Jak pokonać inflację w swoich inwestycjach?

22.01.2020 | Rafał Bogusławski
Źródło: noppawan09 / Shutterstock.com
Bez zaakceptowania pewnego poziomu ryzyka, zbudowanie portfela inwestycji, który przyniesie zwrot wyższy niż inflacja w bieżącym roku będzie bardzo trudne. Sprawdzamy, które strategie dłużne mają na to szansę

Dla osób, które nie lubią ryzyka atrakcyjną inwestycją mogą być obligacje skarbowe, choć przy obecnych wskaźnikach makroekonomicznych nie wszystkie. Dla inwestorów detalicznych dostępne są obligacje skarbowe o czasie inwestycji od 3 miesięcy do 12 lat. Czas inwestycji to jednak nie najważniejszy parametr, który różnicuje obligacje. Dużo ważniejszy jest sposób obliczania kuponu, czyli oprocentowanie obligacji.

Obligacje oszczędnościowe

Ministerstwo Finansów oferuje trzy rodzaje obligacji: o stałym oprocentowaniu, o zmiennym oprocentowaniu i indeksowane inflacją. W ofercie znajdują się dwie obligacje o stałym oprocentowaniu. Obligacja trzymiesięczna i obligacja dwuletnia. W przypadku obligacji o stałym oprocentowaniu, kupon jest ustalany dla całego okresu inwestycji. Dla obligacji trzymiesięcznej oprocentowanie w skali roku wynosi 1,5%, a dla obligacji dwuletniej 2,1% z roczną kapitalizacją odsetek. W obu przypadkach oprocentowanie nie pozwoli na zrekompensowanie inflacji.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Trzyletnia obligacja o zmiennym oprocentowaniu dostępna obecnie oferuje oprocentowanie 2,2% (w skali roku) w pierwszym sześciomiesięcznym okresie odsetkowym, a w kolejnych oprocentowanie obliczane jest według wzoru sześciomiesięczny WIBOR x mnożnik 1,00. WIBOR 6M wynosi obecnie 1,79%, więc nie należy oczekiwać, by w tym roku ta obligacja dała zysk, który przewyższy inflację.

Dużo atrakcyjniejszy poziom oprocentowania, a przede wszystkim sposób ustalania kuponu mają obligacje skarbowe indeksowane inflacją. Wszystkie dostępne obligacje mają jedną cechę wspólną. W pierwszym roku oprocentowanie jest ustalone jako oprocentowanie stałe, a dopiero w kolejnych latach kupon jest ustalany według wzoru: poziom inflacji plus marża.

Obligacja czteroletnia w pierwszym roku odsetkowym przyniesie 2,4%, a w kolejnych rocznych okresach odsetkowych oprocentowanie zostanie ustalone według wzoru: poziom inflacji (ustalonej przez GUS w miesiącu poprzedzającym pierwszy miesiąc danego okresu odsetkowego) plus marża odsetkowa 1,25%. Oznacza to, że w każdym roku inwestycji, poza pierwszym pokonamy poziom inflacji o 1,25 punktu procentowego, ale inflacji z roku poprzedniego. Przy dzisiejszym poziomie inflacji w pierwszym roku inflacji nie pokonamy, gdyż kupon będzie wynosił jedynie 2,4%. Gdyby nie było podatku od zysków kapitałowych, to w kolejnych latach stopa zwrotu byłaby wyższa o 1,25 punktu procentowego ponad inflację. Niestety w wyliczeniach trzeba jeszcze uwzględnić podatek Belki, więc jeżeli poziom inflacji wzięty do wyliczenia kuponu wyniesie 3%, to po uwzględnieniu marży odsetkowej 1,25% i 19% podatku, zysk na inwestycji w drugim roku wyniesie 4,25% x 0,81 = 3,44%.

Atrakcyjniejszą inwestycją jest obligacja dziesięcioletnia. Inwestycja w tą obligację w pierwszym okresie odsetkowym przyniesie 2,7%, a w kolejnych podstawą do ustalenia kuponu będzie poziom inflacji plus marża odsetkowa 1,5%. W przypadku tej obligacji odsetki nie są wypłacane po każdym roku, ale są kapitalizowane. Oznacza to, że podatek Belki zostanie zapłacony dopiero na końcu inwestycji, czyli po 10 latach.

Jeszcze atrakcyjniejszą inwestycją są obligacje rodzinne. Są to obligacje indeksowane inflacją, nabywcami których mogą być wyłącznie osoby, które są beneficjentami programu 500+. Obligacje mogą kupować osoby, które złożyły wniosek i otrzymały decyzję lub informację o przyznaniu świadczenia wychowawczego. Na inwestycję mogą przeznaczyć kwotę, którą otrzymały w ramach programu. Kwota, którą mogą inwestować jest równa sumie wszystkich wypłat, które otrzymały przed dniem zakupu obligacji.

Ministerstwo ma w ofercie dwie takie obligacje. Obligacja sześcioletnia ma ustalony kupon w pierwszym roku na poziomie 2,80%, a w każdym kolejnym jest to wysokość inflacji plus marża odsetkowa 1,75%. Najatrakcyjniejszą inwestycją jest obligacja dwunastoletnia. Dla tej obligacji oprocentowanie w pierwszym roku zostało ustalone na poziomie 3,20%, a w kolejnych latach jest to wysokość inflacji plus marża odsetkowa 2%. Tu również odsetki są kapitalizowane corocznie, a podatek Belki zapłacimy po zakończeniu inwestycji.

W przypadku wszystkich obligacji indeksowanych inflacją istnieje możliwość wcześniejszego zakończenia inwestycji niż wynika to z charakterystyki obligacji. W takim przypadku zapłacimy jednak opłatę, której wysokość dla obligacji cztero- i sześcioletniej wynosi 0,70 zł, a dla obligacji dziesięcio- i dwunastoletniej 2,00 zł. Ponieważ wartość nominalna każdej obligacji wynosi 100 zł, to opłata za wcześniejsze zakończenie inwestycji wynosi 0,7% w przypadku obligacji cztero- i sześcioletniej oraz 2,0% w przypadku obligacji dziesięcio- i dwunastoletniej. Jeżeli zainwestujemy w obligację czteroletnią i zdecydujemy się na wcześniejsze zakończenie inwestycji, to opłata zostanie pobrana w całości, nawet jeśli zgromadzone odsetki będą miały niższa wartość, co oznacza, ze zapłacimy tą opłatę z kapitału. W przypadku pozostałych obligacji opłata ta może być pobrana tylko do wysokości narosłych odsetek, co oznacza, że nawet jeżeli szybko będziemy chcieli wycofać się z inwestycji, to nie naruszymy naszego kapitału.

Specyfikacja obligacji indeksowanych inflacją:

Oferta obligacji detalicznych

 
Zaletą obligacji indeksowanych inflacją jest to, że dają możliwość ochrony przed inflacją, kiedy inne obligacje skarbowe, których oprocentowanie zależy od poziomu stóp procentowych takiej możliwości nie dają. Trzeba jednak pamiętać, że ochrona przed inflacją pojawia się dopiero od drugiego roku inwestycji. W pierwszym roku mamy z góry określone oprocentowanie, które obecnie jest niższe niż poziom inflacji i to bez uwzględnienia podatku Belki.

Alternatywą dla inwestycji bezpośrednio w obligacje skarbowe mogą być fundusze inwestycyjne papierów dłużnych. Fundusze inwestycyjne dają możliwość inwestowania w instrumenty, które dla indywidualnych inwestorów są niedostępne lub dostęp do nich jest utrudniony. Dodatkową zaletą inwestycji w fundusze jest fakt, że możemy skorzystać z umiejętności zarządzających, którzy są w stanie aktywnie zarządzać portfelem obligacji i podnosić przez to stopę zwrotu. Towarzystwo funduszy inwestycyjnych pobiera opłatę za zarządzanie, która jest uwzględniana w wycenie jednostek funduszu i obniża stopę zwrotu. Warto więc zwrócić uwagę jak wysoka jest taka opłata i jakie są koszty działania funduszu. Drugi rodzaj kosztu, który pojawia się przy zakupie jednostek funduszu to opłata manipulacyjna, która zazwyczaj pobierana jest na początku inwestycji (czasem po zakończeniu). Jednak zakupy jednostek funduszy poprzez platformę internetową (np. Kupfundusz.pl) zazwyczaj jest zwolnione z takiej opłaty, łatwo więc jej uniknąć.

Wśród funduszy inwestujących w polskie papiery dłużne, biorąc pod uwagę strategie inwestycyjne i instrumenty w które te fundusze inwestują, możemy wyróżnić kilka grup. Na przykład fundusze papierów dłużnych polskich skarbowych, fundusze  papierów dłużnych polskich skarbowych długoterminowych. W obu przypadkach kryterium doboru składników portfela jest proste: podstawą strategii powinny być instrumenty emitowane przez skarb państwa i przez NBP, choć zróżnicowanie w obowiązkowym poziomie zaangażowania w te instrumenty pomiędzy funduszami z tych grup jest znaczne.

Drugie kryterium, czyli długoterminowość inwestycji pozwala zróżnicować strategie funduszy pod kątem zaangażowania w instrumenty o określonych terminach zapadalności. Fundusze, których strategia bazuje na inwestycjach w krótkoterminowe papiery dłużne, zazwyczaj mają statutowe ograniczenie, które uniemożliwia im inwestowanie w papiery, które do wykupu mają więcej niż na przykład 2 lata. Natomiast fundusze papierów dłużnych długoterminowych mogą inwestować w obligacje, które do wykupu mają na przykład 10 lat. Różnica pomiędzy takimi funduszami polega na oczekiwanej stopie zwrotu i zmienności wyników. Fundusze inwestujące w instrumenty o krótkich terminach zapadalności zazwyczaj przynoszą niższe stopy zwrotu niż te inwestujące w długoterminowe papiery, ale ich wyniki mają również mniejszą zmienność.

W poszukiwaniu stóp zwrotu przewyższających inflację możemy również sięgnąć po fundusze papierów dłużnych polskich korporacyjnych. Warto jednak pamiętać, że większość obligacji korporacyjnych emitowanych w Polsce ma oprocentowanie zmienne. Wysokość kuponu zazwyczaj jest określana jako poziom WIBOR-u plus marża, która odzwierciedla ryzyko kredytowe emitenta. W sytuacji gdy w Polsce mamy niskie stopy procentowe w stosunku do inflacji, to taki sposób określania kuponu sprawia, że aby uzyskać stopy zwrotu przewyższające inflację zarządzający musi sięgnąć po papiery o wyższym ryzyku kredytowym. Nie może więc zbudować portfela w oparciu o papiery emitowane przez największe spółki notowane na GPW, ale musi sięgnąć po instrumenty emitowane przez spółki z branż, które postrzegane są jako bardziej ryzykowne. Jedną z takich branż są deweloperzy ze względu na dużą wrażliwość na zmiany koniunktury, ale dzięki temu, że to ryzyko istnieje, firmy o dobrej kondycji finansowej emitują obligacje z kuponem powyżej 5%.

Rozważając inwestycję w fundusze polskich papierów dłużnych, warto wziąć pod uwagę kilka rzeczy. Po pierwsze fundusze papierów dłużnych skarbowych mają problem z osiągnieciem rocznej stopy zwrotu przekraczającej 2%. Oczywiście są to średnie stopy zwrotu dla całej grupy, więc niektórym funduszom się to udaje, ale przy poziomie stopy referencyjnej 1,5% i biorąc pod uwagę, że w wycenach uwzględniona jest opłata za zarządzanie i koszty działania funduszu to uzyskanie wyższej stopy zwrotu jest wyzwaniem.

W przypadku funduszy polskich papierów dłużnych długoterminowych roczne stopy zwrotu powyżej 3% uzyskało zdecydowanie więcej funduszy. Warto jednak pamiętać, że w 2018 roku rentowności obligacji dziesięcioletnich przekraczały 3%, a dziś są w okolicach poziomu 2,30%. W międzyczasie rentowności spadły do poziomu 1,75%, co przy aktywnym zarządzaniu pozwalało na uzyskanie zdecydowanie wyższych stóp zwrotu, niż wynikałoby to z poziomu rentowności obligacji. Fundusze inwestujące w papiery korporacyjne miały słabszy rok 2018 i wydaje się, ze sytuacja wróciła już do normy. Niemniej jednak warto pamiętać, że w przypadku tych instrumentów musimy uwzględniać ryzyko kredytowe emitenta, w skrajnym przypadku niewypłacalność, co może odbić się na wynikach funduszy, które takie papiery będą miały w portfelach. Niskie stopy procentowe i sposób ustalania kuponu oparty na WIBOR-ze powodują, że dla osiągniecia stóp zwrotu, które przekroczą poziom inflacji trzeba zaakceptować wyższy poziom ryzyka kredytowego.

Jak więc w swoich inwestycjach pokonać inflację?

  • Obligacje indeksowane w pierwszym roku inwestycji raczej nie pozwolą nam na pokonanie tegorocznego poziomu inflacji, ale w kolejnych latach już tak, zwłaszcza jeżeli wykorzystamy obligacje dziesięcioletnie i w miarę możliwości dwunastoletnie.
  • W przypadku funduszy polskich papierów dłużnych przy obecnym poziomie stóp procentowych uzyskanie stóp zwrotu przekraczających inflację wymaga podjęcia ryzyka.
  • W przypadku funduszy dłużnych skarbowych długoterminowych, przy rentowności obligacji dziesięcioletnich na poziomie 2,3% stopy zwrotu przekraczające poziom obecnej inflacji, w większości przypadków wymagałyby spadku tych rentowności, by wyniki funduszy zostały wsparte przez wzrost cen obligacji.
  • Dla funduszy polskich papierów dłużnych korporacyjnych istotne jest akceptowane ryzyko kredytowe. Poszukiwanie instrumentów z atrakcyjnym oprocentowaniem może skutkować akceptowaniem zbyt wysokiego poziomu ryzyka, które ujawni się dopiero w sytuacji problemów w danej branży lub problemów danej spółki.

Wyzwanie jest więc duże. Wygląda na to, że bez zaakceptowania pewnego poziomu ryzyka, zbudowanie portfela inwestycji, który przyniesie zwrot wyższy niż inflacja w bieżącym roku będzie niemożliwe. Dla inwestorów, którzy nie akceptują ryzyka pozostaje skorzystanie z obligacji indeksowanych inflacją z nastawieniem, że oprocentowanie tych obligacji w kolejnych latach będzie na tyle atrakcyjne, że łączna stopa zwrotu w całym okresie inwestycji, nawet po uwzględnieniu podatku Belki, będzie wyższa niż skumulowana inflacja.

TAGI:

inflacja

zobacz także

↑ na górę