Fundusznie opublikowałjeszcze strukturyaktywów9 copyikonaikonacheckrxFill 1filmIconinfografikaIconwywiadIconGroup 2!!whitesvg/lupaWhitewhitesvg/megafonWhiteGroup 3Page 1GroupGrouplocationcheckBigKontaktGroup 4Fill 1Group 2GroupDO GÓRYWfGroup 8iGroup 3rvxGroup 9

KupFundusz.pl

Odkryj naszą platformę do inwestowania w fundusze. Bez opłat manipulacyjnych!

Content 700x200
Content 300x250

Reklama

Notowania - Fundusze Inwestycyjne Otwarte Porównywarka funduszy i ETF-ów

PAP: Opera FIZ ma do zapłacenia niemal 35 mln zł

Sąd Apelacyjny w Warszawie zasądził od Opera FIZ na rzecz byłych akcjonariuszy Termisilu Huty Szkła Wołomin kwotę 19,4 mln zł wraz z odsetkami wynika z wyroku sądu, do którego dotarł PAP Biznes.

Fundusz Opera FIZ został postawiony w stan likwidacji, a bilans na dzień jej otwarcia wykazał aktywa netto w wysokości -24,7 mln zł. Opera TFI zapowiada złożenie wniosku kasacyjnego.

Reklama

"Pomimo, że wyrok Sądu Apelacyjnego tylko w części uwzględnił roszczenia powodów (w mniej niż 50 proc.) i obalił wiele też strony skarżącej, to orzeczenie Sądu Apelacyjnego uważamy za niesłuszne i skrajnie niesprawiedliwe w świetle całokształtu historii inwestycji w Hutę Wołomin. Dodatkowo, uzasadnienie wyroku w naszej ocenie zawiera wiele błędnych ustaleń faktycznych, które miały istotny wpływ na decyzję sądu. W związku z tym, orzeczenie uważamy za nieostateczne i podejmiemy wszelkie dopuszczalne prawem kroki w celu jego zmiany i doprowadzenia do oddalenia powództwa w całości – aktualnie przygotowywany jest wniosek kasacyjny" - napisała w oświadczeniu przesłanym PAP Biznes Opera FIZ.

Zapisz się na Newsletter
Bądźmy w kontakcie! Prosto na Twojego maila będziemy wysyłać skrót najważniejszych informacji ze świata finansów, powiadomienia o nowościach rynkowych, najnowsze oceny i raporty oraz codzienne notowania wybranych przez Ciebie funduszy inwestycyjnych.
Newsletter

Jednocześnie w oświadczeniu przyznano, że "fundusz musiał uwzględnić zasądzoną kwotę na rzecz byłych akcjonariuszy Termisilu w zobowiązaniach funduszu, i w efekcie stracił możliwość prowadzenia działalności inwestycyjnej. Z tego powodu rozpoczęta została likwidacja funduszu".

Opera FIZ powstał w 2005 roku i był flagowym produktem Opera TFI, jednej z pierwszych niezależnych od dużych instytucji finansowych firm, specjalizujących się w zarządzaniu pieniędzmi. Fundusz obiecywał inwestorom zyski bez względu na koniunkturę na giełdzie, ale w trakcie bessy zapoczątkowanej pod koniec 2007 roku wycena jego certyfikatów - jak wynika z danych firmy Analizy Online - spadła niemal 80 proc. i strat tych nigdy nie udało się odrobić. Na koniec 2018 roku wartość aktywów na certyfikat wynosiła 41,2 tys. zł, a na koniec 2019 roku -166,9 tys. zł. Kiedy w czerwcu 2005 roku fundusz zaczynał działalność było to 100,2 tys. zł.

Anna Michalczewska-Michna i Janusz Michna, byli akcjonariusze Termisilu uważają, że członkowie zarządu Opera TFI, w tym prezes, założyciel i główny akcjonariusz Maciej Kwiatkowski, swoimi działaniami dopuścili do spadku wartości aktywów Opera FIZ, udaremniając tym samym wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego. Złożyli w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury okręgowej w Warszawie w kwietniu 2017 roku.

"Śledztwo jest w toku, postępowanie jest prowadzone w sprawie, trwa gromadzenie materiału dowodowego" - poinformowała PAP Biznes rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr.

Państwo Michna są również rozczarowani biernością Komisji Nadzoru Finansowego. Według nich nadzorca mógł zapobiec sytuacji, w której aktywa funduszu spadły poniżej jego zobowiązań.

"Od początku postępowania cywilnego w 2011 roku państwo Michna informowali KNF o najważniejszych ustaleniach. W szczególności o pojawieniu się kluczowych dowodów w sprawie zachowania byłego doradcy Michnów. Dopiero w 2017 roku, pod naciskiem prokuratury, nadzorca podjął działania wobec TFI Opery" - mówi pełnomocnik państwa Michna adwokat Iwo Gabrysiak z kancelarii Gabrysiak i Wspólnicy.

Według byłych akcjonariuszy Termisilu, KNF pod wpływem działań prokuratury, zmusiła Opera TFI do zmiany depozytariusza funduszu z Opera Dom Maklerski, podmiotu zależnego od Opera TFI, na Q Securities.

W styczniu 2020 roku państwo Michna skierowali pismo do KNF w sprawie likwidacji Opera FIZ, a w maju zwrócili się do nadzorcy z wnioskiem o zmianę likwidatora. Jest nim Opera TFI.

"Opera Dom Maklerski, w którym ulokowana jest część aktywów Opera FIZ, jest jedynym podmiotem, który utrudnia prowadzenie postępowania egzekucyjnego. Dnia 18 czerwca 2020 r. komornik prowadzący egzekucję doręczył mi postanowienie o nałożeniu grzywny na członka zarządu Domu Maklerskiego Opera" - mówi Gabrysiak.

W odpowiedzi na pytania PAP Biznes rzecznik KNF Jacek Barszczewski potwierdził, że sprawa Opera FIZ jest nadzorcy znana, odmawiając jednocześnie komentarza w tej sprawie.

"Nie komentujmy sporów cywilnych. Fundusz aktualnie znajduje się w likwidacji i proces ten jest nadzorowany przez KNF" - napisał Barszczewski.

ODSZKODOWANIE ZA DORADCĘ

Obowiązek zapłaty przez Opera FIZ niemal 35 mln zł to efekt trwającego osiem lat postępowania sądowego. Sąd Apelacyjny uznał, że w relacjach z państwem Michna Opera FIZ naruszyła "zasady współżycia społecznego, przede wszystkim uczciwości i lojalności kontraktowej" oraz wykorzystała faktyczną przewagę nad nimi.

Naruszenie to polegało na tym, że 15 lutego 2010 roku Opera TFI zawarła umowę z Andrzejem Dariuszem M., na mocy której M. miał doradzać Operze w negocjacjach z akcjonariuszami Termisilu (tj. Anną Malczewską-Michną i Januszem Michną). Celem działania M. miało być m.in. doprowadzenie do sytuacji, w której udział Opera FIZ w kapitale Termisilu wzrośnie powyżej 50 proc., bez angażowania przez funduszu dodatkowych środków. Za wykonane usługi Opera TFI zapłaciła M. w czerwcu 2010 roku 152,5 tys. zł.

Jednocześnie - od lipca 2009 roku - M. był doradcą akcjonariuszy Termisilu, który pomógł znajdującej się trudnej sytuacji finansowej spółce pozyskać inwestora w postaci Opera FIZ. W grudniu 2009 Opera FIZ stała się właścicielem 40 proc. akcji Termisilu. Wcześniej jedynymi akcjonariuszami Termisilu byli państwo Michna.

"Zawarcie umowy z doradcą inwestycyjnym powodów, który od lipca 2009 r. wspierał ich działania zmierzające do pozyskania inwestora finansowego dla Termisilu, którego darzyli oni szczególnym zaufaniem, m.in. powołując go jako swojego przedstawiciela do Rady Nadzorczej spółki i którego opinię powodowie brali pod uwagę przy podejmowaniu decyzji w sprawie współpracy ze stroną pozwaną, już samo w sobie stanowiło wyraźny przejaw naruszenia lojalności kontraktowej i uczciwości postępowania w obrocie, a cele postawione przed Andrzejem Dariuszem M. nie pozostawiały jakichkolwiek wątpliwości, iż działał on w wyraźnym konflikcie interesów, z czego pozwany nie tylko zdawał sobie sprawę (strona pozwana miała pełną wiedzę co do tego, iż Andrzej Dariusz M. jest doradcą powodów), ale brał w tym czynny udział w celu osiągnięcia własnych celów z rażącym pokrzywdzeniem dotychczasowych akcjonariuszy Termisilu. Co istotne, powodowie nie zdawali sobie sprawy z podwójnej roli Andrzeja Dariusza M. i w dalszym ciągu korzystali z jego doradztwa, kierując się jego opiniami" - napisał Sąd Apelacyjny w wyroku.

To m.in działalność doradcy doprowadziła do podpisania w marcu 2010 niekorzystanego - w ocenie sądu - dla państwa Michna porozumienia akcjonariuszy Termisilu. W efekcie jego realizacji najpierw część akcji Termisilu, znajdujących się w rękach przedsiębiorców, została umorzona, a pozostałe nabyła Opera FIZ za 20 tys. zł. Powołany przez sąd biegły wycenił umorzone i sprzedane akcje, które łącznie stanowiły 60 proc. kapitału Termisilu, na ponad 19 mln zł. Na tej podstawie wyrokiem z 4 listopada zeszłego roku sąd nakazał Operze zapłacić 19,4 mln zł, co wraz z odsetkami dało kwotę niemal 35 mln zł. Byli akcjonariusze Termisilu domagali się zasądzenia 42 mln zł wraz z odsetkami.

"W pierwszym kroku Fundusz złożył wniosek o zabezpieczenie, na postawie którego Sąd Apelacyjny na mocy dwóch kolejnych postanowień najpierw wstrzymał wykonanie wyroku do czasu zakończenia postępowania kasacyjnego, a następnie zabronił wydawania środków powodom" - czytamy w oświadczeniu Opera FIZ.

Efekt postanowień, o których pisze Opera, w tym drugiego, wydanego na wniosek państwa Michna jest taki, że komornik prowadzi egzekucję wobec Opera FIZ, ale zgromadzony kapitał zatrzymuje na własnym rachunku, nie przekazując go państwu Michna. To może nastąpić dopiero po zakończeniu postępowania kasacyjnego.

AKTYWA NIŻSZE OD ZOBOWIĄZAŃ

Jak wynika ze sporządzonego na dzień otwarcia likwidacji funduszu (30 grudnia 2019 roku) sprawozdania finansowego, Opera FIZ dysponowała aktywami w wysokości 7,4 mln zł. Ujęte w sprawozdaniu zobowiązanie z tytułu wyroku sądu wynosi 34,7 mln zł. Po jego uwzględnieniu - i pozostałych zobowiązań - aktywa netto funduszu na koniec zeszłego roku miały wartość -24,7 mln zł.

Według państwa Michna do spadku wartości aktywów, uniemożliwiającego wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego w całości, przyczyniły się działania członków zarządu Opera TFI, w tym prezesa Macieja Kwiatkowskiego. Działania te miały polegać na tym, że TFI nie zawiązało rezerw na potencjalne zobowiązanie z tytułu wyroku sądu. Jednocześnie w styczniu 2017 roku zmieniony został statut Opera TFI umożliwiający jednorazowy wykup powyżej 20 proc. ogólnej liczby certyfikatów, zwiększona została także częstotliwość wykupów z kwartalnej na miesięczną. Według państwa Michna pod koniec grudnia 2016 roku zmieniony został depozytariusz Opera FIZ z Banku ING na Opera Dom Maklerski, podmiot w 100-proc. zależny od opera TFI, z możliwością powierzenia przez nowego depozytariusza funkcji przechowywania aktywów funduszu innemu przedsiębiorcy z wyłączeniem odpowiedzialności Opera DM za ewentualną utratę instrumentów finansowych przez podmiot, któremu powierzone zostało ich przechowanie. Efektem działań zarządu Opera TFI miał być spadek wartości aktywów funduszu z 24,6 mln zł do 12,6 mln zł. Takie argumenty znalazły się w zawiadomieniu o możliwości popełnienie przestępstwa, na podstawie którego Prokuratura Okręgowa w Warszawie od trzech lat prowadzi śledztwo.

Do zarzutów nie odniósł się Maciej Kwiatkowski - kilkukrotnie opóźniał nadesłanie odpowiedzi na zadane pytania, a ostatecznie otrzymaliśmy maila z pismem Piotra Sadownika, partnera w kancelarii Gide Loyrette Nouel, którego częścią jest także oświadczenie Opera FIZ. Oświadczenie ma datę 3 czerwca 2020 roku - dzień wcześniej wysłaliśmy do Macieja Kwiatkowskiego pytania związane ze sprawą Termisilu.

Jak wynika ze sprawozdania rocznego Opera FIZ w 2017 roku aktywa netto funduszu spadły o niemal 60 proc., do 8,4 mln zł. Kwotę 16,4 mln zł fundusz przeznaczył na wykup certyfikatów, w tym ostatnich certyfikatów serii A, które obejmować mogli członkowie zarządu i pracownicy Opera TFI.

Według Iwo Gabrysiaka działania Opera TFI na przełomie 2016 i 2017 roku, miały związek z powołaniem przez Sąd Apelacyjny biegłego, który miał na potrzeby procesu wycenić Termisil.

"Od tego momentu stało się jasne, że prawdopodobieństwo zasądzenia odszkodowania na rzecz moich klientów istotnie wzrosło" - ocenia Gabrysiak.

W sprawozdaniach rocznych Opera FIZ informowała, że pozew państwa Michna został złożony w złej wierze, a ich roszczenia są bezzasadne. Potwierdzeniem tej opinii miał być m.in wyrok sądu I instancji z 2015 roku, który oddalił w całości wniesione powództwo. Jednocześnie kolejne sądy oddalały także składane wnioski o zabezpieczenie powództwa. Opera informowała, że nie utworzyła rezerw na potencjalne zobowiązania.

ROZLICZENIE Z INWESTORAMI

Z oświadczenia Opera FIZ wynika, że inwestorzy, którzy byli posiadaczami certyfikatów w dniu otwarcia jego likwidacji, mieli szansę wyjść z inwestycji.

"Działając w najlepszym interesie uczestników Funduszu, Towarzystwo przeprowadziło, na takich samych zasadach i warunkach dla wszystkich uczestników, dobrowolny skup certyfikatów inwestycyjnych. Cena odkupu została ustalona w oparciu o wycenę Funduszu na dzień 30 grudnia 2019 r. bez uwzględnienia negatywnej wartości zobowiązania wynikającego z orzeczenia Sądu Apelacyjnego, czyli uczestnicy Funduszu, którzy zbyli certyfikaty w ramach skupu nie ponieśli jakichkolwiek skutków finansowych związanych z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego" - napisano w oświadczeniu.

Według Iwo Gabrysiaka to kolejne działanie Opera TFI, które w praktyce ma utrudnić wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego w pełnej wysokości.

"Jeśli Opera TFI odkupiła certyfikaty funduszu Opera FIZ i stała się ich jedynym posiadaczem, to tym samym wyeliminowała osoby, z którymi rozliczenie w toku postępowania likwidacyjnego byłoby dla likwidatora kłopotliwe. To otwiera drogę do przeciągania likwidacji funduszu w nieskończoność" - ocenia Gabrysiak.

Na koniec maja aktywa funduszy Opera TFI wynosiły niemal 850 mln zł.

Puls rynku

19.06.2020

PAP: Opera FIZ ma do zapłacenia niemal 35 mln zł

Źródło: Pakhnyushchy / Shutterstock.com

PAP

|

analizy.pl

Napisz komentarz

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Przejdź do logowania

Wszystkie komentarze (0)

Polecamy

Jak rozliczyć podatek z funduszy inwestycyjnych
Reklama
Ranking funduszy inwestycyjnych kwiecień 2026
Reklama
Dbamy o twoją prywatność
Strona Analizy.pl używa plików cookies i przetwarza dane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu i poprawy jakości świadczonych usług oraz w celach analitycznych, statystycznych i marketingowych. Szanujemy Twoją prywatność, dlatego używamy plików cookies tylko za Twoją zgodą. Wybierz Ustawienia, aby zapoznać się ze szczegółami i zarządzać opcjami. Możesz dostosować swoje preferencje w każdym momencie na stronie Ustawienia prywatności. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką prywatności.

Rozdzielczość Twojego urządzenia jest zbyt niska.
Obróć ekran lub powiększ okno przeglądarki.