Polacy znów rzucili się na obligacje
W październiku na obligacje skarbowe Polacy wydali 2,7 mld zł, a od początku roku - bagatela - 24 mld zł. Papiery te mają być alternatywą dla lokat bankowych i schronieniem przed inflacją. Ale nie do końca tak jest
Ponad 2,7 mld zł Polacy wydali w październiku na obligacje skarbowe. Prawie połowę tej kwoty zainwestowali w papiery trzymiesięczne, ponad 860 mln zł w czteroletnie, a niemal 370 mln zł w dwulatki. Ta struktura sprzedaży nieco dziwi, bowiem trzymiesięczne obligacje skarbowe nie tylko nie chronią oszczędności przed inflacją, ale wręcz realnie przynoszą stratę.
Reklama
Resort finansów ma powody do zadowolenia. Po chwilowym spowolnieniu popytu, obligacje skarbowe znów wróciły do łask inwestorów. W październiku Polacy zainwestowali w nie 2,7 mld zł. Miesiąc wcześniej wydali 2,2 mld zł. Łącznie od początku roku popyt wyniósł aż 24 mld zł. Analitycy Pekao spodziewają się, że do końca roku kwota ta zwiększy się do 30 mld zł.
2,7 mld zł obligacji detalicznych sprzedanych w październiku. W tym tempie ten rok zamknie się sprzedażą obligacji detalicznych na poziomie 29-30 mld zł. To wielkość porównywalna z potrzebami pożyczkowymi netto w normalnych czasach. pic.twitter.com/5BGw2ack3H
— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) November 12, 2020
- Tak wysokie zainteresowanie naszą ofertą wskazuje, że inwestorzy indywidualni szukają bezpiecznej przystani dla swoich oszczędności. Dodatkowym atutem zachęcającym do nabywania obligacji detalicznych jest niewątpliwie ich atrakcyjne oprocentowanie - wskazał wiceminister finansów Piotr Nowak.
W październiku sprzedano #obligacjeskarbowe za ponad 2,7 mld zł.
— Ministerstwo Finansów (@MF_GOV_PL) November 12, 2020
Największą popularnością cieszyły się obligacje 3-miesięczne (1 325,4 mln zł) i 4-letnie (865,8 mln zł).
Pełne wyniki sprzedaży: https://t.co/JjRDyk1vbo
Komentarz wiceministra Piotra Nowaka do wyników sprzedaży.⬇️ pic.twitter.com/OItkuyGJxG
Jak wynika z danych resortu finansów, najwięszym wzięciem cieszyły się papiery trzymiesięczne o stałym oprocentowaniu (niemal połowa sprzedaży), a dopiero w dalszej kolejności wybierano obligacje 4-letnie indeksowane inflacją (32 proc. sprzedaży). Takie zachowanie nieco dziwi.
Narodowy Bank Polski w najnowszej projekcji przewiduje, że ceny towarów i usług w Polsce będą rosnąć w 2020 r. w tempie 3,4 proc., w 2021 r. dynamika spowolni do 2,6 proc., aby w 2022 r. przyspieszyć do 2,7 proc. Z kolei oprocentowanie obligacji trzymiesięcznych wynosi zaledwie 0,5 proc. Po odliczeniu inflacji i podatku Belki (19 proc.) inwestor wychodzi z takiej inwestycji ze stratą.
Być może jednak, Polacy wybierają ten rodzaj papierów, bo i tak ich oprocentowanie jest znacznie lepsze, niż to co proponują banki w ramach tradycyjnych lokat.
12.11.2020
Źródło: Proxima Studio / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania