Akcje 2026. Trump w Davos a rynki
Ten tydzień na rynkach jest… nerwowy, a Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz zmierzą się z nadciągającą z rynków informacyjną burzą w czwartek 22 stycznia. Ale najpierw gość: Maciej Kik z Generali Investments TFI opowie o perspektywach dla akcji na GPW w 2026 roku.
Już w czwartek 22.01.2026 o 8:45 startujemy na żywo na Analizy LIVE!
W tym tygodniu akcje zaliczyły mocny zjazd, rentowności (zwłaszcza USA i Japonii) poszły w górę, dolar się cofnął, a złoto przebiło kolejne rekordy. W takim otoczeniu łatwo o pytanie: czy to początek większej korekty, czy tylko “strząśnięcie” przed kolejną falą?
Reklama
A zanim przejdziemy do bieżącej burzy informacyjnej z Rafałem i Robertem, Robert Stanilewicz porozmawia z gościem, który spróbuje poukładać akcje na 2026 w jedną mapę.
Maciej Kik (Generali Investments TFI)
“2026 jak Goldilocks dla akcji? Fundamenty, wyceny i paliwo do wzrostów”
A potem z Rafałem o:
➡️ Czy zaczyna się większa korekta? Po słabym wtorku na Wall Street wraca temat “risk-off” – co mówią indeksy i obligacje?
➡️ Trump + Davos = nowa dawka niepewności: geopolityka, Grenlandia i groźby celne wobec UE – ile tego rynek jeszcze “przełknie”? Dobrze, że padło chociaż „nie użyję siły!”
➡️ Ankieta BofA i “zbyt dobry humor” inwestorów: czy optymizm jest już niebezpieczny?
➡️ Zawirowania na rynkach wschodzących: kiedy rosną rentowności, EM potrafi dostać rykoszetem – gdzie widać największą kruchość?
➡️ Złoto (i srebro) blisko rekordów: klasyczna ucieczka do bezpiecznych przystani czy coś więcej?
➡️ Bitcoin pod presją “risk-off”: dlaczego spadki na ryzyku bolą krypto najmocniej?
➡️ Japonia i rynek długu: sesja, którą traderzy będą pamiętać długo + słowne uspokajanie ministra finansów… na jak długo?
Napięcie wywołane wypowiedziami Donalda Trumpa (wątek Grenlandii i ceł) zostało w Davos częściowo stonowane, co przełożyło się na odreagowanie na rynkach akcji. Ten „nagłówkowy” impuls stanowi punkt wyjścia do rozmowy o perspektywach 2026.
Maciej Kik (Generali Investments TFI) przekonuje, że polski rynek akcji na tle zachodnich rynków wygląda relatywnie mocno, a podstawowe otoczenie makro w Polsce jest w 2026 sprzyjające dla akcji. Jego scenariusz bazowy zakłada kontynuację pozytywnych trendów, choć ze świadomością, że dynamika wzrostów może być mniejsza niż w poprzednim roku, a zmienność wyższa. Wskazuje na „zrównoważone” połączenie wzrostu gospodarczego, spadającej inflacji oraz perspektywy obniżek stóp procentowych jako na układ, który zwykle wspiera wyceny akcji.
Istotnym akcentem w tej części jest teza o przesunięciu „środka ciężkości” wzrostu gospodarczego w kierunku inwestycji. Szef działu akcji GI TFI podkreśla, że Polska startuje z niskiego poziomu inwestycji w relacji do PKB, a w 2026 oczekuje ich wyraźnego rozpędzenia, m.in. dzięki kumulacji dwóch strumieni środków unijnych (fundusze spójności i KPO). W jego ujęciu to nie tylko wspiera makro, ale też potencjalnie kieruje uwagę inwestorów na segmenty giełdy związane z inwestycjami (budownictwo, przemysł, wybrane spółki IT).
Wątek wycen pojawia się w kontekście tego, że po wzrostach rynek nie jest już „wybitnie tani”, ale nadal nie wygląda na przewartościowany. Maciej Kik argumentuje, że przy oczekiwanej poprawie wyników spółek możliwy jest dalszy „rerating” i utrzymanie relatywnej atrakcyjności Polski na tle rynków emerging markets. Dodatkowo akcentuje, że sentyment na GPW nie wygląda na przegrzany: hossa była skoncentrowana na dużych spółkach (zwłaszcza bankach), a „ulica” i napływy do funduszy nie uczestniczyły w pełni w ruchu, choć pod koniec okresu widać zmianę trendu.
Sektorowo gość omawia przede wszystkim banki i konsumenta. W przypadku banków, mimo bardzo dobrych wyników w poprzednim roku, widzi przestrzeń do dalszej atrakcyjności dzięki rentowności, dywidendom i ekspozycji na wzrost PKB; dodatkowym potencjalnym czynnikiem poprawy mogą być wolumeny kredytowe. Z kolei dla spółek konsumenckich argumentem jest odbudowany majątek gospodarstw domowych i oszczędności, spadająca presja inflacyjna i kosztowa oraz nadal rosnące wynagrodzenia.
Druga część rozmowy z Rafałem Bogusławskim rozszerza perspektywę na rynki globalne. Punktem startowym jest złoto: podnoszone prognozy dużych instytucji są interpretowane jako typowy efekt „podążania” za ruchem ceny. Ostatnie przyspieszenie wzrostu złota napędzały przede wszystkim obawy geopolityczne i ryzyko wojny handlowej, a gdy napięcie zaczyna się uspokajać, rośnie prawdopodobieństwo korekty. Jednocześnie w dłuższym horyzoncie przyznaje złotu argumenty fundamentalne (zakupy banków centralnych, funkcja „bezpiecznej przystani” przy spadającym zaufaniu do długu), zaznaczając jednak wzrost ryzyka zmienności.
Następnie rozmowa przechodzi przez wątek rynków wschodzących: mimo wtorkowego tąpnięcia trend pozostaje dodatni, a epizod uznawany jest za krótkoterminowy „risk-off”. Kluczowym warunkiem ryzyka dla głębszej korekty byłaby realna eskalacja konfliktu celnego USA–UE (wdrożenie ceł i odwet). Bogusławski łączy to także z obserwacją dotyczącą pozycjonowania inwestorów: skoro panuje wysoki optymizm i niski poziom zabezpieczeń, negatywne zaskoczenie może wywołać większy ruch spadkowy niż zwykle.
W tym kontekście pojawia się ankieta Bank of America wśród zarządzających: niska gotówka w portfelach i niski poziom hedgingu są interpretowane jako element, który może zwiększać amplitudę korekt, jeżeli rynek dostanie silny bodziec negatywny (np. twardszy zwrot Trumpa albo rozczarowanie wynikami spółek). Jednocześnie rozmówca podkreśla, że sam wysoki optymizm nie musi oznaczać początku bessy, bo scenariusz makro dla USA i Europy pozostaje relatywnie dobry.
Kolejnym wątkiem jest Japonia i rynek obligacji: opisuje epizod gwałtownego wzrostu rentowności oraz uspokojenie po interwencjach słownych. Zarazem wskazuje, że problem może powracać falami, jeśli rynek uzna, że polityka fiskalna i inflacyjna Japonii wymyka się spod kontroli – a to może pośrednio wpływać na globalne rynki długu.
Na końcu pojawia się bitcoin jako wskaźnik nastroju do ryzyka. W tej narracji bitcoin zachowuje się jak aktywo risk-on: w stresie spada, nie jest „bezpieczną przystanią”. Bogusławski interpretuje technicznie jego zachowanie jako słabość średnioterminową i sugeruje możliwość dalszych spadków w przypadku utrzymania presji risk-off.
💬 Wpadajcie na czat, podrzucajcie pytania i swoje tezy – przejdziemy przez to wszystko bez lania wody
💥Inwestowanie 💥Rynki finansowe 💥Gospodarka 💥Świat 💥Opinie 💥Poglądy 💥Zero rekomendacji!
Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz
Zapraszamy!
22.01.2026
Źródło: analizy.pl



Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Przejdź do logowania