Listy zastawne znów skusiły Kowalskiego
Popyt na detaliczne listy zastawne PKO Banku Hipotecznego okazał się tak duży, że emitent musiał rzucić na rynek maksymalną pulę papierów i przedwcześnie zakończyć przyjmowanie zapisów.
Popyt na detaliczne listy zastawne serii 2N PKO Banku Hipotecznego przekroczył maksymalną liczbę oferowanych papierów, więc bank skrócił przyjmowanie zapisów o 12 dni, do 10 kwietnia. Wcześniej emitent podniósł pulę oferty do maksimum, czyli 1 mln listów zastawnych o łącznej wartości 1 mld zł.
Reklama
Nominał jednego papieru to 1000 zł. W pierwszym okresie odsetkowym oprocentowanie wynosi 4 proc., a później jest zmienne: stopa referencyjna NBP + 0,25 pkt proc. Odsetki mają być wypłacane co trzy miesiące, a wykup zaplanowano na 30 kwietnia 2030 r. To oznacza, że ta seria ma 4-letni termin zapadalności.
Obecna oferta PKO BH to de facto drugi akt budowy detalicznego rynku listów zastawnych w Polsce, po pionierskiej emisji z jesieni 2025 r. Pierwsza emisja także miała wartość początkowo 1 mld zł, ale została zwiększona i ostatecznie objęto papiery o wartości niemal 1,2 mld zł. Nominał też wynosił 1000 zł, ale papiery były 3-letnie, z wykupem 27 listopada 2028 r. W pierwszym półroczu dawały stałe 5 proc., a potem również przechodziły na formułę stopa referencyjna NBP + 0,25 pkt proc., z wypłatą odsetek co pół roku.
Ubiegłoroczna emisja była pierwszą ofertą listów zastawnych dla szerokiego grona inwestorów indywidualnych od blisko 100 lat, więc w praktyce rynek detaliczny został reaktywowany przez PKO BH. I to z sukcesem, bo papiery, które zadebiutowały na Catalyst, objęło wówczas 5760 inwestorów. Obecne skrócenie zapisów jest kolejnym dowodem bardzo mocnego popytu na tego rodzaju instrumenty.
Listy zastawne to dłużne papiery wartościowe emitowane wyłącznie przez banki hipoteczne z celu pozyskania kapitału na refinansowanie nowych portfeli kredytów hipotecznych. Są to dobrze zabezpieczone papiery, ściśle regulowane przez prawo. Ich kluczową cechą jest tzw. podwójne zabezpieczenie: inwestor ma roszczenie wobec emitenta, a w razie jego problemów także preferencyjny dostęp do wydzielonej puli aktywów zabezpieczających. Listy zastawne oferują wyższe bezpieczeństwo niż typowe papiery przedsiębiorstw, a jednocześnie potencjalnie lepszą stopę zwrotu niż obligacje skarbowe. Trzeba jednak pamiętać o ryzyku zmian stóp procentowych i ograniczonej płynności obrotu na Catalyst. W Polsce działalność prowadzi pięć banków hipotecznych: ING, PKO, mBank, Pekao i Millennium.
Zarządzający z TFI od lat dokładają listy zastawne do swoich portfeli. Na koniec czerwca 2025 r. (nie dysponujemy jeszcze danymi na grudzień 2025 r.) łącznie 142 fundusze inwestycyjne miały w nich ulokowane niemal 4,7 mld zł.
Na koniec 2025 r. łączna wartość wyemitowanych przez polskie banki hipoteczne i pozostających w obrocie hipotecznych listów zastawnych wyniosła 20,7 mld zł, co oznacza wzrost o 21,6 proc. r/r. W samym 2025 r. krajowe banki hipoteczne przeprowadziły 10 emisji w złotych o nominale 7,3 mld zł (w tym detaliczną od PKO BH) oraz jedną emisję w euro o wartości 500 mln EUR. Największym graczem w tym segmencie pozostaje PKO Bank Hipoteczny, z udziałem rynkowym wynoszącym 40,4 proc. według wartości listów pozostających w obrocie.
Listy zastawne nadal stanowią jednak niewielką część finansowania hipotek w Polsce. Na koniec grudnia 2025 r. odpowiadały za 4 proc. wartości udzielonych kredytów mieszkaniowych. Dla porównania, na koniec 2024 r. średnia dla krajów europejskich wynosiła 27 proc.
09.04.2026
Źródło: Andrzej Tarnawczyk / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania