Co rozsądnego może zrobić firma z nadwyżkami finansowymi?
Dla klientów instytucjonalnych fundusze inwestycyjne są rozsądną alternatywą w czasach zerowych stóp procentowych, mówi Grzegorz Zatryb, dyrektor inwestycyjny w Skarbiec TFI
Analizy Online (AOL): Klienci instytucjonalni, na przykład firmy, mają problem - część banków przestała oferować lokaty dla klientów korporacyjnych albo oprocentowanie jest minimalne, np. 0,01%. Co rozsądnego mogą zrobić z nadwyżkami finansowymi?
Grzegorz Zatryb (GZ): Dopóki te 2% czy 1% z lokat firmy mogły dostać, dopóty były w strefie komfortu. Teraz, gdy za lokaty trzeba de facto płacić, zaczynają się rozglądać za alternatywami. Z punktu widzenia firmy czy innych inwestorów instytucjonalnych fundusze inwestycyjne są pierwszą i, moim zdaniem, najlepszą alternatywą.
AOL: Dlaczego?
GZ: Podlegają bardzo mocnym regulacjom, jest nadzór finansowymi nad nimi, każdy fundusz ma depozytariusza, który sprawdza wszystkie transakcje i wyceny. Wszystkie aspekty działalności funduszy są regulowane. Dodatkowo, za funduszami stoją specjaliści, którzy inwestują pieniądze klientów w sposób zdywersyfikowany.
AOL: Czy klienci instytucjonalni często korzystają z funduszy, lokując swoje nadwyżki?
GZ: Zbyt rzadko. Fundusze inwestycyjne są często niesłusznie utożsamiane z wysokim ryzykiem i zmiennością wyceny jednostek. Tymczasem istnieją różne rodzaje funduszy, także takie których celem jest zapewnienie ochrony wartości kapitału, wręcz nastawione na to, żeby jak najbardziej zmniejszyć zmienność jednostki. Takie właśnie fundusze oferujemy w pierwszym rzędzie klientom instytucjonalnym jak alternatywę dla lokaty bankowej. Klienci boją się też tego, że pieniądze są zamrażane na czas inwestycji, podczas gdy w banku zrywając lokatę, dostęp do środków mamy od razu. To prawda, ale przy okazji tracimy odsetki, o ile jakieś są w dzisiejszych czasach. W przypadku funduszy umorzenie jednostek nie powoduje utraty dotychczasowego zysku.
AOL: Co jest kluczową kwestią dla klientów instytucjonalnych, którzy chcą lokować swoje nadwyżki finansowe?
GZ: Bardzo istotna jest płynność, dostęp do środków. Standardowo, jeżeli składamy zlecenie danego dnia, np. w poniedziałek, to klient ma pieniądze na koncie dwa dni później, w środę. Ale np. w subfunduszu Skarbiec Konserwatywny rozliczenie transakcji jest jeszcze szybsze. Jeżeli zlecenie odkupu jest złożone do południa danego dnia, to pieniądze są na rachunku klienta nazajutrz. Co ważne, w odróżnieniu od lokaty bankowej, wypłacając pieniądze z funduszu wcześniej niż zakładaliśmy, nie tracimy wypracowanych zysków.
AOL: Jakie oczekiwania mają klienci instytucjonalni, którzy zgłaszają się do towarzystwa funduszy po raz pierwszy?
GZ: Przedsiębiorcy mają często dosyć wysokie oczekiwania co do stóp zwrotu albo pochodzące ze „starych dobrych czasów” albo z obserwacji funduszy akcji. Nawet wiedząc, że w banku muszą już płacić za trzymanie pieniędzy na lokacie. Fundusz inwestycyjny kojarzy im się bardziej z agresywnym wzrostem niż z konserwatywnym, systematycznym budowaniem majątku. My jednak staramy się zacząć pracę z nowym klientem spokojnie. Pokazać mu, że fundusze to produkt, który odpowiada na jego potrzeby. Że nie jest to rodeo na wściekłym byku, a spokojny, systematyczny wzrost jednostki.
AOL: Klienci instytucjonalni mogą też skorzystać z usługi asset management. Jak to w praktyce wygląda?
GZ: W przypadku asset management są dwie opcje. To może być zarządzanie portfelem złożonym z różnego rodzaju instrumentów. W przypadku firmy to najczęściej instrumenty dłużne, np. obligacje skarbowe. Ale wiąże się to z pewnymi niedogodnościami. Stroną wszystkich transakcji nie jest fundusz, tylko klient. Klient musi mieć pootwierane rachunki, musi mieć możliwość rozliczania wszystkich transakcji. Poza kilkoma największymi firmami w Polsce, to jest po prostu zbyt skomplikowane dla klientów instytucjonalnych. Alternatywnym rozwiązaniem jest portfel funduszy i tutaj jak najbardziej możemy klientowi coś takiego zaproponować. Na początek to mogą być najbardziej płynne fundusze o najniższym profilu ryzyka, żeby klient się zorientował, że to nie jest spekulacja, tylko solidny wehikuł do inwestowania.
AOL: Dla których przedsiębiorców usługa asset management będzie odpowiednia?
GZ: Może powiem, dla kogo nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jeżeli firma chce tylko zagospodarować płynne nadwyżki, bo np. za jakiś czas planuje inwestycje, to asset management nie będzie najlepszym rozwiązaniem. W takim wypadku zdecydowanie lepiej inwestować bezpośrednio w fundusze, bo wtedy zarządzanie płynnością przebiega dużo szybciej.
AOL: W takim razie, ile kosztuje inwestycja w fundusz dla klienta instytucjonalnego?
GZ: Wszystkie koszty, które poniesie klient widoczne są w wycenie jednostki uczestnictwa funduszu. W przypadku Skarbca Konserwatywnego to, co klient dostaje, czyli ok. 2% w tym roku i, jak szacuję, zapewne poniżej 1% w następnym roku, to już jest netto, po opłatach. Koszt zarządzania Skarbca Konserwatywnego już odzwierciedlony w wycenie, to jest 0,5% w skali roku plus opłata zmienna - jeżeli stopa zwrotu będzie dodatnia i wyższa niż benchmark (indeks obligacji krótkoterminowych). Jeżeli zgłaszają się do nas duzi klienci, dysponujący wielomilionowymi kwotami, mogą liczyć na to, że dostaną zniżkę na opłatę za zarządzanie w postaci tzw. kickbacku - część opłaty za zarządzanie zwrócimy im w formie pieniężnej albo w formie dodatkowych jednostek uczestnictwa funduszu.
AOL: Czy tylko duzi przedsiębiorcy mogą inwestować swoje nadwyżki w fundusze inwestycyjne?
GZ: Absolutnie nie, żeby zainwestować w Skarbiec Konserwatywny wystarczy 100 zł. Dotyczy to zarówno klientów indywidualnych jak i instytucjonalnych. Po naszych klientach widzimy, że jest bardzo duże zróżnicowanie. Pewnie najwięcej jest takich, którzy mają ulokowane kilkadziesiąt tysięcy złotych.
AOL: Jeżeli jestem przedsiębiorcą i chcę zainwestować nadwyżki finansowe, to jak mam to zrobić?
GZ: Oczywiście można zadzwonić na infolinię, gdzie dostanie się informacje, jak nabyć jednostki. Mamy serwis internetowy, gdzie można założyć rachunek i dokonywać transakcji przez internet. Można też się zgłosić do któregokolwiek z naszych dystrybutorów.
AOL: Nie wszyscy inwestorzy instytucjonalni mogą inwestować za pośrednictwem funduszy. Na przykład jednostki samorządu terytorialnego mają bardzo ograniczoną paletę instrumentów, w które mogą lokować nadwyżki i funduszy nie ma tej liście. Czy dla nich też świadczycie jakieś usługi?
GZ: To prawda, to dotyczy zresztą nie tylko jednostek samorządu terytorialnego, a np. uczelni wyższych, bo z nimi mamy często do czynienia. My oferujemy takim klientom za niewielką opłatą kompleksową obsługę ich portfela, w tym uzyskania najlepszych cen, niedostępnych dla nich w inny sposób. Liczymy też, że dzięki tej usłudze, klienci przyjrzą się naszej szerszej ofercie.
AOL: Jakich jeszcze klientów instytucjonalnych obsługujecie?
GZ: Bardzo ciekawymi klientami są fundacje. Tu interesujące jest to, że są takie fundacje, które są niezwykle konserwatywne i trzymają pieniądze tylko w najbezpieczniejszych funduszach, a są fundacje, dla których my wręcz tworzymy dedykowane fundusze inwestujące poza rynkiem publicznym. Co do zasady jednak większości klientom proponujemy w jak najszerszym zakresie portfele złożone z funduszy inwestycyjnych. Przy mniejszych kwotach mamy przygotowane strategie modelowe. To wygodne dla klientów - zdejmujemy z nich konieczność podejmowania decyzji o alokacji w poszczególne klasy aktywów. Przy dużych kwotach mamy strategie indywidualne. Tu również oferujemy możliwość zwrotu części opłaty za zarządzanie.
AOL: Jak wygląda typowy klient instytucjonalny w Skarbcu?
GZ: Przekrój jest naprawdę szeroki. Mamy wiele firm, które mają ulokowane niewielkie środki w jednym funduszu. Mamy takich klientów instytucjonalnych, gdzie firma jest tak naprawdę wehikułem inwestycyjnym i tam pojawiają się różne fundusze, również te najbardziej agresywne. Ci, którzy są z nami są dłużej, mają zazwyczaj więcej niż jeden fundusz.
AOL: Na koniec września 2020 r. Skarbiec TFI miał 1,3 mld zł w usłudze asset management - o 800 mln zł więcej niż rok wcześniej. Z czego wynika ten wzrost?
GZ: Postawiliśmy większy nacisk właśnie na pozyskanie klientów instytucjonalnych. Wcześniej to nie był nasz najmocniejszy obszar. Staramy się docierać do firm, fundacji czy stowarzyszeń. Dla nich wartością dodaną jest to, że zdejmujemy z nich ciężar podejmowania trudnych decyzji w tych wyjątkowo wymagających czasach na rynkach finansowych.
AOL: Podsumowując, dlaczego klienci instytucjonalni mieliby wziąć ryzyko inwestowania nadwyżek finansowych
GZ: Podjęcie tego bardzo niewielkiego ryzyka w najbardziej konserwatywnych funduszach dłużnych, po prostu stało się zasadne. Gdy lokaty były średnio oprocentowane na 2%, a fundusze dłużne dawały zarobić 3%, to dla wielu klientów nie była to wystarczająca kompensata za ryzyko. Teraz, koszt alternatywny dla posiadania funduszy to jest -0,2% w skali roku przy trzymaniu pieniędzy na lokacie. Rachunek ekonomiczny teraz wygląda inaczej. Widzę, że przedsiębiorcy już się mocno nad tym zastanawiają i szukają alternatyw, również w świecie funduszy.
14.12.2020
Źródło: Shutterstock.com
Artykuł sponsorowany
