Przegląd prasy (2026-05-18)
Trump i Xi zrobili krok do przodu, ale w Iranie przełomu nie ma. Obligacje wchodzą w strefę alarmową, TFI znów kupują na GPW, a płace w Polsce hamują - donosi prasa w poniedziałek.
Trump i Xi zrobili krok do przodu
Szczyt Donalda Trumpa i Xi Jinpinga w Pekinie przyniósł poprawę tonu i kilka punktowych ustaleń, ale nie rozwiązał najważniejszych sporów między USA a Chinami. Obie strony postawiły raczej na drobne kroki mające podtrzymać rozejm handlowy niż na szeroką umowę porządkującą relacje gospodarcze supermocarstw. Trump mówił o zakupach amerykańskiej ropy, soi i samolotów Boeinga przez Chiny, a także o współpracy przy kontroli przepływu zaawansowanych technologii i AI, ale oficjalny chiński komunikat był w tych kwestiach dużo bardziej powściągliwy. W sprawie Iranu również nie padły twarde deklaracje, więc wciąż nie wiadomo, czy Pekin realnie pomoże Waszyngtonowi w rozmowach. Jednocześnie Xi wysłał mocne ostrzeżenie w sprawie Tajwanu, co przypomina, że pod kurtuazyjną oprawą nadal kryją się bardzo poważne napięcia. To był więc bardziej szczyt budowania ostrożnego zaufania niż prawdziwy przełom.
Reklama
Za: Parkiet (2026-05-18), Hubert Kozieł, „Chiny/USA. Co przyniósł szczyt Trumpa i Xi Jinpinga?”
Przełomu wciąż nie ma
Mimo formalnego zawieszenia broni USA i Iran pozostają daleko od porozumienia, a napięcie wokół cieśniny Ormuz znów rośnie. Donald Trump coraz ostrzej naciska na Teheran, grożąc wznowieniem silnych uderzeń, jeśli Iran szybko nie zaakceptuje amerykańskich warunków. Jednocześnie rynek coraz mocniej dostrzega gospodarcze koszty przeciągającego się konfliktu: ropa Brent wróciła powyżej 111 dolarów za baryłkę, a globalna wyprzedaż obligacji nasiliła obawy o inflację i dalszy wzrost rentowności. Dodatkowym sygnałem kruchości rozejmu był atak dronowy na elektrownię jądrową w ZEA. Choć Trump deklaruje chęć zawarcia umowy, to obie strony wciąż rozmijają się w kluczowych kwestiach, a Ormuz pozostaje dla Iranu główną kartą przetargową.
Za: Bloomberg (2026-05-18), Arsalan Shahla, Salma El Wardany, „US and Iran Far From Deal as Bond Rout Piles Pressure on Trump”
Rynek boi się już nie tylko drogiej ropy
Inwestorzy przestają koncentrować się wyłącznie na samej wojnie z Iranem, a coraz mocniej obawiają się jej inflacyjnych konsekwencji dla polityki banków centralnych. Bloomberg opisuje przedłużającą się wyprzedaż obligacji, która objęła USA, Japonię, Australię i Nową Zelandię, a jednocześnie ciąży akcjom i wspiera dolara. Brent wrócił powyżej 111 dolarów za baryłkę, bo próby odblokowania Ormuzu utknęły, a rynek zaczął niemal przesądzać, że Fed będzie zmuszony do podwyżki stóp do marca przyszłego roku. W efekcie pojawia się coraz bardziej niebezpieczny układ: droższa energia, rosnące rentowności długu i schłodzenie apetytu na ryzyko. Nawet jeśli technologia i AI wciąż podtrzymują część optymizmu, to w krótkim terminie to właśnie rynek obligacji zaczyna rozdawać karty.
Za: Bloomberg (2026-05-18), Anand Krishnamoorthy, „Bonds Extend Selloff, Stocks Decline as Oil Rises: Markets Wrap”
Obligacje wchodzą w strefę alarmową
Emil Szweda z obligacje.pl zwraca uwagę, że na globalnym rynku obligacji dzieje się coś znacznie poważniejszego niż zwykła korekta po wojennym szoku. Rentowności papierów skarbowych w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i Japonii wróciły do poziomów niewidzianych od kilkunastu lat, a w części przypadków wybiły się ponad wieloletnie zakresy wahań. To sugeruje, że inwestorzy coraz mniej obawiają się samej inflacji, a coraz bardziej rosnącego zadłużenia i kosztów jego obsługi. Najważniejszym punktem zapalnym pozostają jednak USA: rentowność 30-letnich obligacji przekroczyła 5,1 proc., a rząd po raz pierwszy od kryzysu finansowego musiał zaakceptować na aukcji koszt finansowania powyżej 5 proc. Autor podkreśla, że nie chodzi już o historyczne ciekawostki, lecz o ryzyko strategicznej zmiany nastawienia inwestorów do długu państw rozwiniętych. W Polsce sytuacja także robi się napięta, choć poziom 6 proc. na 10-latkach jeszcze nie został trwale przebity.
Za: Puls Biznesu (2026-05-18), Emil Szweda, „Krytyczne dni na rynku obligacji skarbowych”
TFI znów kupują na GPW
W I kwartale TFI wyraźnie zwiększyły zaangażowanie w polskie akcje, korzystając z poprawy nastrojów klientów wobec funduszy akcyjnych oraz stałego napływu pieniędzy do PPK. Łącznie fundusze zarządzane przez TFI kupiły na GPW akcje za ponad 2,3 mld zł, z czego sam kwiecień przyniósł ok. 627 mln zł popytu netto. Zarządzający najmocniej stawiali na PGE, Pekao i Allegro, chętnie kupowali też mBank, PZU, Orange, Cyfrowy Polsat czy Orlen. Jednocześnie widać wyraźną rotację w portfelach: fundusze mocno redukowały Dino, a także LPP, Asseco Poland, Budimex, Żabkę i KGHM. To sugeruje, że przy napływie świeżej gotówki TFI nie tylko podtrzymują hossę na GPW, ale też aktywnie przestawiają portfele pod nową narrację rynkową – wspierając banki i energetykę, a realizując zyski tam, gdzie wcześniejszy potencjał został już w dużej mierze wykorzystany.
Za: Parkiet (2026-05-18), Andrzej Pałasz, „Inwestycje. TFI sprzedawały akcje Dino, stawiając na PGE, Pekao, Allegro”
Dino mocno odbiło
Czwartkowe wyniki Dino okazały się lepsze od obaw rynku, co wywołało najmocniejszy jednodniowy skok kursu w historii spółki. To jednak bardziej efekt bardzo nisko ustawionych oczekiwań niż sygnał, że wszystkie problemy sieci zostały zażegnane. Dino pokazało solidny wzrost sprzedaży porównywalnej (LFL) do 4,4 proc., wyraźnie lepszy niż Biedronka, a EBITDA i zysk netto przebiły konsensus analityków. Jednocześnie spółka nadal działa w trudnym otoczeniu deflacji cen żywności, zwłaszcza produktów świeżych, a presja na marże wciąż jest widoczna, choć mniejsza niż się obawiano. Zarząd podkreśla, że wzrost sprzedaży był budowany głównie wolumenem, nie ceną, co z jednej strony pokazuje siłę operacyjną Dino, ale z drugiej nie daje jeszcze podstaw do pełnego optymizmu. Kolejny kwartał może być trudniejszy, bo zniknie efekt Wielkanocy, a dojdą wyższe koszty płac.
Za: Puls Biznesu (2026-05-18), Kamil Zatoński, Zbigniew Kazimierczak, „Akcje Dino podrożały najmocniej w historii. Zwiększa się różnica względem Biedronki”
Płace hamują, a rynek pracy łapie równowagę
Po kilku latach wyjątkowo silnej presji płacowej polski rynek pracy zaczyna wracać do bardziej zrównoważonego stanu. W I kwartale 2026 r. przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrosło o 6,7 proc. r/r, czyli najwolniej od kilku lat, ale nadal na tyle szybko, by realna siła nabywcza płac rosła w solidnym tempie. Z perspektywy firm to dobra wiadomość, bo wzrost kosztów pracy przestaje wyraźnie wyprzedzać wzrost produktywności, co w 2024 r. było już poważnym obciążeniem dla biznesu. Poprawę sytuacji wspiera także przyspieszenie wydajności pracy, częściowo związane z inwestycjami w automatyzację. To oznacza, że ryzyko, iż zbyt szybki wzrost płac będzie dalej podkopywał konkurencyjność polskiej gospodarki, wyraźnie maleje. Nie znika jednak całkowicie, bo wciąż ważnym czynnikiem pozostaje kurs złotego, szczególnie z punktu widzenia eksporterów.
Za: money.pl (2026-05-18), Grzegorz Siemionczyk, „Na rynek pracy wróciła harmonia. Płace rosną, ale koszty w ryzach [ANALIZA]”
Quicko mogło stać się tylnymi drzwiami do Europy dla rosyjskiego kapitału
Tekst Michała Misiury opisuje raport Recoveris, z którego wynika, że polski fintech Quicko – świadomie lub nie – mógł współtworzyć infrastrukturę pozwalającą omijać sankcje nakładane na Rosję. Kluczowy wątek dotyczy integracji Quicko z Trustee Global, czyli podmiotem obsługującym kryptowaluty, który miał być połączony z giełdami i serwisami umożliwiającymi transfery do rosyjskich banków objętych sankcjami, w tym Sberbanku i Promswiazbanku. Recoveris nie twierdzi, że ma pełny dowód na bezpośrednie naruszenie sankcji, ale wskazuje na silne przesłanki: wspólną infrastrukturę, model white label, brak wystarczającego due diligence oraz techniczne ślady powiązań z ryzykownymi pośrednikami i rosyjskim systemem finansowym. W tym świetle styczniowa decyzja KNF o odebraniu Quicko licencji wygląda nie jak nadmierna ostrożność, lecz jak reakcja na poważne ryzyko systemowe i reputacyjne.
Za: Bankier.pl (2026-05-18), Michał Misiura, „Krypto-most do Moskwy. Recoveris o niebezpiecznych związkach polskiego fintechu”
18.05.2026
Źródło: Pressmaster/ Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania