AI dzieli technologię na zwycięzców i przegranych
Boom na sztuczną inteligencję napędza producentów chipów, ale jednocześnie ciąży części spółek software’owych. Strategia "long chip stocks, short software" staję się nową normalnością.
VanEck Semiconductor UCITS ETF (Acc) (USD), czyli popularny fundusz dający ekspozycję na producentów półprzewodników, wzrósł od początku 2023 r. o 380 proc., a tylko w kwietniu 2026 r. zyskał 28 proc. W tym samym czasie iShares Expanded Tech Software ETF ma za sobą najgorszy kwartał od kryzysu finansowego z 2008 r. i w 2026 r. jest wyraźnie pod kreską.
Reklama
Jak zauważa Bloomberg kupowanie akcji producentów chipów i jednoczesne granie przeciwko spółkom od oprogramowania (long chip stocks, short software) to jedna z najpopularniejszych w tym roku strategii inwestycyjnych w sektorze technologicznym.
Źródłem siły producentów chipów są gigantyczne nakłady na centra danych, procesory graficzne, akceleratory AI, pamięci i infrastrukturę sieciową. Modele sztucznej inteligencji wymagają coraz większej mocy obliczeniowej, a to bezpośrednio przekłada się na popyt na półprzewodniki.
Gartner prognozuje, że globalne przychody rynku półprzewodników przekroczą w 2026 r. 1,3 bln dolarów i wzrosną o 64 proc. To byłby trzeci z rzędu rok dwucyfrowego wzrostu branży. Według tej samej prognozy półprzewodniki związane z AI mają odpowiadać za ok. 30 proc. całych przychodów sektora, a wydatki hyperscalerów na infrastrukturę AI mają wzrosnąć o ponad 50 proc. Już dziś przekłada się na zamówienia, wyższe ceny pamięci, napiętą podaż i poprawę oczekiwań dotyczących wyników.
Dodatkowym potwierdzeniem tej tendencji są prognozy wydatków IT. Gartner zakłada, że globalne nakłady na IT wzrosną w 2026 r. do 6,31 bln dolarów, czyli o 13,5 proc. Najszybciej rosnącą kategorią mają być systemy dla centrów danych, gdzie wydatki mają zwiększyć się aż o 55,8 proc., do niemal 788 mld dolarów.
To nie znaczy, że cały sektor oprogramowania nagle przestał się rozwijać. Wręcz przeciwnie. Gartner prognozuje, że globalne wydatki na software wzrosną w 2026 r. o 15,1 proc., do ponad 1,44 bln dolarów. Problem polega jednak na tym, że inwestorzy coraz częściej pytają, które modele biznesowe będą w stanie obronić marże i tempo wzrostu w świecie, w którym AI automatyzuje coraz więcej zadań.
Dla producentów chipów AI jest przede wszystkim źródłem popytu. Dla wielu spółek software’owych jest równocześnie szansą i ryzykiem. Może zwiększać popyt na nowe narzędzia, ale może też obniżać wartość części dotychczasowych produktów, skracać cykle sprzedaży, wymuszać większe inwestycje i utrudniać podnoszenie cen.
Skala zwyżek w półprzewodnikach zaczyna jednak rodzić pytania o trwałość tego ruchu. Według Bloomberga indeks Philadelphia Semiconductor Index, miał za sobą rekordową serię 18 wzrostowych sesji, w trakcie której zyskał 47 proc. Część strategów wskazuje, że tak silny ruch w tak krótkim czasie może oznaczać, że krótkoterminowo sektor może być podatny na korektę. Szczególnie że oczekiwania wobec AI są dziś bardzo wysokie. Każda informacja sugerująca wolniejszą monetyzację, problemy z rentownością projektów AI albo słabszy popyt na infrastrukturę może wywoływać gwałtowne ruchy cen.
Taki sygnał pojawił się już we wtorek, gdy - po doniesieniach „Wall Street Journal” o tym, że OpenAI nie zrealizowało wewnętrznych celów sprzedaży i pozyskiwania nowych użytkowników - amerykańskie indeksy technologiczne znalazły się pod presją. Szczególnie mocno ciążyły wtedy akcje półprzewodników.
Warto też pamiętać, że beneficjentami inwestycji w AI nie są wyłącznie producenci procesorów. Deloitte zwraca uwagę, że obciążenia centrów danych związane z AI mogą w latach 2026-2030 rosnąć trzykrotnie lub czterokrotnie rocznie, co wymusza rozwój nie tylko samych procesorów, ale też pamięci, sieci i zaawansowanych technologii pakowania chipów.
Co to oznacza dla inwestora? To, że ekspozycja na technologię przestała być jednorodna. Fundusz akcji technologicznych, fundusz akcji globalnych czy strategia tematyczna związana z rewolucją AI mogą mieć bardzo różne źródła ryzyka w zależności od tego, ile mają w portfelu producentów półprzewodników, software’u, spółek infrastrukturalnych czy dostawców energii dla centrów danych.
29.04.2026
Źródło: Summit Art Creations / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania