Kiedy pojawia się najlepszy okres dla surowców?
Ostatnie miesiące, podobnie jak 2 minione lata, trudno byłoby uznać za udane dla surowców. Od początku roku CRB Spot Index, obrazujący koniunkturę na tym rynku, spadł o -5%, natomiast od szczytów z 2011 roku strata wynosi już około -20%. Pojawia się zatem pytanie kiedy rynek surowców na trwałe wyjdzie z obecnej bessy? Odpowiedzi warto poszukać w historycznym zachowaniu notowań towarów w poszczególnych fazach cyklu koniunkturalnego.
Trwałe zwyżki na rynku surowców z reguły pojawiają się w okresie rosnącej inflacji, z czym zazwyczaj mamy do czynienia w fazie ekspansji w globalnej gospodarce (sprawdź wyniki funduszy zagranicznych rynku surowców). Aby łatwiej zrozumieć tę prawidłowość warto posłużyć się przykładem. Podczas spowolnienia gospodarczego zakłady produkcyjne tracą zamówienia, przychody spadają, a wytworzony towar zalega na półkach. Producenci nie zamawiają nowych surowców, mimo tego, że ich ceny są coraz niższe - wszystko dlatego, że spadają moce produkcyjne i brakuje nowych zamówień. Dopiero wówczas gdy faza spowolnienia przeradza się w ożywienie gospodarcze, firmy notują coraz więcej zamówień. Często jednak w początkowej fazie ożywienia wciąż na rynku surowców nie widać przełomu, gdyż do produkcji wykorzystywane są stare zapasy. Postępująca poprawa w gospodarce w końcu przekłada się jednak na wyższy popyt ze strony odbiorców (firm i konsumentów). Gdy gospodarka przechodzi w fazę ekspansji zapasy towarów i surowców wykorzystywanych do jego produkcji ulegają wyczerpaniu. Zakłady produkcyjne składają duże zamówienia na surowce, po to, by zrealizować zamówienia ze strony klientów. Rosnące zainteresowanie przekłada się na wysoki popyt, zatem cena surowców rośnie.

Z punktu widzenia cyklu koniunkturalnego to właśnie faza ekspansji w gospodarce jest najlepsza dla cen surowców. Zdaniem ekonomistów, obecnie znajdujemy się jednak w fazie ożywienia, czyli w okresie, który poprzedza okres ekspansji. Na trwałą poprawę notowań surowców może być zatem trochę za wcześnie. Zamiast jednak zgadywać, kiedy będzie ten idealny moment, warto na bieżąco analizować wskaźnik cen towarów. W sierpniu bieżącego roku jego dynamika wyniosła 1,0% r/r, czyli o +0,8 pkt proc. więcej niż w maju i -0,1 pkt proc. mniej niż w ciągu dwóch poprzednich miesięcy. Biorąc pod uwagę fakt, że inflacja w Polsce jest blisko najniższych poziomów w historii, daje to dobry punkt wyjścia do jej ewentualnego wzrostu.
Kamil Koprowicz, młodszy analityk
Analizy Online
Trwałe zwyżki na rynku surowców z reguły pojawiają się w okresie rosnącej inflacji, z czym zazwyczaj mamy do czynienia w fazie ekspansji w globalnej gospodarce (sprawdź wyniki funduszy zagranicznych rynku surowców). Aby łatwiej zrozumieć tę prawidłowość warto posłużyć się przykładem. Podczas spowolnienia gospodarczego zakłady produkcyjne tracą zamówienia, przychody spadają, a wytworzony towar zalega na półkach. Producenci nie zamawiają nowych surowców, mimo tego, że ich ceny są coraz niższe - wszystko dlatego, że spadają moce produkcyjne i brakuje nowych zamówień. Dopiero wówczas gdy faza spowolnienia przeradza się w ożywienie gospodarcze, firmy notują coraz więcej zamówień. Często jednak w początkowej fazie ożywienia wciąż na rynku surowców nie widać przełomu, gdyż do produkcji wykorzystywane są stare zapasy. Postępująca poprawa w gospodarce w końcu przekłada się jednak na wyższy popyt ze strony odbiorców (firm i konsumentów). Gdy gospodarka przechodzi w fazę ekspansji zapasy towarów i surowców wykorzystywanych do jego produkcji ulegają wyczerpaniu. Zakłady produkcyjne składają duże zamówienia na surowce, po to, by zrealizować zamówienia ze strony klientów. Rosnące zainteresowanie przekłada się na wysoki popyt, zatem cena surowców rośnie.

Z punktu widzenia cyklu koniunkturalnego to właśnie faza ekspansji w gospodarce jest najlepsza dla cen surowców. Zdaniem ekonomistów, obecnie znajdujemy się jednak w fazie ożywienia, czyli w okresie, który poprzedza okres ekspansji. Na trwałą poprawę notowań surowców może być zatem trochę za wcześnie. Zamiast jednak zgadywać, kiedy będzie ten idealny moment, warto na bieżąco analizować wskaźnik cen towarów. W sierpniu bieżącego roku jego dynamika wyniosła 1,0% r/r, czyli o +0,8 pkt proc. więcej niż w maju i -0,1 pkt proc. mniej niż w ciągu dwóch poprzednich miesięcy. Biorąc pod uwagę fakt, że inflacja w Polsce jest blisko najniższych poziomów w historii, daje to dobry punkt wyjścia do jej ewentualnego wzrostu.
Kamil Koprowicz, młodszy analityk
Analizy Online
Rynek funduszy
Tylko u nas
04.11.2013



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania