Co musisz wiedzieć inwestując na rynkach zagranicznych?

Katarzyna Czupa
Lokowanie kapitału w papiery emitowane za granicą to z jednej strony szansa na wyższy zysk, ale i większe ryzyko. Podpowiadamy na co zwrócić uwagę

Inwestowanie na rynkach zagranicznych cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością. Do krajowych funduszy detalicznych dających ekspozycję na papiery emitowane za granicą napłynęło w tym roku (licząc do końca lipca) przeszło +1,8 mld zł netto. Co więcej, z roku na rok zwiększa się liczba produktów skupiających się na rynkach innych niż Polska – w 2017 r. w ofercie rodzimych TFI pojawiło się 19 nowych rozwiązań. W ubiegłym, rekordowym, roku uruchomiono blisko 50 nowych funduszy.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Rynki zagraniczne przyciągają inwestorów głównie dlatego, że często dają szansę na wyższy zysk niż aktywa polskie. Wynika to z kilku powodów. Po pierwsze, kapitał może być lokowany na rynkach o wysokim potencjalne wzrostu. Najlepszym tego przykładem są tzw. rynki wschodzące. Państwa określane tym mianem z jednej strony znajdują się na niższym poziomie rozwoju gospodarczego niż tzw. rynki rozwinięte, co oznacza, że mają do nadrobienia pewien dystans. I ów dystans szybko nadrabiają. To dobra wiadomość dla inwestorów, bowiem rozwój gospodarczy, zwłaszcza ten dynamiczny, oznacza wzrost wartości aktywów.

Spory zysk mogą przynieść również tzw. spółki wzrostowe. Są to podmioty, które działają w perspektywicznych branżach lub też po prostu są to firmy o potencjale silniejszego wzrostu przychodów i zysków niż konkurencja. Wybór spółek zagranicznych o takim właśnie charakterze jest znacznie większy niż w przypadku ich polskich odpowiedników.

Inwestowanie kapitału na rynkach zagranicznych pozwala także osiągnąć zysk wynikający z różnic w fazach cyklu gospodarczego w różnych częściach świata. Dobrym przykładem są tutaj pokryzysowe lata na rynkach amerykańskim i europejskim. Europie otrząśnięcie się ze światowej recesji zajęło więcej czasu niż Stanom Zjednoczonym. Do tego na Stary Kontynent spadł kryzys zadłużenia, co sprawiło, że gospodarka amerykańska weszła w fazę ożywienia dużo szybciej. Różnica ta była źródłem większej atrakcyjności papierów wartościowych emitowanych za oceanem, w stosunku do ich europejskich odpowiedników, praktycznie aż do minionego roku.

(sprawdź wyniki funduszy akcji amerykańskich)

Warto wspomnieć również, że niektóre rynki kapitałowe, w tym przede wszystkim te określane mianem „zachodnie”, są lepiej rozwinięte niż polski. Oznacza, to, że paleta instrumentów bazowych, w które inwestor za pośrednictwem funduszu lokuje kapitał, jest dużo szersza. Przykładem są choćby fundusze ETF – na warszawskiej GPW dostępne są jedynie trzy takie produkty, a na giełdzie londyńskiej przeszło 1100. Stopień rozwinięcia rynku ma istotne znaczenie także dla inwestowania środków w papiery dłużne, zwłaszcza te emitowane przez przedsiębiorstwa. Na polskim rynku, m.in. ze względu na krótki okres funkcjonowania, płynność jest dość ograniczona, co utrudnia zarządzanie portfelem.

Inwestowanie na rynkach zagranicznych wiąże się także z pewnym ryzykiem. Po pierwsze, wynika ono z tego, że aktywa bazowe denominowane są w walucie innej niż polski złoty. Wobec tego stopa zwrotu funduszu to nie tylko efekt zmian w wycenie rynkowej danego aktywa, ale również i wahań kursów walutowych. Ryzyko walutowe może być ograniczane na poziomie portfela – poprzez stosowanie instrumentów pochodnych, i/lub na poziomie wartości jednostki/certyfikatu (mogą być one denominowane w polskim złotym).

Czynnikiem ryzyka jest także specyfika poszczególnych rynków i aktywów. Dotyczy to zwłaszcza kierunków inwestycyjnych o największym potencjale wzrostu – stopy zwrotu obarczone są bowiem często wyższą zmiennością. Oznacza to, że większa jest zarówno szansa na zysk, jak i na stratę. Z ryzykiem takim wiąże się inwestowanie m.in. w papiery notowane na wspomnianych wcześniej rynkach wschodzących. W 2016 r. średnia stopa zwrotu funduszy akcji globalnych rynków wschodzących wyniosła +9,8%, podczas gdy rok wcześniej produkty zaliczane do tej grupy straciły średnio -10,8%.

(sprawdź wyniki funduszy akcji globalnych rynków wschodzących)

Lokowanie kapitału za granicą przez krajowe podmioty wymaga także specjalistycznej wiedzy od krajowych zarządzających. Szczegółowa analiza aktywów zagranicznych z różnych części świata jest zadaniem dużo trudniejszym niż wycena papierów krajowych, gdzie specyfika rynku jest dobrze znana. Jest to szczególnie problematyczne w przypadku inwestycji bezpośrednich, gdzie to krajowy zarządzający podejmuje decyzję o umieszczeniu danego aktywa bazowego w portfelu. Warto jednak zauważyć, że na rynku dostępnych jest wiele rozwiązań (produkty działające w formule funduszu funduszy i master-feeder), gdzie kapitał lokowany jest pośrednio – w tytuły uczestnictwa funduszy zagranicznych oferowanych przez globalne firmy zarządzające aktywami. 

Katarzyna Czupa
Analizy Online

TAGI:

ETFEuropa Zachodniafundusze akcji amerykańskichfundusze akcji europejskichfundusze akcji globalnych rynków wschodzącychfundusze dłużne europejskie skarboweGPWUSA

popularne porady

w co inwestować

↑ na górę