Gdzie i jak inwestować? Opinie zagranicznych zarządzających
Rynki rozwijające sięZagraniczni zarządzający, podobnie jak w ostatnich miesiącach, skupiają się na rynkach azjatyckich, ale w ich ostatnich komentarzach jest coraz więcej obaw. Franklin Templeton dobrze ocenia perspektywy wzrostu w Azji, ale zwraca przy tym uwagę na całą listę zagrożeń. Obawy budzi potencjalnie załamanie eksportu w regionie azjatyckim mogące być efektem kryzysu w USA. Mark Mobius, strateg Franklin Templeton, jako jedno z zagrożeń wymienia możliwość przegrzania największych gospodarek azjatyckich tj. Indii i Chin. Według Mobiusa długoterminowe inwestowanie na rynku azjatyckim powinno przynieść dobre efekty, szczególnie, że gospodarki azjatyckie rozwijają się w tempie +8,8% czyli czterokrotnie szybciej niż kraje rozwinięte. Grupa Halbis będąca częścią HSBC Investments zauważa, że gospodarki azjatyckie są zdecydowanie lepiej przygotowane niż miało to miejsce w ostatnim cyklu koniunkturalnym, dlatego ich obecna strategia zakłada neutralną ekspozycję dla większości rynków azjatyckich. Dzięki wysokiemu współczynnikowi wypłat dywidendy na uwagę zasługuje Taiwan. Rownież opinia BlackRock sugeruje inwestycje w Azji i regionie Pacyfiku z wykluczeniem Japonii. Allan Conway, zarządzający w Schroders Investments konsekwentnie twierdzi, że rynki rozwijające się przyniosą wyższą stopę zwrotu niż potencjalna stopa w krajach rozwiniętych. W ostatnich opracowaniach Halbis przywiązuje dużą wagę do rynku brazylijskiego i dodaje, że nie można założyć, że Brazylia będzie odporna na skutki międzynarodowego kryzysu. Dodatkowo, potencjalne spadki cen ropy mogą wpłynąć na spadek nadwyżki w handlu. Pomimo tych zagrożeń Halbis tłumaczy, że fundamenty gospodarki brazylijskiej ewoluowały w ostatnim czasie i obecnie gospodarka tego kraju opiera się w dużej mierze na popycie wewnętrznym, a nie jak dotychczas wyłącznie na exporcie. Rynki rozwinięteSchroders i Franklin Templeton preferują podejście value, które obecnie stwarza spore możliwości na rozchwianym rynku. BlackRock ma negatywne podejście wobec akcji amerykańskich. Zdaniem tej amerykańskiej instytucji warto jest inwestować w akcje spółek europejskich. Wskazane jest neutralne podejście wobec rynku japońskiego oraz Wielkiej Brytanii. Schroders ma zupełnie inne nastawienie niż BlackRock wobec rynku japońskiego. Zdaniem zarządzającego Srogo Maeda, w Japonii jest bardzo dużo spółek wykazujących wzrost zysków, szczególnie w segmencie maszynowym oraz samochodowym. SektoryOppenheim Investment Managers uważa, że warto inwestować w sektor energetyczny oraz podstawowych materiałów, natomiast niedoważane pozostają sektor finansowy oraz usług podstawnych. Zdaniem Chrystophera Wyke ze Schroders w najbliższym okresie profity będą przynosić surowce naturalne. Na szczególną uwagę zasługuje złoto, które może drożeć wraz z rosnącą inflacją w USA. BlackRock jest pozytywnie nastawiony wobec sektora usług, IT, materiałów oraz branży telekomunikacyjnej. Obecna ekspozycja zakłada neutralne nastawienie wobec sektora powiązanego ze złotem, energią oraz przemysłem. BlackRock, podobnie jak Oppenheim, negatywnie ocenia sektor finansowy, ale dodatkowo wymienia segment związany z farmaceutykami oraz ochroną zdrowia.Papiery dłużneHSBC Investments zakłada spadek cen obligacji związany z obawami inflacyjnymi oraz zagrożeniami dotyczącymi globalnego wzrostu. Na poziomie regionalnym, HSBC preferuje obligacje europejskie i japońskie od papierów amerykańskich. Zdaniem HSBC, w wycenach papierów amerykańskich uwzględniono oczekiwania dotyczące dalszych cięć stopy procentowej. /md
Reklama
17.01.2008



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania