Polski rynek akcji – argumenty za i przeciw
Indeksy z GPW mają za sobą bardzo dobry początek roku. Od stycznia WIG zdołał wzrosnąć o solidne +8,0%. Z jeszcze lepszą koniunkturą mieliśmy do czynienia w segmencie małych i średnich spółek. Tegoroczna stopa zwrotu indeksów sWIG80 i mWIG40 jest dwucyfrowa. Zarządzający funduszami wypowiadają się pozytywnie na temat perspektyw polskiej giełdy – jeżeli te prognozy się sprawdzą, być może czeka nas również udane II półrocze 2015 r. Tym razem postanowiliśmy przeanalizować po 3 argumenty za i przeciwko dobrej koniunkturze na GPW.
Argumenty za
Dobre perspektywy gospodarki
Polska gospodarka znów dostała skrzydeł. W I kwartale br. PKB nad Wisłą wzrósł o +3,5% r/r, co było wynikiem wyższym od oczekiwań ekonomistów (+3,3% r/r). Na razie mamy za sobą dopiero tzw. szybki szacunek PKB, ale zdaniem ekspertów, poza budzącym się do życia popytem konsumentów i wysokim poziomem inwestycji, coraz większą rolę w danych zaczyna odgrywać eksport. Wcześniej ta kategoria wyrastała na głównego hamulcowego PKB, ze względu na ograniczenia w wymianie handlowej z Rosją.
Coraz większe grono ekspertów podchodzi bardziej optymistycznie do wzrostu polskiej gospodarki. Andrzej Rzońca, członek RPP, oczekuje dynamiki nawet rzędu +4,0% r/r w drugiej połowie roku. W ostatnich tygodniach swoje prognozy w górę zrewidował Międzynarodowy Fundusz Walutowy (+3,5% r/r w 2015 r.) oraz Komisja Europejska (+3,3% r/r w 2015 r.). W ujęciu historycznym okres ożywienia gospodarczego był ważnym czynnikiem sprzyjającym koniunkturze na polskim rynku akcji.
Napływ środków do funduszy akcji MiŚS
Dane o bilansie sprzedaży TFI wyrastają na pilnie śledzoną przez inwestorów informację. Przy dość niskiej płynności polskiego rynku akcji (w porównaniu do zagranicznych giełd), instytucje zarządzające aktywami są ważnym graczem na GPW. Napływ środków do funduszy może wspomóc rynek na tyle, aby wywołać wzrost krajowych indeksów. Historycznie niskie oprocentowanie depozytów oraz silna korekta na rynku obligacji skarbowych sprawiają, że inwestorzy poszukują miejsca do lokaty kapitału w aktywach związanych z wyższym ryzykiem (czyli akcjach). Innym czynnikiem motywującym klientów TFI, są wysokie historyczne stopy zwrotu indeksów z najpopularniejszych rynków rozwiniętych (USA, Japonia, Europa Zachodnia).
W efekcie fundusze akcji polskich, po słabej passie w 2014 r. i na początku 2015 r. mają za sobą dwa miesiące z rzędu dodatniego bilansu sprzedaży. W marcu i w kwietniu br. napłynęło do nich ponad +0,6 mld zł. W przeszłości kilkukrotnie mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której wysoki bilans sprzedaży do funduszy akcyjnych zbiegł się w czasie ze zwyżkami na GPW. Tak było np. w okresie pamiętnej hossy z lat 2006-2007, ale również w bardziej niedalekiej przeszłości. Od początku 2013 r. fundusze akcji MiŚS niemal co miesiąc notowały dodatni bilans sprzedaży, a w całym 2013 r. wpłynęło do nich ponad +1,9 mld zł. W tym czasie indeksy sWIG80 oraz mWIG40 zyskały ponad +30,0%.
Niższe wyceny spółek z GPW
Na amerykańskim rynku akcji możemy mówić o okresie ponad 5 lat zwyżek, tymczasem na europejskich giełdach silne wzrosty miały miejsce dopiero w tym roku. Indeksy DAX i CAC umocniły się o +20,0% od początku stycznia. Rynki rozwinięte i część rynków wschodzących mają za sobą świetną passę. Niestety o tym samym nie możemy powiedzieć w przypadku GPW. Podczas gdy na innych rynkach mieliśmy do czynienia z hossą, polskie indeksy nie mogły do końca wybić się z trendu bocznego. Ta sytuacja nie jest jednak pozbawiona zalet. Pomimo dobrego początku roku na GPW wyceny polskich spółek wyglądają atrakcyjnie na tle ich konkurentów z rynków zagranicznych. W przypadku amerykańskiego indeksu S&P500 i niemieckiego DAX relacja ceny do zysku (P/E) przekracza 20x, w porównaniu do 15x indeksów WIG i WIG20.
Argumenty przeciw
Zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich
Choć część inwestorów mogła spodziewać się takiego obrotu spraw, rozstrzygnięcie wyścigu o prezydenturę w drugiej turze wywołało realizację zysków na GPW na początku tygodnia. Dotknęła ona przede wszystkim akcji spółek z sektora finansowego, ale w trakcie poniedziałkowej sesji na wartości traciły jeszcze obligacje skarbowe i złoty. Wśród komentatorów rozgorzała dyskusja na temat ewentualnego wpływu prezydentury Andrzeja Dudy na rynek również w średnim terminie. Jednym z jego postulatów było np. cofnięcie reformy podwyższającej wiek emerytalny. Innym przewalutowanie kredytów we frankach, po kursie z dnia ich zaciągnięcia.
Widmo korekty na rynkach rozwiniętych
Jak wspominaliśmy wcześniej, rynki rozwinięte w USA, Europie Zachodniej, ale również np. Japonii mają za sobą okres silnych zwyżek. Wyceny notowanych tam spółek przez wielu ekspertów są już uważane za zbyt wysokie. W ostatniej, majowej edycji badania Bofa Merril Lynch spadł odsetek zarządzających przeważających akcje w ujęciu globalnym z 54% do 47%. Wśród nich najwięcej obaw wzbudza amerykański rynek. 39% zarządzających planuje niedoważać akcje z Wall Street w ciągu najbliższego roku. Choć w ostatnich latach polski rynek nie zawsze rósł tak szybko jak zagranica, to z kolei argumenty za sprzedażą akcji w Niemczech, czy USA często były pretekstem do realizacji zysków również w Polsce.
Niepewna przyszłość banków z GPW
Udział firm związanych z sektorem finansowym w indeksie WIG przekracza 30%, co oznacza, że mają one duży wpływ na kształtowanie się nastrojów inwestorów z GPW. Silny skok kursu franka na początku roku przypomniał politykom jak ważny, z punktu widzenia polskiego konsumenta, jest problem kredytów w szwajcarskiej walucie. Przez ostatnie tygodnie na forum publicznej debaty pojawiały się różnego rodzaju propozycje dotyczące częściowego rozwiązania problemu „frankowiczów”. Z reguły bywały one chłodno przyjmowane przez inwestorów i krótkoterminowo wywołały niepotrzebną nerwowość na polskiej giełdzie.
Kamil Koprowicz
Analizy Online
Reklama
26.05.2015



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania