ETF-y żyją coraz krócej
Amerykański rynek ETF-ów jest dziś tak zatłoczony, że nowe fundusze dostają coraz mniej czasu na ekonomiczne potwierdzenie sensu istnienia. Średnia długość życia ETF-u zlikwidowanego w 2026 r. spadła do roku i dziewięciu miesięcy. W Polsce rynek dopiero raczkuje.
Rynek ETF-ów wciąż rośnie, ale staje się coraz mniej cierpliwy wobec nowych produktów. Według wyliczeń Bloomberg Intelligence, średni czas życia ETF-u zlikwidowanego w 2026 r. spadł do 1 roku i 9 miesięcy. Dla porównania, w 2025 r. było to 3 lata i 6 miesięcy, a w 2024 r. około 4 lata i 8 miesięcy. Jednocześnie tylko w pierwszych dwóch miesiącach tego roku z rynku zniknęło 41 ETF-ów, wobec 33 rok wcześniej.
Reklama
Skracanie się cyklu życia funduszy zbiega się z rekordową falą nowych debiutów w branży wartej globalnie już ponad 21 bln USD. Jak podaje Bloomberg, w samym ubiegłym roku handel w USA rozpoczęło ponad 1000 nowych ETF-ów. Taki wysyp produktów sprawia, że nowym strategiom coraz trudniej przyciągnąć aktywa, bo na rynku pozostaje coraz mniej niezagospodarowanych nisz.
A im więcej podobnych produktów trafia na rynek, tym krótszy staje się okres testowy dla nowych strategii. Rośnie koszt utrzymywania funduszu, który nie zbiera aktywów i maleje gotowość emitentów do finansowania długiego rozruchu. Coraz większe znaczenie nabiera więc dystrybucja, czyli obecność ETF-ów w aplikacjach maklerskich i na platformach dużych sieci doradczych. Progiem "przetrwania" jest 100 mln USD aktywów.
– Nie chodzi już tylko o to, by zbudować ETF, ale by go rozwinąć. Dlatego dystrybucja staje się kluczowym wyróżnikiem – powiedział Rosenbluth, szef działu badań w TMX VettaFi, na antenie Bloomberg Television.
Z danych Bloomberg Intelligence wynika, że 36 proc. ETF-ów uruchomionych w 2025 r. stanowiły fundusze lewarowane lub oparte na kryptowalutach.
W Europie (i w Polsce) fala nowości
Europa nadal znajduje się raczej w fazie ekspansji podaży niż selekcji porównywalnej z amerykańską. Według ETFGI na koniec 2025 r. europejski rynek ETF-ów liczył 3543 produkty, 14 721 listingów, aktywa sięgały 3,22 bln USD, a na rynku działało 142 dostawców. Już na koniec lutego 2026 r. liczba produktów wzrosła do 3618, liczba listingów do 15 154, aktywa do 3,53 bln USD, a liczba dostawców do 146.
Polski rynek jest jeszcze na wcześniejszym etapie rozwoju. Na rynku głównym GPW notowanych jest obecnie 15 ETF-ów. Beta ETF mWIG40TRsh ma wejść do obrotu 8 kwietnia 2026 r., więc od jutra będzie ich 16. Jeśli zliczyć całą ofertę GPW to wychodzi 21 ETF-ów, bo 6 notowanych jest na GlobalConnect. Łączna liczba ETF-ów, ETC i ETN-ów notowanych na GPW wynosi 28 instrumentów. Obrót w segmencie ETF/ETC wzrósł w ubiegłym roku o ponad 120 proc. rdr.
W 2025 r. na rynku głównym GPW zadebiutowały trzy ETF-y Beta ETF Dywidenda Plus Portfelowy FIZ (Dis) (PLN), HAN Future of Defence UCITS ETF i Beta ETF Bitcoin Portfelowy FIZ (Acc) (PLN). Początek 2026 r. przyniósł dalsze rozszerzenie oferty. Pod koniec lutego GPW wprowadziła do obrotu cztery ETN-y Virtune oparte na kryptowalutach: bitcoinie, ethereum, XRP i solanie. W tym tygodniu na rynku pojawią się kolejne produkty Virtune. W marcu zadebiutował z kolei PZU ETF WIG20 TR + mWIG40 TR Portfelowy FIZ (Acc) (PLN), czyli pierwszy fundusz TFI PZU dający jedną ekspozycję na duże i średnie spółki z warszawskiego parkietu. W tym samym miesiącu GlobalConnect poszerzył ofertę o kolejne trzy zagraniczne ETF-y. Rośnie też rodzina funduszy indeksowych. Niedawno takie produkty do ofery wprowadziło Millennium TFI.
Na koniec lutego 2026 r. aktywa zgromadzone w krajowych funduszach indeksowych przekroczyły 7 mld zł. Największym graczem pozostaje PZU TFI, które poprzez platformę inPZU zarządza aktywami o wartości 2,2 mld zł. Coraz mocniej konkuruje z nim BETA ETF, notująca najszybszy przyrost aktywów w segmencie polskich ETF-ów. Na koniec lutego ich wartość wyniosła 2,15 mld zł.
Czytaj także: Nowy gracz na rynku funduszy indeksowych
Nad Wisłą głównym tematem nie jest więc dziś jeszcze zamykanie zbyt małych funduszy, lecz raczej budowa samej oferty i poszerzanie dostępu inwestorów do pasywnych produktów. Ale wraz z dojrzewaniem rynku sama obecność produktu nie wystarczy.
Podobne pytania o skalę i ekonomiczny sens produktu widać zresztą na szerszym rynku tradycyjnych funduszy inwestycyjnych. Między styczniem 2025 r. a marcem 2026 r. uruchomiono 63 nowe fundusze, ale zlikwidowano 80. Sam 2025 r. przyniósł 44 "debiuty" i aż 74 likwidacje.
Na koniec lutego 2026 r. było ok. 500 tradycyjnych funduszy FIO i SFIO (z pominięciem PPK), których łączne aktywa sięgały ok. 340 mld zł. Niemal 40 proc. analizowanych funduszy miało w portfelu mniej niż 100 mln zł aktywów, a 24 proc. czyli prawie jedna czwarta, zarządzało aktywami poniżej 50 mln zł (najczęściej dotyczyło to funduszy z udziałem akcji). Z drugiej strony próg 1 mld zł przekraczało 68 funduszy.
W przypadku małych funduszy największym problemem są koszty administracyjne, które w dużej mierze mają charakter stały. Przy małej skali mocniej obciążają wynik, bo muszą zostać pokryte z dużo mniejszej bazy aktywów. To właśnie dlatego stare, ale nadal niewielkie fundusze częściej mają podwyższone koszty bieżące, bo nie są w stanie rozłożyć niezbędnych wydatków operacyjnych na odpowiednio dużą masę aktywów.
Spośród funduszy o aktywach nieprzekraczających 50 mln zł, blisko 70 działa na rynku od co najmniej pięciu lat, a ponad 30 istnieje przynajmniej dekadę. W grupie małych funduszy mediana wskaźnika TER (uwzględnia też success fee) wynosiła 2,6 proc., wobec 1,6 proc. w funduszach większych niż 50 mln zł i 1,16 proc. w tych, których aktywa przekraczały 1 mld zł.
07.04.2026
Źródło: shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania