WIG na szczycie, a akcje tanie
Indeks szerokiego rynku w lipcu ustanowił historyczny rekord i nadal pnie się w górę. Pojawia się pytanie, czy jest szansa na kontynuację dobrej passy. Wskaźniki wyceny akcji są wciąż na niskim poziomie, co dobrze rokuje koniunkturze giełdowej.
WIG od lipca, gdy pokonał historyczny rekord z 2007 r., wciąż pnie się w górę. Po latach rozczarowań, dołączył więc do wiodących światowych wskaźników rynku akcji. Jednym z istotnych impulsów napędzających tendencję wzrostową było pandemiczne tąpnięcie, które sprowadziło ceny akcji do poziomów, które uznane zostały za atrakcyjne nawet dla mniej doświadczonych inwestorów. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym przepływowi kapitału na giełdę była mieszanka niskich, niemal zerowych stóp procentowych i nasilającej się inflacji. Wielu posiadaczy oszczędności właśnie na rynku akcji dostrzegło szansę pomnożenia kapitału, bądź przynajmniej ochrony jego realnej wartości przed inflacyjną erozją.
Reklama
W marcu ubiegłego roku akcje polskich spółek notowanych na warszawskiej giełdzie rzeczywiście stały się bardzo tanie. Biorąc pod uwagę najbardziej popularne wskaźniki wyceny, czyli cena do zysku na akcję (C/Z) i ceny do wartości księgowej (C/WK), akcje były najtańsze od marca 2009 r., czyli od czasu gdy rynek zaczął odbijać się po załamaniu po globalnym kryzysie finansowym i pęknięciu bańki nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Od ubiegłorocznego marcowego dołka WIG zyskał prawie 95 proc. Po ponad 100 proc. w górę poszły wskaźniki małych i średnich firm, najskromniej, bo tylko o niespełna 60 proc. wzrósł WIG20.
Sprawdź wyniki funduszy akcji polskich
Mimo niemal podwojenia wartości głównych indeksów w ciągu kilkunastu miesięcy, najbardziej popularne wskaźniki wyceny nadal pozostają na bardzo atrakcyjnych poziomach. Wskaźnik ceny do zysku na akcję dla spółek wchodzących w skład WIG wzrósł w tym czasie z nieco ponad 8 do 12. Obecny poziom znajduje się znacznie poniżej długookresowej średniej, co świadczy o tym, że z fundamentalnego punktu widzenia rynek akcji ma jeszcze spory potencjał do wzrostu. Nasze firmy w większości dobrze poradziły sobie z pandemicznymi problemami, osiągając dobre wyniki finansowe. Dla porównania, w trakcie gdy WIG ustanawiał poprzedni rekord, wskaźnik C/Z przekraczał 28.
Nie oznacza to rzecz jasna, że potencjał do wzrostu jest aż tak duży, jakby wynikało to z prostego porównania wartości wskaźnika, ale pokazuje, że obecna hossa ma solidne podstawy i może być kontynuowana, pod warunkiem utrzymania solidnego tempa wzrostu zysków firm. Nieco mniej optymistycznie wygląda porównanie wskaźnika ceny do wartości księgowej. Obecnie jest on co prawda o połowę niższy niż w czasie poprzedniej szczytowej wartości WIG z 2007 r., ale poziom 1,6 proc. lokuje się zdecydowanie powyżej wieloletniej średniej, choć wciąż nie wydaje się być wygórowany.
Bardzo podobnie wygląda sytuacja w poszczególnych segmentach warszawskiego rynku akcji. Najbardziej niedowartościowany pod względem C/Z jest sektor najmniejszych firm, dla którego wskaźnik ten wynosi nieco ponad 10 i miałby przestrzeń do wzrostu o nawet 5 punktów. W czasie poprzedniego szczytu z 2007 r. osiągał wartość niemal trzykrotnie wyższą niż obecnie.
W przypadku średnich firm sytuacja jest analogiczna. Co prawda C/Z przekraczający 15 na tle pozostałych segmentów wydaje się być na wysokim poziomie, to jednak do przewartościowania nadal mu daleko. Najwyższe historycznie wartości to dla niego okolice 25 punktów, osiągane w 2007 r., ale także w 2010, 2014 jak również całkiem niedawno, bo w marcu obecnego roku. Średnie firmy wydają się także być relatywnie drogie, patrząc na wskaźnik C/WK. Dla mWIG40 wynosi on 2,8, podczas gdy w przypadku pozostałych segmentów oscyluje wokół 1,6-1,7. Historycznie wartość księgowa średniaków także wydaje się być na dość wysokim poziomie, ale i tak jest o jedną trzecią niższa niż w szczycie z 2007 r. Cena do wartości księgowej w przypadku najmniejszych firm maksymalną wartość ustanowiła na poziomie przekraczającym 3,5.
Z punktu widzenia wskaźników wycen sporą przestrzeń do wzrostów ma również segment największych spółek warszawskiego parkietu, ale w jego przypadku warto patrzeć na sytuację poszczególnych przedstawicieli, niż na średnią dla całej reprezentacji.
28.10.2021
Źródło: Rawpixel.com / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania