MFW: globalna gospodarka między wojną a technologią. Polska wciąż na plusie
Międzynarodowy Fundusz Walutowy lekko obniżył prognozę globalnego wzrostu na 2026 rok, ale jednocześnie podniósł oczekiwania na 2027 rok. Polska wypada na tym tle solidnie: według MFW nasz PKB wzrośnie w tym roku o 3,4%, a w przyszłym o 2,4%. To odpowiednio wzrost o 0,1 pkt proc. i utrzymanie predykcji z poprzedniej edycji WEO z kwietnia.
Najnowsza aktualizacja prognoz MFW nosi wymowny tytuł: „Global Economy in Crosscurrents of War and Technology” (Światowa gospodarka między sprzecznymi wpływami wojny i technologii). Światowa gospodarka znajduje się bowiem między dwoma przeciwnymi siłami. Z jednej strony ciążą jej skutki wojny na Bliskim Wschodzie, wyższe ceny energii, zakłócenia w handlu i uporczywa inflacja. Z drugiej – aktywność wspiera boom inwestycyjny związany ze sztuczną inteligencją i popyt na technologie. Efekt netto jest nierówny: zyskują kraje powiązane z globalnym łańcuchem technologicznym, a tracą przede wszystkim importerzy energii słabiej korzystający z fali AI.
Reklama
MFW prognozuje, że globalny PKB wzrośnie w 2026 roku o 3,0% (spadek o 0,1 pkt proc. wobec kwietnia), po 3,5% w 2025 roku. W 2027 roku tempo wzrostu ma przyspieszyć do 3,4% (wzrost z 3,2%). Oznacza to, że w ujęciu skumulowanym obraz nie zmienił się znacząco wobec kwietniowego raportu, ale struktura wzrostu jest wyraźnie inna. Fundusz obniżył prognozę dla strefy euro do 0,9% (z 1,1%) w 2026 roku, przy oczekiwanym odbiciu do 1,2% (bez zmian) w 2027 roku. Dla USA przewiduje odpowiednio 2,3% (bz.) i 2,2% (+0,1 pp.), a dla Chin 4,6% (+0,2 pp.) i 4,1% (+0,1 pp.). Indie pozostają jedną z najszybciej rosnących dużych gospodarek – z prognozą 6,4% (-0,1pp.) w 2026 roku i 6,7% (+0,2 pp.) w 2027 roku.
Osobno warto spojrzeć na Polskę. Według MFW polska gospodarka urosła w 2025 roku o 3,7% (to może być pomyłka; z dostępnych danych GUS-u wynika wzrost o 3,6%, ostateczny odczyt poznamy w październiku), a w 2026 roku jej wzrost ma wynieść 3,4%. To o 0,1 pkt proc. więcej, niż Fundusz zakładał w kwietniu. Na 2027 rok prognoza została utrzymana na poziomie 2,4%. Polska ma więc rosnąć szybciej niż strefa euro, Niemcy, Francja, Włochy, a także szybciej niż cały region „emerging and developing Europe”, dla którego MFW przewiduje 1,9% wzrostu w 2026 roku i 2,1% w 2027 roku.
To dobra wiadomość, ale nie jednoznacznie optymistyczna. Z prognoz MFW wynika, że Polska pozostaje gospodarką relatywnie odporną, jednak w 2027 roku wzrost ma wyraźnie wyhamować. Wciąż będzie wyższy niż w strefie euro, ale niższy niż w latach 2025–2026. W tle są czynniki, które szczególnie mocno dotyczą Europy Środkowej: zależność od energii, słabszy popyt u głównych partnerów handlowych, zwłaszcza w Niemczech, oraz podwyższone koszty finansowania.
MFW zwraca też uwagę, że globalna dezinflacja utknęła w miejscu. Inflacja na świecie ma wzrosnąć z 4,1% w 2025 roku do 4,7% w 2026 roku, a dopiero w 2027 roku spaść do 3,9%. To prognozy lekko podniesione wobec kwietnia, głównie przez wyższe ceny energii i żywności. Fundusz zakłada, że ceny ropy i gazu pozostaną wyższe niż przed wojną, a scenariusz bazowy opiera się na założeniu stopniowego otwierania cieśniny Ormuz od połowy lipca i normalizacji warunków do marca 2027 roku.
Dla rynków finansowych kluczowe jest to, że MFW nie opisuje świata wchodzącego w recesję, lecz gospodarkę rosnącą nierówno i bardziej podatną na szoki. Wśród ryzyk Fundusz wymienia ponowną eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie, wzrost cen surowców, zacieśnienie warunków finansowych oraz możliwą korektę oczekiwań związanych ze sztuczną inteligencją. Po stronie pozytywnej znalazły się szybsza normalizacja sytuacji energetycznej i mocniejszy od oczekiwań impuls inwestycyjny ze strony technologii.
Na tle Europy Polska wygląda zatem dobrze, ale nie jesteśmy odcięci od globalnych ryzyk. Prognoza 3,4% wzrostu PKB w 2026 roku oznacza, że polska gospodarka wciąż ma solidny bufor wobec słabości strefy euro. Jednocześnie spadek prognozowanego tempa wzrostu do 2,4% w 2027 roku pokazuje, że MFW nie zakłada trwałego przyspieszenia. Polska pozostaje więc pozytywnym wyjątkiem w regionie, ale jej perspektywy zależą od tego, czy globalny szok energetyczny będzie wygasał, a europejski przemysł zacznie wychodzić z marazmu.
09.07.2026
Źródło: Maks_lab / Shuterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania