Który fundusz dłużny dziś wybrać? Pytamy ekspertów
Najlepsze perspektywy w obecnym środowisku mają obligacje korporacyjne – co do tego eksperci są zgodni. Na rynku długu skarbowego może powrócić zmienność.
Wynik wyborów przyczynił się do umocnienia obligacji na długim końcu, jednocześnie powodując wyprzedaż papierów o krótszym okresie do wykupu. Eksperci wskazują, że jest to związane z oczekiwaniami na spowolnienie tempa obniżek stóp procentowych, które Rada Polityki Pieniężnej zaczęła przed wyborami, tnąc główną stopę łącznie o 1 pkt proc. Izabela Sajdak, zarządzająca funduszami BNP Paribas TFI uważa jednak, że wraz z obniżającą się inflacją Rada powinna kontynuować cięcia kosztu pieniądza. A obniżki stóp wspierają notowania obligacji, których ceny rosną wraz z ich spadkiem.
Reklama
- W obecnej sytuacji wybór funduszu inwestycyjnego przez klienta zależy od akceptowanego poziomu ryzyka i zmienności jednostek uczestnictwa. W dłuższym okresie każdy produkt: fundusz korporacyjny, obligacji skarbowych krótko- i długoterminowych powinien wygenerować atrakcyjną stopę zwrotu. Jej wysokość będzie zależeć od ryzyka – przypomina Izabela Sajdak. Ekspertka wskazuje jednak, że za funduszami obligacji korporacyjnych przemawiają atrakcyjne marże oferowane przez przedsiębiorstwa, które finansują swoją działalność na rynku dłużnym.
- Spadek stóp procentowych wpłynie na poprawę ich sytuacji dzięki niższym kosztom finansowym, co może przekładać się na mniejsze ryzyko kredytowe – zaznacza specjalistka BNP Paribas TFI.
W przypadku funduszy obligacji skarbowych krótkoterminowych ostatnia przecena tego segmentu rynku przyczyniła się do wzrostu rentowności tego typu papierów i - zdaniem Izabeli Sajdak - dzięki prawdopodobnej zmianie nastawienia RPP wyższe rentowności utrzymają się przez dłuższy czas.
- Fundusze lokujące środki w obligacje o krótszym okresie zapadalności mają więc szanse wygenerować atrakcyjne stopy zwrotu w nadchodzących kwartałach – wskazuje. - Inwestorzy pozytywnie oceniają również znaczący wzrost prawdopodobieństwa odblokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy. Przyszły rząd może być skłonny do ograniczania wydatków oraz konsolidacji fiskalnej, co mogłoby się przełożyć na zmniejszenie potrzeb pożyczkowych budżetu i ograniczyć skalę wzrostu zadłużenia. Te czynniki przekładają się więc na spadek premii za ryzyko kraju i wspierają obligacje o dłuższym okresie do wykupu – dodaje.
Podobnego zdania jest Mariusz Zaród, zarządzający funduszami Quercus TFI. - Deponenci środków już nie mogą liczyć na promocyjne oprocentowanie 8 czy 10 proc., jak to miało miejsce na początku roku. Teraz mało który bank chce płacić powyżej 4 proc. Oczekuję, że wraz ze spadkiem stóp procentowych, będą spadały stawki lokat bankowych, więc naturalnym jest, że inwestorzy instytucjonalni jak i detaliczni zaczną szukać alternatyw. Tą główną alternatywą są właśnie fundusze dłużne, przede wszystkim ze starej grupy funduszy gotówkowych (dziś skarbowe krótkoterminowe -red.). One mają szanse osiągnąć wynik rzędu 7-8 proc. za najbliższe dwanaście miesięcy, a przy okazji ich zmienność spowodowana wyborami za bardzo nie wzrośnie – uważa Mariusz Zaród.
Optymizm studzi nieco Kamil Cisowski, dyrektor zespołu analiz i doradztwa inwestycyjnego w DI Xelion. Jego zdaniem, ostatnie miesiące roku mogą być nerwowe na zagranicznym i polskim rynku obligacji skarbowych.
- Preferujemy aktualnie fundusze obligacji korporacyjnych, które oferują atrakcyjną dochodowość przy bardzo niskiej zmienności. Dalej umiejscowiłbym fundusze obligacji skarbowych (w klasyfikacji Analiz Online), a na końcu fundusze obligacji skarbowych długoterminowych. Wynik wyborów został bardzo pozytywnie przyjęty także przez rynek długu, ale polskie obligacje skarbowe nie wydają się teraz bardzo atrakcyjne ani w porównaniu do rynków bazowych, ani rynków wschodzących. Pierwsze oferują niewiele niższą dochodowość, a drugie znacznie wyższą – argumentuje Kamil Cisowski.
19.10.2023
Źródło: Shutterstock



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania