Oceń efektywność funduszu inwestycyjnego za pomocą benchmarku
Marek Mikuć, wiceprezes zarządu i dyrektor inwestycyjny Allianz Polska TFI:"Każdy fundusz posiada swój benchmark, będący odzwierciedleniem polityki inwestycyjnej i stanowiący rynkowy odpowiednik portfela modelowego.Spektakularny wzrost zainteresowania lokowaniem oszczędności w funduszach inwestycyjnych w ostatnich kilku latach spowodował, że ponad 3 miliony Polaków jest uczestnikami funduszy. Dla zdecydowanej większości z nich były to pierwsze inwestycje związane z rynkiem kapitałowym. Nie jest tajemnicą, że wielu klientów funduszy, szczególnie tych, którzy nabywali jednostki w bankach, a nie w domach maklerskich, podjęło decyzję inwestycyjną nie do końca świadomie. Doświadczenie uczy, że szczególnie w okresie hossy uczestnicy nabywają jednostki, kierując się jedynie historycznymi stopami zwrotu, często nie rozumiejąc ryzyka inwestycyjnego. Idzie za tym dość nikła znajomość produktu, w który lokujemy swoje oszczędności. O ile trudno sobie wyobrazić, że każdy klient dokładnie zapozna się z prospektem informacyjnym funduszu, będącym często kilkusetstronicowym dokumentem, o tyle warto jest zwrócić uwagę na najistotniejsze informacje w nim zawarte. Do tej kategorii należą tzw. benchmarki, czyli stopy odniesienia. Każdy fundusz posiada swój benchmark, będący odzwierciedleniem polityki inwestycyjnej i stanowiący rynkowy odpowiednik portfela modelowego. Mając więc informację o składzie benchmarku, możemy zorientować się, w jakie kategorie lokat fundusz inwestuje powierzone aktywa, a co za tym idzie, sklasyfikować dany produkt na skali ryzyka. Najczęściej stosowanymi benchmarkami są średnie ważone złożone z różnego rodzaju indeksów giełdowych i indeksów papierów dłużnych. Przykładowo większość funduszy akcyjnych dedykowanych na nasz rynek posiada benchmark oparty na indeksie WIG lubWIG20. Inaczej sytuacja się przedstawia w najpopularniejszych w ubiegłym roku funduszach inwestujących w małe i średnie spółki. Tutaj zazwyczaj bazę stopy odniesienia stanowią indeksy mWIG40 lub sWIG80. Znając benchmark naszego funduszu, z jednej strony wiemy, jaki jest jego modelowy portfel, a z drugiej strony z łatwością możemy ocenić jego efektywność inwestycyjną, porównując osiągnięte przez zarządzających stopy zwrotu ze stopami zwrotu, jakie zanotowały indeksy giełdowe.Celem każdego zarządzającego jest osiągnięcie wyniku lepszego niż benchmark. Nie zawsze ta sztuka się udaje, w szczególności na rynku wzrostowym. Dlatego tak bardzo cenieni są menedżerowie, którzy biją benchmarki przez wiele lat. Należy jednak zawsze pamiętać, porównując wyniki funduszy ze stopami odniesienia, że rezultat funduszu jest obciążony pobraną przez Towarzystwo opłatą za zarządzanie, co ma istotne znaczenie, szczególnie w funduszach dłużnych w okresie niskich rynkowych stóp procentowych".Za: Gazeta Prawna, nr 56 (2008-03-19), Marek Mikuć, Klienci funduszy inwestycyjnych powinni zwracać uwagę na benchmarki/el
Reklama
19.03.2008



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania