Rating dla Pioneer Akcji Europy Wschodniej - pasywny sposób zarządzania czyni produkt ciekawym jedynie w hossie
Reklama
Dla kogo jest ten fundusz?
Pioneer Akcji Europy Wschodniej wyróżnia się w swojej grupie nieco inna koncepcją. Zarządzający budują bowiem portfel funduszu nie poprzez dobór spółek z określonego regionu, lecz opierając się o trzy gotowe rozwiązania z międzynarodowej oferty Pioneera. Oczywiście nie ma w tym podejściu nic złego, gdyż konstruowanie produktów w oparciu o taka koncepcję (fund of funds) jest powszechnie stosowane na świecie w sytuacjach, gdy instytucjom brakuje silnej kompetencji związanej z danym regionem, krajem czy sektorem. Naszą uwagę zwraca nieco inna rzecz - zarządzający nie korzysta z dostępnych limitów zaangażowania, utrzymując w czasie stałą strukturę portfela. W tej sytuacji los nabywców jednostek funduszu pozostaje nie tyle w rękach zarządzającego, co podobnie jak ma to miejsce w produktach indeksowych - w rękach rynku. Rzecz to o tyle ważna, że wszystkie składniki portfela w znacznym stopniu opierają się o aktywa rosyjskie, które cechuje zdecydowanie większa zmienność i co za tym idzie - ryzyko. O tym jak działa ów mechanizm mogliśmy się przekonać w drugiej połowie 2008 r., kiedy to w trakcie pogłębiającego się kryzysu fundusz stracił o ponad -28 pkt. proc. więcej, niż wyniosły średnie starty w grupie. Gdy znamy specyfikę funduszu trudno to jednak rozpatrywać w kategorii pomyłki zarządzającego. I analogicznie - trudno oceniać rezultaty wypracowane w latach 2009-10 w kontekście jakości pracy zarządzającego, gdy jego funkcja prawdopodobnie sprowadza się jedynie do dostosowania składu portfela do modelowej, z góry określonej struktury. Warto przy tym podkreślić, że pomimo dobrych dwóch lat i wyraźnego zmniejszania dystansu do konkurentów, łączny bilans zysków i strat z pełnego cyklu bessa/hossa jest ujemny - fundusz nadal traci do średniej 15 pkt. proc. W krótszych okresach czasu sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdyż dominujące w portfelu aktywa rosyjskie w ostatnich latach rosną szybciej niż pozostałe spółki z regionu, korzystając z dobrych perspektyw surowcowej hossy. Stąd fundusz Pioneera w 2009 r. i 2010 r. wypracował wyniki odpowiednio o +28,7 pkt. proc. i +13,7 pkt. proc. lepsze od przeciętnej. Produkt cechuje przy tym dość wysokie ryzyko zmienności stóp zwrotu, wynikające z pośredniego udziału aktywów rosyjskich, które nie są żelazną pozycją portfeli krajowych konkurentów. Ocena efektywności zarządzania, podobnie jak ocena rezultatów, zależy od przyjętego horyzontu - dwuletnie Information Ratio (IR) znajduje się na najwyższym poziomie w grupie, a w rocznej klasyfikacji fundusz zajmuje bardzo dobrą, drugą pozycję. Jednak obejmujący obie fazy (bessa/hossa) wskaźnik dla okresu 3-letniego plasuje Pioneera Akcji Europy Wschodzącej wśród najsłabszych rozwiązań na rynku. Według nas to właściwsze horyzont do oceny efektywności. Na tle konkurentów fundusz nie należy do drogich rozwiązań inwestycyjnych. Jeśli jednak zauważymy, że realizowana polityka inwestycyjna nie wymaga szczególnych nakładów pracy (trzy składniki, zbliżona struktura), to z łatwością można sobie wyobrazić przynajmniej niższe koszty obciążające aktywa. Reasumując, Pioneer Akcji Europy Wschodniej to interesujące rozwiązanie, które nie powinno jednak raczej stanowić podstawy portfela. Produkt, skierowany do inwestorów o wysokiej akceptacji ryzyka, aprobujących rzeczywisty długi horyzont inwestycyjny lub dysponujących wiedzą, pozwalającą na aktywne podejmowanie decyzji o zakupie i umorzeniu jednostek uczestnictwa, w zależności od rynkowych trendów.



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania