Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

Jak zbudować zyskowny portfel

Z konstruowaniem portfela inwestycyjnego jest jak z budową domu. Bez odpowiedniego planu nie da się nawet wylać fundamentów.

Niskie stopy procentowe i wysoka inflacja oznacza jedno: zarabianie na lokatach bankowych czy bezpiecznych obligacjach skarbowych jest dziś nie tylko trudne, co niemalże niemożliwe. Jak zatem w takim otoczeniu rynkowym należy podejść do budowy portfela inwestycyjnego?

- Stopy procentowe - nie tylko w Polsce, ale na świecie - są obecnie na najniższym poziomie w historii. Z kolei tempo inflacji w naszym kraju jest najwyższe od dwóch dekad. Przypomnę, że stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 0,1 proc., a inflacja w sierpniu sięgnęła 5,5 proc.. To oznacza, że realnie stopa ta jest ujemna i wynosi -5,4 proc. W takich warunkach o zysk z tzw. bezpiecznych instrumentów, a więc charakteryzujących się niską zmiennością, jest niezwykle trudno. Jeżeli chcemy zarabiać, a przy najmniej zachować siłę nabywczą naszych pieniędzy, musimy sięgnąć po nieco większe ryzyko i uzupełnić nasz portfel o instrumenty udziałowe – wskazuje Paweł Mizerski, wiceprezes Uniqa TFI.

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

Ustal plan

To nie oznacza jednak, że portfel, który dotychczas w ogóle nie miał akcji, należy dziś po brzegi wypełnić takimi instrumentami. Już zaangażowanie na poziomie 5-10 proc. może sporo zmienić w ostatecznym wyniku całego portfela. Wszystko jednak zależy od tego, jaki jest nasz cel inwestowania.

Dotychczasowe trzymanie pieniędzy na lokatach przyzwyczaiło Polaków do przewidywalności zysków i myślenia o swoich oszczędnościach w kilkumiesięcznym horyzoncie. W efekcie, wielu inwestorów buduje portfel myśląc, aby jak najwięcej zarobić, w jak najkrótszym czasie. To prosta droga do finansowej porażki. Konstruowanie portfela inwestycyjnego jest jak budowa domu – bez odpowiedniego planu nie da się nawet wylać fundamentów.

Cel inwestycji determinuje bowiem wybór instrumentów finansowych, z jakich możemy skorzystać, żeby go osiągnąć. Jeśli chcemy zbudować tzw. fundusz awaryjny, do którego będziemy mogli sięgnąć w nieprzewidzianych lub kryzysowych sytuacjach, to powinniśmy postawić w większym stopniu na bezpieczne i płynne klasy aktywów. Nie możemy sobie przecież pozwolić nawet na przejściowe straty, ponieważ nigdy nie wiemy, kiedy nadejdzie ten moment, gdy będziemy zmuszeni sięgnąć po nasz awaryjny kapitał. Ceną za wysokie bezpieczeństwo i dostęp do pieniędzy w każdym momencie będzie w takim wypadku niższy potencjał do zarobku.  

Gdy celem jest natomiast zabezpieczenie przyszłości emerytalnej, a nasz horyzont inwestycyjny liczony jest w dekadach, to wówczas możemy podjąć dużo większe ryzyko i zainwestować w akcje, a w zamian oczekiwać wyższych zysków. Tylko, ile tych akcji należy kupić? Posiłkować się można prostym wzorem: 100 minus wiek inwestora. Zbudowany w ten sposób portfel czterdziestolatka miałby wtedy 60 proc. akcji i 40 proc. instrumentów bezpiecznych, np. funduszy obligacji skarbowych. W przypadku trzydziestolatka proporcje wzrosłyby do - odpowiednio - 70 proc. – akcje i 30 proc. – obligacje. Z biegiem czasu warto redukować udział części akcyjnej na korzyść obligacyjnej, określając częstotliwość takiego dostosowania (np. raz w roku). 

Osoby, którym do emerytury brakuje niewiele, nie powinny już narażać swoich oszczędności na giełdowe perturbacje – istnieje bowiem ryzyko, że nie zdążą oni odrobić ewentualnych strat. W ich portfelu powinny zatem dominować bezpieczne aktywa i gotówka. Z kolei w przypadku długoterminowych inwestycji czas działa na naszą korzyść. Mając przed sobą perspektywę ponad 30 lat inwestowania możemy być pewni, że przez giełdę nie raz przetoczy się zarówno hossa, jak i bessa. Jest to jednak na tyle długi horyzont, że ze sporą nawiązką powinniśmy odrobić straty poniesione podczas dekoniunktury. Wystarczy powiedzieć, że przez ostatnie 30 lat przez rynki przetoczył się przynajmniej jeden poważny krach, będący konsekwencją globalnego kryzysu finansowego z 2008 roku. W tym czasie indeks amerykańskich gigantów technologicznych - Nasdaq - rósł w tempie około 14 proc. średniorocznie. Z kolei indeks WIG w dwie dekady dał zarobić łącznie 500 proc., a to oznacza, że wzrósł dziesięć razy więcej niż wyniosła w tym czasie skumulowana inflacja. To dowodzi, że akcje są najbardziej ryzykowną klasą aktywów, ale w długim terminie równocześnie najbardziej dochodową.

Budując portfel w oparciu o tę klasę aktywów należy się zatem liczyć z przejściowymi stratami. Gdy jednak inwestujemy w odpowiednio długim terminie, nie powinien to być dla nas powód do zmartwień, a tym bardziej przyczynek do zmiany obranej strategii. Każde nerwowe i podjęte pod wpływem impulsu zmiany, mogą nas bowiem wiele kosztować.

Planując swoją finansową przyszłość nie musimy się też ograniczać wyłącznie do jednego celu. Wręcz przeciwnie. Możemy mieć wiele planów, a tym samym wiele portfeli inwestycyjnych, zbudowanych od podstaw przy użyciu właściwych instrumentów. Trzeba jednak pamiętać, że inwestować należy wyłącznie nadwyżki finansowe i liczyć się z tym, że możemy część tych środków stracić.

Dywersyfikuj portfel

Rozważając inwestycję najczęściej na myśl przychodzą inwestorom krajowe akcje i obligacje. Oczywiście są to instrumenty, których w portfelu zabraknąć nie powinno, ale na tym paleta możliwości się nie kończy. Tym bardziej, że dywersyfikacja geograficzna i pod względem klas aktywów, ma ogromne znaczenie.

Wynik inwestycji zawsze będzie niepewny, bo przyszłość tym się charakteryzuje. Jeżeli jednak w naszym portfelu będziemy mieli kilka inwestycji zróżnicowanych pod kątem geograficznym i klas aktywów bądź strategii inwestycyjnych, to ewentualne straty jednych składowych portfela powinny być kompensowane zyskami z pozostałych.

- O potrzebie portfelowego podejścia do swoich inwestycji i dywersyfikacji mówimy od dawna. Zresztą nasza oferta jest zbudowana w ten sposób, aby umożliwić właśnie takie podejście. Mamy bowiem wiele strategii, które się od siebie różnią i mają ekspozycje na konkretne oraz przejrzyste klasy aktywów. Oznacza to, że jej słabsze zachowanie będzie musiało odbić się na gorszych wynikach samego funduszu. Tym niemniej w tym samym czasie inna klasa może zachowywać się bardzo dobrze, co znajdzie przełożenie na wyróżniające się wyniki innego funduszu. Oznacza to, że wkładając kilka funduszy do jednego portfela można tworzyć bardzo dobre rozwiązania z punktu widzenia ich posiadacza – zauważa Paweł Mizerski z Uniqa TFI.

Pamiętać przy tym trzeba, żeby nie koncertować się na wynikach tylko jednego funduszu, tylko właśnie całości. Te z kolei mogą być bardzo satysfakcjonujące, mimo że poszczególne komponenty mogą w tym czasie różnie się zachowywać.

- Niestety takie podejście jeszcze nie należy do zbyt popularnych i wciąż dostrzec można pogoń za najlepszymi wynikami. Strategia „kup i trzymaj” do modnych nigdy jednak nie należała. Jedynie za oceanem ma swoich dość wiernych zwolenników – dodaje Paweł Mizerski.

Uniqa TFI ma szeroką ofertę funduszy o różnym profilu ryzyka i inwestujących środki klientów na całym świecie. W palecie znajdziemy zarówno bezpieczne fundusze obligacji, poprzez mieszane, na akcyjnych kończąc.

- Mamy ogromne doświadczenie w zarządzaniu aktywami zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Jako jedyni spośród krajowych TFI oferujemy fundusz zagranicznych obligacji korporacyjnych o ratingu inwestycyjnym. Wysoka płynność i bezpieczeństwo inwestycji są dla nas priorytetowe. Zależy nam, aby szybko reagować na zmiany rynkowe i kontrolować ryzyko. Znaczną część aktywów inwestujemy na rynkach zagranicznych, ponieważ przywiązujemy dużą wagę do dywersyfikacji i płynności inwestycji – mówi Paweł Mizerski.

Wszystkie fundusze Uniqa TFI spełniają komplet Dobrych Praktyk Informacyjnych Analiz Online i IZFiA. Są też konkurencyjne cenowo.

20.09.2021

Jak zbudować zyskowny portfel

Źródło: wolfness72 / Shuterstock.com

Artykuł sponsorowany

Logo sponsora

Polecamy

Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.