Zielone wakacje na GPW. Czy wzrosty będą kontynuowane?
Wystarczyły niespełna dwa miesiące, aby z nawiązką odpracować, to co polska giełda straciła na przestrzeni tego roku. Są przesłanki za tym, że czekają nas dalsze wzrosty
Ostatnie dobre wyniki spółek na GPW to efekt rozwiązania się kilku kluczowych spraw. Najważniejszą z nich były wyniki referendum w Wielkiej Brytanii. I choć negatywnie zaskoczyły inwestorów, to jednak niepewność została wyeliminowana i szybko okazało się, że apetyt na ryzykowne aktywa wciąż jest duży. Dość powiedzieć, że od dnia, w którym poznaliśmy decyzję Brytyjczyków (24 czerwca), indeks globalnych akcji MSCI World wzrósł o +10%, a indeks szerokiego rynku WIG o przeszło +7%.
Sprawdź wyniki funduszy akcji polskich uniwersalnych
Sprawdź wyniki funduszy akcji polskich uniwersalnych
Swój udział we wzrostach na giełdach w różnych zakątkach świata, w tym w Polsce, ma również gospodarka Stanów Zjednoczonych. Fed zwleka z kolejną podwyżką stóp procentowych, co umacnia w stosunku do dolara waluty krajów rozwijających się i podnosi apetyt na ryzykowne aktywa. Ponadto, pozytywnie odebrane zostały wyniki finansowe za drugi kwartał największych amerykańskich spółek. To sprawia, że na giełdzie największej gospodarki świata obserwujemy bardzo silne wzrosty, które mają przełożenie również na inne parkiety.
W naszym kraju także nie brakowało sygnałów wspierających akcje notowane na GPW. Chodzi przede wszystkim o rządowe propozycje rozwiązania dwóch kluczowych spraw. Po pierwsze, dowiedzieliśmy się, jaki jest plan na reformę systemu emerytalnego. Projekt spotkał się z umiarkowanym entuzjazmem, choć jak zauważa w swoim komentarzu Jarosław Niedzielewski z Investors TFI, ważne będą szczegóły reformy, a tych jeszcze nie znamy.
Po drugie, częściowo rozwiązana została kwestia przewalutowania kredytów frankowych. Zaproponowane rozwiązanie nie dało odpowiedzi na wszystkie pytania (czytaj komentarz Grzegorza Zatryba z Skarbiec TFI), ale podobnie jak w przypadku projektu reformy systemu emerytalnego, wydaje się być bardziej prorynkowe.
Co teraz czeka GPW? – Kondycja polskiej giełdy jest dobra. Wyjaśniło się wiele znaków zapytania, które stały przed spółkami z indeksu WIG20 i już wiemy m.in. to, że banki raczej nie zostaną znacjonalizowane, jak jeszcze niedawno się obawiano – mówi Adam Łukojć, zarządzający funduszem Skarbiec Małych i Średnich Spółek.
Według eksperta, to właśnie sektor MiŚ może być motorem napędowym wzrostu GPW, w przeciwieństwie do blue chipów - Niestety, większość dużych spółek ma ograniczone możliwości poprawiania wyników, więc nie oczekiwałbym hossy wśród największych podmiotów notowanych na polskiej giełdzie. Za to sporą szansę na to, ma segment małych i średnich spółek. Być może należy mu się kilka tygodni odpoczynku po ostatnich zwyżkach, lecz poprawiające się fundamenty i wciąż atrakcyjne wyceny sprawiają, że to właśnie ta część rynku może wspierać dalsze wzrosty.
Branżą, która może być motorem napędowym wzrostu parkietu przy Książęcej, może być przemysł. - Gospodarka się rozwija, surowce są tanie, niskie stopy procentowe zachęcają do inwestowania w środki trwałe. Rzetelnie prowadzone spółki przemysłowe, posiadające choć odrobinę własnego know-how, wciąż nie są wyceniane szczególnie wysoko – tłumaczy zarządzający.
Jak zauważa Adam Łukojć, po rozwiązaniu się kluczowych dla polskiej giełdy kwestii (reforma OFE, kredyty frankowe), zagrożeń wewnętrznych pozostało niewiele. - Chyba największym jest ryzyko wprowadzenia regulacji, które zaszkodziłyby jednemu z sektorów obecnych na warszawskiej giełdzie. Przykładem może być wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę, zaostrzenie warunków udzielania kredytów hipotecznych, czy podniesienie płacy minimalnej. Wyobraźnia twórców prawa, zarówno w Warszawie jak i w Brukseli, jest ogromna.
W podobnym tonie wypowiada się Jacek Rzeźniczek, dyrektor departamentu zarządzania portfelami TIME Asset Management. - Szansa na kontynuację lipcowych i sierpniowych wzrostów oczywiście jest. Za optymistycznym scenariuszem przemawia szybka odbudowa rynków po wynikach brytyjskiego referendum, czy pozytywny wpływ na GPW przygotowywanych przez rząd propozycji reformy systemu emerytalnego i projektu ustawy frankowej. Trzeba jednak pamiętać, że po blisko dwóch miesiącach „pobrexitowej” zwyżki rośnie prawdopodobieństwo większej korekty na rynkach bazowych – ostrzega ekspert.
Wojciech Kiermacz
Analizy Online
Wojciech Kiermacz
Analizy Online
Rynek funduszy
Tylko u nas
18.08.2016
Źródło: Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania