Zolkiewicz & Partners: barbarzyński relikt nadal w cenie

23.05.2019 | Zolkiewicz & Partners
Złoto od wieków było jednym z symboli bogactwa w naszym kręgu kulturowym. Fascynację żółtym kawałkiem metalu znajdujemy także w języku. Mówimy przecież o „złotej rączce” czy „złotych myślach”. Popularność złota wynika z jego właściwości fizycznych i chemicznych. Złoto nie koroduje, nie reaguje na wilgoć oraz jest odporne na działanie wielu kwasów. Niektóre z tych cech w połączeniu z rzadkością spowodowały, że stało się jednym ze środków wymiany handlowej. Z upływem kolejnych stuleci złoto było używane jako prawny środek płatniczy. Wraz z postępem technologicznym złote monety zaczęły być zastępowane papierowymi banknotami, które mogły być wymieniane na złoto. Od czasu upadku systemu z Bretton Woods waluty przestały być oparte o złoto. Jednak, ponieważ przyzwyczajenia są drugą naturą człowieka, to do dziś złoto jest przechowywane przez banki centralne jako część swoich rezerw oraz jako środek marketingowy, pozwalający przekonać ludzi, że za papierowym pieniądzem w jakiejś części stoi coś namacalnego.

Dla wielu ludzi złoto ma ogromną wartość, mimo, że użyteczność złota nie jest znacząco wyższa niż miedzi, srebra czy cynku. Jest to spuścizna po naszych przodkach, którą wielu przyjmuje bezkrytycznie. To zadziwiające jak przewrotna jest ludzka psychika. Obecnie ciężko znaleźć człowieka, który przed podjęciem ważnej decyzji biznesowej stosowałby wróżenie z wnętrzności zwierząt. Byłoby to uznane za zachowanie barbarzyńskie. Z drugiej strony nic nie przeszkadza współczesnym ludziom trzymać części oszczędności w kawałku żółtego metalu - tak samo jak ich dawni przodkowie.

(sprawdź wyniki funduszy rynku surowców)

Co ciekawe złoto nie jest w historii całej ludzkości jedynym synonimem bogactwa. W Europie złoto często było bardziej utożsamiane z bogactwem niż działo się to w innych kręgach kulturowych. U Majów najcenniejszy był jadeit, który był uznawany za święty kamień. Jadeit oraz nefryt były cenione wyżej od złota także w starożytnych Chinach. Złoto nie jest także równoznacznie z pieniądzem. W wielu krajach tę funkcję pełniły muszelki czy lniane płaty. Bardzo interesujący jest przykład pochodzący z wysp Yap gdzie pieniądzem były kamienne kręgi. Największe kamienne „monety” ważyły ponad 7 ton.

Na przestrzeni lat narosło wiele mitów na temat złota. Jednym z nich jest wiara, że pieniądz oparty na tym metalu jest zawsze gwarancją stabilności cen. Jednak takie stwierdzenie jest nieprawdziwe. Jako przykład można podać pielgrzymkę Mansa Musy, który jest uznawany za jednego z najbogatszych ludzi w historii. Podczas pielgrzymki do Mekki, która miała miejsce w XIV wieku, władca imperium Mali wydawał ogromne ilości złota. Wzrost podaży złota w miejscach, gdzie przebywał doprowadził do spadku wartości żółtego kruszcu co pociągnęło za sobą wzrost cen. W Kairze wpływ Musy na poziom cen był odczuwany przez ponad dekadę. Nie jest to odosobniony przykład. Napływ kruszców do Hiszpanii po podbiciu imperiów Inków oraz Azteków doprowadził do zwiększenia ilości złota w obiegu. To z kolei doprowadziło do inflacji nie tylko w Hiszpanii, ale i w całej Europie. Przykładowo cena pszenicy w Londynie wzrosła w ciągu 150 lat (1500 – 1650) ponad 4-krotnie. Dla porównania w latach 1350 – 1500 wystąpiła lekka deflacja cen. Widać zatem, że samo oparcie pieniądza o złoto nie ma funkcji stabilizującej ceny niezależnie od rynkowych warunków.
 
Ideą, która przyświecała zwolennikom powiązania pieniądza papierowego ze złotem było kontrolowanie podaży pieniądza. Ostatecznie pieniądza papierowego można dodrukować dowolną ilość, obniżając jego wartość, podczas gdy tempo wydobywania złota spod ziemi jest ograniczone. Warto jednak uzmysłowić sobie, iż drążenie podziemnych tuneli i przerzucanie całych gór po to by znaleźć odrobinę złota, które następnie zostanie złożone w podziemnych skarbcach banków centralnych na dziesięciolecia – jest absurdem. Najbardziej efektywne kopalnie złota na świecie wydobywają około 20 gramów tego kruszcu na każdą wydobytą tonę rudy złota. Z pewnością istnieją lepsze sposoby spożytkowania tak ogromnego wysiłku ludzkiego. Tak samo jak istnieją lepsze sposoby zapewnienia pieniądzowi stabilności.

Złoto przez wielu jest uważane za konieczny składnik aktywów inwestora. Ma zabezpieczać inwestora przed wpływem inflacji oraz „niepewnymi czasami”. Jednak tak naprawdę w obecnych czasach złoto jest tylko jednym z surowców. Co prawda o chlubnej przeszłości, ale jednak tylko surowcem, który podlega wahaniom cen w wyniku zmian w światowym popycie i podaży. Ciężko znaleźć rozsądne zastosowanie dla złota w portfelu. Nie płaci dywidend ani kuponów odsetkowych. Posiadacz złota nie korzysta ze zwiększonej produktywności w gospodarce ani z przełomowych wynalazków. Tym samym przetrzymywanie oszczędności w złocie jest zgodzeniem się na mniejsze zyski w przyszłości.

(sprawdź wyniki funduszy rynku surowców - metale szlachetne)

Za niewielkim pożytkiem ze złota dla długoterminowego inwestora przemawiają także dane historyczne. Z danych zebranych przez profesora J. Siegel’a wynika, że na przestrzeni lat 1800 – 2016 złoto osiągnęło średnioroczną realną stopę zwrotu na poziomie 0,5%. W tym samym czasie realna stopa zwrotu z rynku akcyjnego wyniosła około 6,7%. Tym samym posiadanie złota w portfelu inwestycyjnym w długim terminie jest pozbawione sensu, ponieważ ogranicza średnią rentowność portfela inwestycyjnego. Dodatkowo posiadając akcje spółek można skorzystać na dwa sposoby. Jednym z nich jest wypłata corocznej dywidendy. Drugim powodem jest reinwestowanie przez spółkę pozostałych środków we własną działalność. Reinwestowanie środków przez spółkę może doprowadzić do przyspieszenia wzrostu skali biznesu co przekłada się w dłuższym okresie na wzrost przychodów i zysków. W efekcie wzrasta wartość wewnętrzna spółki co odbija się korzystnie na notowaniach spółek. Taki typ spółek można nazwać „maszynami procentu składanego”.

Złoto jest pod względem inwestycyjnym aktywem niepracującym. Jest więc w długim terminie inwestycją gorszą nawet od nieruchomości, które jednak mają określoną użyteczność i ludzie, poza tym, że chcą je posiadać, to także chcą w nich mieszkać (choć w okresie bańki nieruchomościowej to coraz rzadsze zjawisko). Całe dotychczas wydobyte przez ludzkość złoto odpowiada objętości niecałych 10 tys. metrów sześciennych, czyli moglibyśmy je przetopić na sześcian o boku 21,5 metra. Taki sześcian miałby według dzisiejszych cen wartość około 9 bilionów dolarów. Powierzchnia Polski to 312 tys. km kwadratowych. Gdyby cała powierzchnia Polski pokryta była polami uprawnymi to według średniej ceny za hektar (45 tys. zł), całą Polskę moglibyśmy kupić za 0,37 biliona dolarów. Podobna jest kapitalizacja GPW. A więc za sześcian złota o boku 21,5 metra moglibyśmy wykupić 10 krajów o powierzchni Polski oraz dodatkowo wykupić w 10 krajach takich jak Polska 100% udziałów we wszystkich notowanych spółkach giełdowych. Należy jednak pamiętać, że za 100 lat sześcian złota wciąż będzie tylko kostką złota, co prawda błyszczącą, ale nie wygeneruje przez te 100 lat żadnej wartości. Podczas gdy plony, które wygeneruje ziemia przez 100 lat i zyski, jakie wygenerują przedsiębiorstwa przez 100 lat będą ogromne.

Ciężko zatem zrozumieć fascynację złotem wśród wielu inwestorów. Z jakiego powodu ten żółty, plastyczny metal ma nadal w cyfrowej gospodarce pełnić ważną rolę w portfelu inwestora? Warto przytoczyć słowa Warrena Buffetta, który wspomniał, że złoto jest wydobywane by następnie je zakopać oraz zapłacić ludziom za jego pilnowanie.

Piotr Żółkiewicz, zarządzający funduszem Zolkiewicz & Partners Inwestycji w Wartość FIZ

TAGI:

komentarze zarządzającychPiotr Żółkiewiczzłoto

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.


Pozostałe komentarze

16
wrz
Empty-hex
Irracjonalność na rynku
Rentowności w górę
11
wrz
Empty-hex
Banki centralne znajdują się pod presją
4
wrz
Empty-hex
​Hossa na rynku obligacji
Trzy powody, by zainteresować się spółkami wypłacającymi coraz wyższą dywidendę
3
wrz
Empty-hex
​BofA: czas na zakup akcji
16
sie
Empty-hex
Chińskie kontruderzenie
7
sie
Empty-hex
Podsumowanie lipca na rynkach
Empty-hex

zobacz także

↑ na górę