypadku osłabienia złotego, te fundusze które nie zabezpieczają pozycji walutowej, prezentują dodatkowe zyski. Oczywiście w przypadku umocnienia naszej waluty mogą pojawić się straty. Kurs walutowy z punktu widzenia inwestora, który ma w portfelu fundusze z zagranicznymi aktywami,  stanowi więc istotną składową stopy zwrotu. To może być w najbliższych latach szczególnie widoczne w przypadku funduszy dłużnych inwestujących na rynkach zagranicznych. Przy niskich rentownościach obligacji, to właśnie zmiany kursu walutowego mogą odpowiadać, zarówno za zmienność cen jednostek, jak również za stopy zwrotu.

Tylko u nas

05.10.2020

Od czego zależy kurs złotego

Źródło: Shutterstock.com

Napisz komentarz

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejdź do logowania

Wszystkie komentarze (0)

Polecamy

Jak rozliczyć podatek z funduszy inwestycyjnych
Reklama
Ranking funduszy inwestycyjnych kwiecień 2026
Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.