Opera TFI: W lutym ograniczamy udział akcji w portfelach
Akcje – ryzyko korekty
Styczeń rozpoczął się od kontynuacji trendu wzrostowego. Umożliwiło to odrobienie strat sięgających upadku banku Lehman Brothers i globalnego krachu na rynkach finansowych w 2008 roku. Główne światowe indeksy dotarły do psychologicznych poziomów oporu - 1300 pkt. dla S&P500, 3000 pkt. dla EuroStoxx 50 i 12000 pkt. w przypadku Dow Jones Industrial Average. Słabsze dane o amerykańskim PKB za 4 kwartał 2010r., w połączeniu z silnym wykupieniem rynku, stały się pod koniec stycznia impulsem do wyprzedaży akcji. Ostatecznie WIG20 spadł o 1,43%, S&P500 wzrósł o 2,26%, niemiecki DAX zwyżkował o 2,36%. W przypadku rynków wschodzących nastawienie inwestorów popsuło się juz nieco wcześniej. Pretekstów do przeceny było kilka. Najistotniejsze z nich to narastająca inflacja i podwyżki stóp procentowych w Chinach oraz zamieszki ogarniające Egipt i grożące destabilizacja na Bliskim Wschodzie.
Według naszych przewidywań, w perspektywie najbliższego miesiąca, możemy mieć do czynienia z głębsza korekta trwającego od połowy ubiegłego roku trendu wzrostowego. Biorąc pod uwagę dość stabilna sytuacje makro będzie to okazja do zwiększenia ekspozycji na rynek akcji.
Obligacje – rozpoczęcie cyklu podwyżek
Styczeń na rynkach papierów dłużnych przyniósł kontynuacje wyprzedaży papierów skarbowych na rynkach rozwiniętych. W Polsce rozpoczął się cykl podwyżek stóp procentowych. Kolejne bardzo dobre dane z gospodarek światowych wraz z oznakami pojawiającej się inflacji, spowodowały dalsza wyprzedaż i wzrost rentowności obligacji krajów rozwiniętych. Najbardziej ucierpiały obligacje niemieckie, które do tej pory traktowane były jako tzw. bezpieczna przystań i których historyczna korelacja z rynkami akcji jest ujemna, oraz angielskie z powodu bardzo wysokiego odczytu inflacji, który zaskoczył inwestorów. W Polsce rozpoczął się cykl zaostrzania polityki pieniężnej. Pierwszą przygrywką był jastrzębi komentarz prezesa NBP Marka Belki, z początku stycznia, który zaskoczył uczestników rynku. Podwyżka stóp - pierwsza od czerwca 2009 z 3,50% na 3,75% - była konsekwencja tej wypowiedzi. Rynek oczekuje, ze cykl zacieśniania polityki pieniężnej podniesie stopę referencyjna o 100pb. Tempo podwyżek zależne będzie jednak od skali i tempa umacniania się złotego. Dostosowanie cen polskich 10-letnich obligacji skarbowych odbyło się jeszcze przed sama decyzja. Obecnie od początku roku tracą one 2%. W dalszej części roku może mieć miejsce wypłaszczenie krzywej polegające na wzroście rentowności w środku i na krótkim końcu krzywej. Oznacza to, że obligacje z przedziału 1-5 lat dalej mogą tracić na wartości i tym samym przynosić straty uczestnikom funduszy obligacji skarbowych. W zaistniałym otoczeniu rynkowym najlepiej radziły sobie wysokooprocentowane papiery korporacyjne, których relatywnie wysokie oprocentowanie, wobec obligacji rządowych, stanowiło margines chroniący posiadaczy przed wzrostem rentowności na krajowych krzywych. Uważamy, iż ta sytuacja się utrzyma. Liderem w 2011 roku, pośród papierów dłużnych, powinny być obligacje przedsiębiorstw. W przypadku polskich obligacji skarbowych stosunkowo najlepiej oceniamy obligacje długoterminowe. Przy obecnej rentowności 6,35% na 10-letnich obligacjach skarbowych, wydaje się by to korzystna cena, tym bardziej, że w naszej opinii zaskoczenie może przyjść od strony mniejszej skali podwyżek, co skutkowałoby zyskami na obligacjach skarbowych. Bardzo dobre odczyty makro z polskiej gospodarki (PKB za 2010 rok 3,8%, grudniowe: sprzedaż detaliczna 12% r/r, produkcja przemysłowa 11,5% r/r) będą wzmacniać złotego i tym samym działać antyinflacyjnie, zmniejszając potrzebę podwyżek. Zagrożeniem dla polskich papierów rządowych jest skala zadłużenia naszej gospodarki, nagłośnioną przez konflikt na linii ekonomiści (pod wodza profesora Leszka Balcerowicza) – rząd premiera Tuska. Echa konfliktu, spowodowanego restrukturyzacja OFE, odczytana jako zamiatanie problemu zadłużenia pod dywan, dotarły do zachodniej prasy i zwróciły uwagę inwestorów zagranicznych na problem polskiego zadłużenia.
Surowce – w trendzie bocznym
Nowy miesiąc przyniósł zahamowanie trwającej od kilku miesięcy zwyżki indeksu CRB. Słabość dotknęła przede wszystkim rynek złota, gdzie doszło do silnej realizacji zysków przez drobnych inwestorów w segmencie funduszy ETF. Ceny złota spadły w styczniu o 6,16%. W przypadku surowców koniunkturalnych (ropa, metale przemysłowe) presja na spadki wynikała z negatywnego nastawienia do rynków wschodzących. Inwestorzy przewidywali, że trwający cykl podwyżek stóp procentowych schłodzi chińska gospodarkę na tyle, by spowodować znaczący spadek popytu na towary w tamtym regionie. Na plus wyróżniał się rynek żywności - jedyna klasa surowców, która odnotowała w styczniu dodatnie stopy zwrotu. Ze względu na katastrofalna powódź w australijskim Queensland rosły ceny kukurydzy i pszenicy. To przełożyło się pośrednio na wzrost cen mięsa do poziomów najwyższych od lat 80-tych. W nadchodzącym miesiącu przewidujemy dalszy impas na rynku surowcowym. Na uwagę zasługuje złoto (głębsze spadki są juz mało prawdopodobne) oraz zboża (stabilny, poparty fundamentami trend wzrostowy).
Podsumowanie
W lutym spodziewamy się kontynuacji korekty zapoczątkowanej w poprzednim miesiącu, dlatego podtrzymujemy zdanie o krótkoterminowym ograniczeniu udziału akcji w portfelu. Nadal preferujemy inwestycje w subfundusz Novo Aktywnej Alokacji tym bardziej, ze w dłuższej perspektywie oczekujemy powrotu wzrostów na giełdę. W ostatnim miesiącu Novo Aktywnej Alokacji zyskał 0,44% i tym samym był najlepszy w kategorii funduszy mieszanych. Kolejny miesiąc zyskiwał także subfundusz Novo Obligacji Przedsiębiorstw, który okazał się najlepszy w styczniowym rankingu funduszy dłużnych. Jego stopa zwrotu wyniosła 0,89%. Spodziewamy się, że sytuacja rynkowa będzie w najbliższych miesiącach sprzyjać dalszym wzrostom tego subfunduszu. Nadal rekomendujemy Novo Aktywnej Alokacji lub fundusze mieszane (w zależności od preferowanego ryzyka Novo Stabilnego Wzrostu lub Novo Zrównoważonego Wzrostu), Novo Obligacji Przedsiębiorstw w segmencie dłużnym, a dla inwestorów nieakceptujacych ryzyka Novo Gotówkowy, jako alternatywa dla lokat bankowych.
Za: Novo Fundusze Inwestycyjne: Komentarz analityczny, Czego można oczekiwać w lutym
/pw
Reklama
04.02.2011



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania