Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Fed ratuje świat po raz drugi w tym miesiącu

23.03.2020 | Rafał Bogusławski
W poniedziałek Fed zadeklarował nielimitowany skup obligacji, by utrzymać  niski koszt pieniądza i rozpoczęcie programu wsparcia akcji kredytowej dla firm.

Fed zamierza skupować obligacje skarbowe i papiery zabezpieczonych kredytami hipotecznymi (Mortgage Backed Securities - MBS). Zamierza je kupować „w ilości potrzebnej do wsparcia płynnego funkcjonowania rynku i efektywnej transmisji polityki monetarnej”.
 
Tydzień temu Fed ogłosił, że będzie skupował obligacje skarbowe o wartości 500 miliardów dolarów i MBS o wartości 200 miliardów dolarów. Teraz zapowiedział, że skup tych aktywów nie będzie limitowany. Dodatkowo Fed uruchomi program, o wartości 300 miliardów dolarów, który ma ułatwić dostęp do kredytu dla pracodawców, konsumentów i biznesu. W odpowiedzi rynki akcji wymazały wcześniejsze straty. Kontrakt terminowy na indeks SP 500 notowany w handlu elektronicznym zyskał ponad 150 punktów, czyli ponad 6%, co pozwoliło „wyjść na plus”.
 
Fed działa bez wahania ponieważ chce upewnić uczestników rynku, że dostarczy odpowiednią ilość pieniądza, by te mogły normalnie funkcjonować. To deklaracja podobna do tego, co kiedyś powiedział Mario Draghi, ówczesny szef Europejskiego Banku Centralnego – Zrobię wszystko, co niezbędne, by utrzymać strefę euro i wierzcie mi, to wystarczy Fed deklarując nieograniczony skup aktywów mówi –Damy wystarczający dostęp do gotówki i kredytu, by utrzymać rynki i gospodarkę na powierzchni.
 
Ta deklaracja nie oznacza, że gospodarka z dnia na dzień odzyska wigor, że koronawirus zniknie i wszystko wróci do normalności, a rynki się uspokoją. Po takim szoku na rynkach finansowych, jak po sztormie na oceanie, potrzeba czasu na uspokojenie. Prawdopodobnie zmienność na rynkach utrzyma się jeszcze w najbliższych tygodniach, ale ta deklaracja, jest kolejnym dobrym posunięciem Fed, i ma na celu ograniczenie paniki, a równocześnie fizyczne dostarczenie płynności finansowej, czyli gotówki i kredytów.
 
Fed odrobił lekcje z lat 1997-1998, czyli kryzysu azjatyckiego, a zwłaszcza kryzysu rosyjskiego. Wówczas podobnie jak w czasie Wielkiego Kryzysu brak płynności był jednym z najpoważniejszych ryzyk, nie tylko dla systemu finansowego, ale również dla całej gospodarki. Jerome Powell, szef Rezerwy Federalnej, działa szybko. Gdy Fed na początku marca ciął stopy procentowe, pojawiały się zarzuty, że to działanie przedwczesne. Dziś już nikt nie kwestionuje, że sytuacja wymaga szybkich i niestandardowych działań. Zapowiedź skupu aktywów i zwiększenie dostępu do kredytów to jest to, co bank centralny, jako „ostatnia instancja” na rynku finansowym, powinien zrobić w sytuacji zagrożenia stabilności systemu. Mam nadzieję, że republikanie i demokraci osiągną porozumienie w kwestii uruchomienia planu stymulacji gospodarki o wartości 2 bilionów dolarów, który ugrzązł w amerykańskim senacie na skutek politycznych przepychanek. Liczy się czas i amerykańscy politycy powinni mieć tego równie dużą świadomość, jak Fed.

zobacz także

↑ na górę