Jaka czeka nas emerytura z PPK?
04.10.2018 | Katarzyna Czupa
To, ile środków otrzymamy na emeryturze zależy od wysokości opłacanych składek oraz tego jak inwestowany jest zgromadzony kapitał. Nie bez znaczenia jest również wybrany przez nas model wypłaty

Pracownicze plany kapitałowe (PPK) mają skłonić Polaków do systematycznego odkładania środków na przyszłą emeryturę. Pomóc ma w tym „wspólne składkowanie” – w PPK składki co miesiąc mają odprowadzać pracownicy, pracodawcy, a część dołoży również państwo.

Na to, o ile PPK zwiększy naszą emeryturę, mają wpływ trzy podstawowe czynniki. Pierwszy to wysokość odprowadzanych składek. Zgodnie z założeniami projektu ustawy o PPK, składka podstawowa uczestnika to 2% wynagrodzenia. Pracownik może zdecydować się na jej zwiększenie o kolejne maksymalnie 2% wynagrodzenia (składka dodatkowa)[1]. Wpłata podstawowa finansowana przez pracodawcę wynosi 1,5% wynagrodzenia. Ona również może być zwiększona, jeśli pracodawca wyrazi taką wolę – składka dodatkowa to maksymalnie 2,5%. Do tego dochodzą dopłaty państwowe – wpłata powitalna w wysokości 250 zł oraz coroczne dofinansowanie z Funduszu Pracy, które ma wynieść 240 zł. Według prognoz Ministerstwa Finansów, jeśli uczestnicy PPK, którzy zarabiają średnio 4,5 tys. zł, będą oszczędzać 40 lat to zgromadzą średnio od 288 tys. zł do 617 tys. zł, w zależności od tego jak wysokie składki opłacano.

Drugi czynnik, który wpływa na wysokość miesięcznych świadczeń to model wypłat. Projekt ustawy przewiduje, że o wypłatę środków mogą wnioskować osoby, które ukończyły 60 lat. Uczestnicy PPK mają do wyboru dwa warianty. Pierwszy daje możliwość jednorazowej wypłaty części środków, podczas gdy pozostała część jest wypłacana w przynajmniej 120 ratach (lub więcej – to zależy od nas). Drugi wariant to wypłata całości zgromadzonego kapitału w ratach (przynajmniej 120).


Powyższa symulacja pokazuje, że przy powyższych założeniach PPK może średnio „dołożyć” do naszej emerytury od 0,9 tys. zł do 5,1 tys. zł miesięcznie. Najniższą kwotę otrzymamy, gdy będziemy odprowadzać jedynie składki podstawowe i zdecydujemy się na jednorazową wypłatę części kapitału. Jeśli środki będziemy chcieli pobierać przez 20 lat, czyli tyle by przeżyć prawie cały okres spędzony na emeryturze,[2] otrzymamy 0,9 tys. zł. Gdy zrezygnujemy z wypłaty jednorazowej, w ciągu 20 lat trafi do nas 1,2 tys. lub 2,6 tys. (w zależności od wysokości opłacanych składek). Gdy kapitał zgromadzony w PPK będziemy pobierać tylko 10 lat, średnia miesięczna wypłata może wynieść nawet 5,1 tys. zł.

Odnosząc to do wypłacanych obecnie świadczeń okazuje się, że PPK mogą być sporym zastrzykiem gotówki. Według informacji ZUS przeciętna emerytura, otrzymana po obniżeniu wieku emerytalnego, wynosi 2080,36 zł miesięcznie.

Trzecim czynnikiem wpływającym na przyszłe świadczenia jest ścieżka alokacji w funduszach zdefiniowanej daty – to między innymi od niej zależy stopa zwrotu z naszej inwestycji. Co do zasady w rozwiązaniach tego typu na początku najwięcej środków lokuje się w aktywa zapewniające potencjalnie najwyższy zwrot (np. akcje). Z czasem ich udział maleje na rzecz instrumentów o niższym poziomie ryzyka (np. obligacji skarbowych). Chodzi o to, by fundusz „starzał się razem z przyszłym emerytem”. Poszczególne fundusze mogą jednak różnić się udziałem akcji w portfelu, a realizowana przez nie strategia może mieć charakter bardziej „agresywny” lub „konserwatywny”[3].

Wpływ obranej ścieżki na pomnażanie obrazuje symulacja, którą przeprowadziliśmy w sierpniu. Bazując na historycznych wynikach indeksów rynkowych z lat 2010-2017, przeanalizowaliśmy, jakie stopy zwrotu przyniósłby portfel agresywny (70% akcji) i konserwatywny (25%). W przypadku pierwszego z nich wewnętrzna stopa zwrotu wyniosła +5,3% rocznie, a drugiego +2,9% rocznie[4]. Podobne wnioski pozwala wyciągnąć raport Morningstar. W każdym horyzoncie inwestycyjnym (data docelowa inwestycji od 2000 do 2060) najwyższe wyniki wypracowały fundusze z wysokim udziałem akcji w portfelu.

Pomysłodawcy projektu wskazują, że PPK pozwalają na gromadzenie bufora oszczędności z myślą o emeryturze, w sytuacji, gdy te świadczenia będą dosyć niskie. Problem emerytalny dobrze obrazuje tzw. stopa zastąpienia – w 2016 r. polscy emeryci otrzymywali średnio 62% ostatniego wynagrodzenia netto. Z naszej symulacji wynika, że proponowane rozwiązanie w istocie może być dodatkowym zastrzykiem gotówki dla polskich emerytów. To jak znacznym zależy jednak od tego, ile środków faktycznie będziemy odkładać i jak będzie inwestowany zgromadzony przez nas kapitał. Nie bez znaczenia jest również wybrany przez nas model wypłaty.

Katarzyna Czupa
Analizy Online



[1] Minimalna składka pracownika może zostać obniżona. Jeśli wynagrodzenie nie przekracza 1,2-krotności minimalnego wynagrodzenia, składka może wynosić od 0,5 do 2%.  
[2] Według danych Eurostatu, w 2016 r. polscy 65-latkowie mieli przeżyć średnio jeszcze blisko 20 lat.
[3] Projekt ustawy o PPK określa minimalny i maksymalny udział poszczególnych klas aktywów w portfelach FZD, a poszczególne poziomy zmieniają się w zależności od tego, ile czasu pozostało do osiągnięcia zdefiniowanej daty (czyli w domyśle emerytury). Zarządzający mają zatem możliwość obrania ścieżki bardziej agresywnej (udział akcji zbliżony do maksymalnego limitu), lub konserwatywnej (udział akcji zbliżony do minimalnego limitu).
[4] Realny wynik, po uwzględnieniu inflacji to odpowiednio +3,56% i 1,20%.

TAGI:

fundusze zdefiniowanej datyPPK

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Popularne

zobacz także

↑ na górę