Przegląd prasy (2026-03-06)
Sprawa WGI wraca z finałem, rynek mieszkań zaskoczył w lutym, dług Skarbu Państwa przekracza kolejne rekordy, Chiny stawiają na technologię i popyt wewnętrzny, a eksperci w Polsce komentują pomysł prezesa NBP w sprawie finansowana obronności.
Dług Skarbu Państwa przekracza kolejne rekordy
Zadłużenie Skarbu Państwa rośnie w szybkim tempie – w 2025 r. zwiększyło się o 322,6 mld zł (19,8 proc.), po wzroście o 21 proc. rok wcześniej. Tempo przyrostu pozostaje wysokie także w 2026 r., a przekroczenie poziomu 2 bln zł jest praktycznie przesądzone – na koniec stycznia brakowało do niego już tylko ok. 12 mld zł. Finansowanie długu w coraz większym stopniu opiera się na kapitale krajowym. Udział inwestorów zagranicznych w strukturze zadłużenia spadł do 28,4 proc. z ponad 58 proc. dekadę temu, natomiast rośnie znaczenie krajowych banków i inwestorów instytucjonalnych. Banki posiadają już ok. 20,5 proc. swoich aktywów w obligacjach skarbowych, co z jednej strony stabilizuje popyt na dług państwa, ale z drugiej może ograniczać akcję kredytową gospodarki. Autor zwraca też uwagę na zmiany w strukturze emisji – spada udział obligacji o zmiennym oprocentowaniu, rośnie znaczenie papierów o stałym kuponie oraz nowych instrumentów hybrydowych indeksowanych inflacją. Jednocześnie wydłużanie średniej zapadalności długu przy relatywnie wysokich stopach procentowych może oznaczać utrwalenie wyższych kosztów obsługi zadłużenia w kolejnych latach.
Reklama
Za: Parkiet (2026-03-06), Emil Szweda, Dług skarbowy rośnie jak na drożdżach
Wyrok po dwóch dekadach
Po niemal 20 latach od upadku Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej zapadł wyrok w powtórnym procesie byłych menedżerów domu maklerskiego. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał trzech członków zarządu za winnych doprowadzenia ponad 1,1 tys. klientów do strat sięgających ok. 248 mln zł (według dzisiejszej wartości ponad 800 mln zł). Dwóch z nich skazano na pięć lat bezwzględnego więzienia i grzywny, a trzeci otrzymał wyrok dwóch lat w zawieszeniu. Sąd uznał, że informacje o stanie rachunków wysyłane do klientów nie odzwierciedlały rzeczywistych aktywów spółki, a argumenty o błędach systemu informatycznego nie zwalniają zarządu z odpowiedzialności za prowadzenie rachunkowości. Sprawa WGI – określana swego czasu jedną z największych afer finansowych w Polsce – zakończyła się wyrokiem dopiero po ponownym procesie, który rozpoczął się w 2023 r. po uchyleniu wcześniejszego uniewinnienia z 2020 r. Wyrok pozostaje nieprawomocny i niemal na pewno trafi do sądu apelacyjnego.
Za: Puls Biznesu (2026-03-06), Kamil Kosiński, Szefowie WGI skazani po 20 latach od upadku domu maklerskiego
Local content potrzebuje silnego rynku kapitałowego
Mimo trwającej od kilku lat hossy na GPW rola rynku kapitałowego w finansowaniu polskiej gospodarki pozostaje ograniczona – wskazuje Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich. W jego ocenie dotychczasowy wzrost gospodarczy Polski był w dużej mierze efektem prywatyzacji i transferu technologii z zagranicy, a nie finansowania innowacji przez krajowy kapitał. Tymczasem, aby zwiększyć produktywność i konkurować z bardziej rozwiniętymi gospodarkami, Polska musi w większym stopniu oprzeć rozwój na inwestycjach i innowacjach, a to wymaga silniejszego rynku kapitałowego. Dziś inwestycje w relacji do PKB są wyraźnie niższe niż średnia unijna, a udział kapitalizacji spółek giełdowych w PKB wynosi niewiele ponad 20 proc., podczas gdy w największych gospodarkach Zachodu przekracza 100 proc. Wśród kluczowych działań potrzebnych do rozwoju rynku wskazywane są m.in. zwiększenie podaży krajowego kapitału (m.in. poprzez PPK, IKE/IKZE czy planowane OKI), większe zachęty podatkowe dla inwestorów i emitentów, wzmocnienie branży firm inwestycyjnych oraz poprawa egzekwowania prawa na rynku kapitałowym. Zdaniem Markiewicza szczególnie ważne jest także utrzymanie silnych lokalnych rynków kapitałowych w Europie – bo to one finansują rozwój sektora MŚP – a nie koncentracja całej infrastruktury finansowej na poziomie unijnym.
Za: Parkiet (2026-03-06), Przemysław Tychmanowicz, Local content wymaga lokalnego rynku kapitałowego
Chiny stawiają na technologię i popyt wewnętrzny
Władze w Pekinie zaprezentowały założenia nowej strategii gospodarczej na lata 2026–2030 oraz obniżyły tegoroczny cel wzrostu PKB do 4,5–5 proc. – po raz pierwszy od 1991 r. poniżej poziomu 5 proc. Decyzja odzwierciedla rosnące wyzwania dla chińskiej gospodarki, w tym spowolnienie wewnętrzne, napięcia z USA i niepewność geopolityczną. Nowa pięciolatka zakłada stopniowe odejście od modelu opartego na eksporcie i inwestycjach infrastrukturalnych na rzecz gospodarki napędzanej innowacjami oraz popytem krajowym. Pekin zamierza skoncentrować się na strategicznych sektorach technologicznych – takich jak półprzewodniki, biotechnologia, AI, robotyka czy przemysł kosmiczny – przy jednoczesnym zwiększeniu roli państwa w koordynowaniu badań i wdrożeń przemysłowych. Drugim filarem strategii ma być wzrost znaczenia konsumpcji wewnętrznej, której udział w PKB do 2030 r. ma wzrosnąć do ok. 52 proc., co ma wzmocnić odporność gospodarki na wahania globalnego popytu.
Za: Puls Biznesu (2026-03-06), Jacek Perzyński, Chiny przedstawiają zarys nowej pięciolatki. Tegoroczny cel PKB został obniżony
"SAFE zero procent" nie jest darmowe
Propozycja finansowania wydatków obronnych poprzez wykorzystanie rezerw NBP – określona przez prezydenta Karola Nawrockiego jako "SAFE zero procent" – w praktyce nie oznacza finansowania bez kosztów. Jak wskazuje autor, realizacja zysków z rosnącej wartości złota i przekazanie ich do budżetu oznaczałoby w istocie kreację nowego pieniądza w gospodarce. Aby nie doprowadzić do wzrostu inflacji lub utraty kontroli nad stopami procentowymi, bank centralny musiałby następnie przeprowadzić tzw. sterylizację, czyli ściągnąć nadmiar płynności z rynku, co generowałoby realne koszty dla sektora publicznego. Alternatywą byłoby wykorzystanie rezerw walutowych do spłaty części długu zagranicznego zaciągniętego na zbrojenia, jednak również ta opcja wiąże się z kosztami i wymaga porównania rentowności aktywów rezerwowych z kosztem finansowania długu. Autor podkreśla, że kluczowym ryzykiem jest także podważenie stabilności instytucjonalnej i wiarygodności państwa – szczególnie jeśli bank centralny zostałby wciągnięty w bieżący spór polityczny o sposób finansowania wydatków publicznych.
Leszek Skiba, doradca prezydenta Karola Nawrockiego, odpiera zarzuty, że wykorzystanie zysku NBP na finansowanie obronności byłoby niekonstytucyjne. Jego główny argument jest prosty: skoro bank centralny od lat regularnie przekazuje zysk do budżetu, to trudno uznać samą wypłatę zysku za naruszenie Konstytucji. W wywiadzie przedstawia dwa warianty operacji – pierwszy zakłada sprzedaż części złota i jego odkupienie, co pozwoliłoby wykazać księgowy zysk, drugi opiera się na rewaluacji wartości złota bez fizycznej sprzedaży. Według Skiby w pierwszym kroku mogłoby to dać ok. 60 mld zł, a łącznie nawet 185 mld zł w ciągu kilku lat. Odpierając zarzuty ekonomistów, podkreśla też, że koszt sterylizacji dodatkowej płynności i tak pojawiłby się również przy wykorzystaniu środków z unijnego SAFE, więc nie jest to argument wyłącznie przeciw propozycji NBP. Jednocześnie rozmowa pokazuje, że poza samą konstrukcją finansową w tle pozostaje wyraźny spór polityczny: otwarte pozostaje pytanie, czy prezydent wykorzysta tę koncepcję jako alternatywę wobec rządowego projektu finansowania zbrojeń z UE.
Za: Puls Biznesu (2026-03-06), Ignacy Morawski, Polski SAFE zero procent kosztuje więcej niż 0 proc.
Za: money.pl (2026-03-06), Grzegorz Osiecki, Tomasz Żółciak, Doradca Nawrockiego: NBP co roku od 20 lat łamie Konstytucję? To absurd
Za: money.pl (2026-03-06), Prof. Kołodko: odrzucenie przez rząd propozycji prezydenta i prezesa NBP byłoby godne pożałowania [OPINIA]
Popyt na mieszkania wyraźnie przewyższył podaż
Luty przyniósł zaskakującą zmianę dynamiki na rynku nowych mieszkań w największych polskich miastach. Według danych Otodom deweloperzy wprowadzili do sprzedaży jedynie 1,5 tys. lokali, podczas gdy sprzedaż sięgnęła 4,3 tys., czyli niemal trzykrotnie więcej. W efekcie całkowita oferta mieszkań na siedmiu największych rynkach spadła poniżej 60 tys. lokali – po raz pierwszy od roku. Jednocześnie w połowie analizowanych miast ceny nowych mieszkań w lutym spadły, a przeciętna obniżka (ok. 5 proc.) była większa niż przeciętna podwyżka. Wprowadzane do sprzedaży projekty częściej były też tańsze od wcześniejszej oferty, co sugeruje dostosowanie strategii deweloperów do słabszej zdolności zakupowej klientów. Badania nastrojów wskazują jednak na lekką poprawę percepcji dostępności rynku – mniej osób niż rok temu uważa, że uzyskanie kredytu hipotecznego jest bardzo trudne, a rośnie odsetek respondentów uznających obecny moment za dobry czas na zakup nieruchomości.
Za: Puls Biznesu (2026-03-06), Anna Gołasa, Rynek mieszkań zaskoczył w lutym. Popyt przegonił podaż
06.03.2026
Źródło: Mitrija / Shutterstock.com



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania