MFW: światowa gospodarka w cieniu wojny, a Polska wciąż rośnie szybciej niż otoczenie
Najnowszy World Economic Outlook Międzynarodowego Funduszu Walutowego pokazuje wyraźną zmianę nastroju w światowej gospodarce. Jeszcze kilka miesięcy temu głównym tematem były odporność wzrostu i nadzieje związane z technologią, dziś na pierwszy plan wracają geopolityka, energia i inflacja.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował najnowsze wydanie World Economic Outlook z prognozami dla globalnej gospodarki. Zdaniem jego autorów wybuch wojny na Bliskim Wschodzie stał się nowym testem dla globalnej koniunktury, a scenariusz bazowy zakłada jedynie ograniczony czasowo i terytorialnie konflikt.
W takim układzie światowy wzrost ma spowolnić do 3,1% w 2026 r., a w 2027 r. wynieść 3,2%. Jednocześnie globalna inflacja ma w 2026 r. lekko wzrosnąć, zanim ponownie zacznie opadać w 2027 r.
MFW nie przewiduje recesji, ale ostrzega przed światem znacznie mniej stabilnym niż jeszcze na początku roku. W raporcie dominują ryzyka „w dół”: dłuższa lub szersza wojna, dalsza fragmentacja geopolityczna, ponowny wzrost napięć handlowych, rozczarowanie produktywnością związaną ze sztuczną inteligencją, a także wysoki dług publiczny i słabsza wiarygodność instytucji. Fundusz podkreśla, że szczególnie wrażliwe są gospodarki importujące surowce i te, które weszły w obecny okres niepewności z już osłabionymi buforami fiskalnymi.
Reklama
Na tym tle prognoza dla Polski wygląda relatywnie solidnie, choć nie jest już tak optymistyczna jak jeszcze w lutowej ocenie MFW dla naszego kraju. Z najnowszych danych przywoływanych z kwietniowego WEO wynika, że polski PKB ma wzrosnąć o 3,3% w 2026 r., a następnie spowolnić do 2,4% w 2027 r. To pokazuje, że po mocnym odbiciu Polska także odczuje słabsze otoczenie zewnętrzne. Jeszcze styczniowym raporcie MFW zakładał dla Polski 3,5% wzrostu w 2026 r. i 2,7% w 2027 r., co sugeruje, że wiosenny WEO przyniósł bardziej ostrożną ocenę perspektyw.
Dla Polski niepokojące jest to, że wraz z pogorszeniem globalnego tła nie znika problem inflacji. Według danych cytowanych z najnowszego WEO średnioroczna inflacja CPI w Polsce ma wynieść 3,3% zarówno w 2026, jak i w 2027 r., a saldo obrotów bieżących pozostać ujemne: odpowiednio -1,1% i -0,9% PKB. Taki układ oznacza gospodarkę, która nadal rośnie, ale bez pełnego komfortu makroekonomicznego: inflacja pozostaje powyżej celu NBP, a popyt krajowy i import nadal będą ciążyć równowadze zewnętrznej.
Z polskiej perspektywy szczególnie interesujący jest też drugi rozdział raportu, poświęcony skutkom boomu wydatków obronnych. MFW pokazuje, że większe nakłady na obronność mogą krótkoterminowo podbijać aktywność gospodarczą, ale jednocześnie zwiększają presję inflacyjną, pogarszają saldo fiskalne i zewnętrzne oraz mogą wypierać część innych wydatków publicznych.
Kwietniowy raport MFW nie kreśli przed Polską scenariusza załamania, ale też nie pozwala na samozadowolenie. Polska ma pozostać gospodarką rosnącą szybciej niż wiele państw rozwiniętych, jednak będzie działać w świecie słabszego wzrostu, większej niepewności i bardziej uporczywej presji cenowej. W takim otoczeniu przewagą nie będzie już samo tempo wzrostu, lecz jakość polityki gospodarczej: zdolność do ograniczania deficytu, utrzymania wiarygodności antyinflacyjnej i wykorzystania inwestycji tak, by nie kończyły się wyłącznie wyższym długiem.
15.04.2026
Źródło: Brian A Jackson / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania