Akcje rynków wschodzących wyprzedzają amerykańskie
Akcje z rynków wschodzących rosną w tym roku trzy razy szybciej niż amerykańskie, a ich przewaga może się jeszcze zwiększyć, jeśli za wskazówkę uznać relatywne wyceny - wynika z analizy Bloomberga.
Indeks MSCI Emerging Markets od początku roku wzrósł o 16 proc., czyli ponad trzykrotnie mocniej niż S&P 500, który w tym samym czasie zyskał niecałe 5 proc. Co więcej, EM wyprzedzają amerykański rynek już piąty kwartał z rzędu, a po kwietniowym odbiciu są na dobrej drodze do przedłużenia tej serii.
Reklama
W poniedziałek indeks MSCI Emerging Markets wrócił na historyczne maksima, przebijając poziomy sprzed wybuchu wojny w Iranie. Teoretycznie tak silny rajd powinien oznaczać, że okazji jest już mniej. Dane pokazują jednak coś innego: względem rynku amerykańskiego akcje z rynków wschodzących są dziś tańsze niż na początku konfliktu.
Według Bloomberga, przy porównaniu wskaźników cena/zysk opartych na prognozowanych wynikach, MSCI Emerging Markets jest obecnie notowany z 44-proc. dyskontem wobec S&P 500. To największa różnica od kwietnia 2025 r.
Nie jest to jednak klasyczny sygnał słabości. Wyceny EM wyglądają atrakcyjniej przede wszystkim dlatego, że analitycy mocno podnieśli prognozy zysków dla spółek z tego segmentu. Od początku roku oczekiwania dotyczące wyników firm z rynków wschodzących wzrosły o 30 proc., podczas gdy w przypadku spółek z S&P 500 średnia rewizja w górę wyniosła ok. 10 proc. Gdy prognozowane zyski rosną szybciej niż ceny akcji, wskaźnik cena/zysk spada.
Duża część tej poprawy ma źródło w Azji i boomie na sztuczną inteligencję. W centrum uwagi znajdują się największe technologiczne spółki regionu: Taiwan Semiconductor Manufacturing Co., Samsung Electronics oraz SK Hynix. To one są kluczowymi elementami globalnego łańcucha dostaw dla półprzewodników wykorzystywanych w AI. Łącznie te trzy firmy odpowiadają za ponad jedną piątą indeksu MSCI Emerging Markets. To oznacza, że rewizje prognoz dla kilku technologicznych gigantów mają istotny wpływ na cały koszyk EM.
Najmocniej prognozy zysków wzrosły w Azji - o 35 proc. od początku roku. Ale poprawa widoczna jest także w innych regionach. W Ameryce Łacińskiej oczekiwania dotyczące zysków spółek wzrosły o ponad jedną piątą, czemu sprzyjają wysokie ceny surowców. Z kolei w Europie Wschodniej, na Bliskim Wschodzie i w Afryce, czyli w regionie najmniej nasyconym spółkami technologicznymi i najmocniej dotkniętym skutkami wojny w Iranie, analitycy podnieśli prognozy średnio o 11 proc.
Bloomberg zwraca uwagę, że pozytywny obraz rynków wschodzących opiera się dziś na trzech filarach. Pierwszym są relatywnie niskie wyceny względem USA. Drugim - poprawiające się prognozy zysków. Trzecim - perspektywa słabszego dolara, który historycznie bywał jednym z najważniejszych czynników wspierających aktywa z rynków wschodzących.
Varun Laijawalla, zarządzający portfelem w Ninety One, wskazuje, że dolar prawdopodobnie ma już szczyt za sobą, a różnice wycen między EM a USA osiągnęły poziomy, które w przeszłości często były dobrym sygnałem do zwiększania ekspozycji na rynki wschodzące.
27.04.2026
Źródło: Pincasso / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania