Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Ile kosztują fundusze inwestycyjne? Coraz mniej, ale jest jeszcze dużo do zrobienia

28.04.2020 | Wojciech Kiermacz
Źródło: shutterstock.com
Opłaty w funduszach inwestycyjnych przez lata były bardzo wysokie. Koszty spadły wyraźnie w poprzednim roku, choć tylko tam, gdzie musiały. Przeciętny klient wciąż dużo płaci za fundusze obligacji

Początkujący inwestorzy, wchodząc na rynek, mają generalnie dwa wyjścia – albo założyć rachunek maklerski i kupować akcje, obligacje, kontrakty czy ETF-y, biorąc na siebie konieczność wyboru poszczególnych spółek (w przypadku akcji). Albo też wybrać fundusz inwestycyjny, gdzie ktoś zrobi to za nich. Fundusze pobierają jednak opłaty, co dla wielu osób nie jest oczywiste. No więc, ile kosztuje inwestowanie w fundusze w Polsce? Odpowiedź poniżej.
Ile

Gwoli wyjaśnienia – powyżej pokazane są średnie opłaty bieżące funduszy. Bardzo dobrze oddają rzeczywistość, bo pokazują, jak wyglądają prawie wszystkie koszty, jakie ponoszą klienci funduszu w danym roku kalendarzowym. Nie tylko opłata za zarządzanie, ale również mniej oczywiste, jak koszty innych funduszy, w które inwestuje fundusz lub też koszty prowadzenia funduszu (część z nich, towarzystwa mogą przerzucać na klientów). Opłaty bieżące są nie są idealne, bo jednak nie odzwierciedlają np. opłat zmiennych funduszy – tzw. opłat za sukces, gdy np. uda im się pobić jakiś indeks giełdowy. Nie pokazują też opłat dystrybucyjnych, czyli tych, które ponosi się za sam zakup jednostek funduszy. Na szczęście tej ostatniej można przeważnie uniknąć, inwestując online.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Ile kosztują fundusze akcji

Pierwsze, co rzuca się w oczy na wykresie, to wysokie koszty funduszy akcji polskich (3,29%) i zagranicznych (średnio 3,21%). Przez wiele lat rzeczywiste opłaty w większości funduszy akcji były bliskie 4% rocznie. Przyczyna tkwiła głównie w wysokich opłatach za zarządzanie (to główna składowa opłaty bieżącej). Były takie fundusze, które regularnie pobierały stałą opłatę za zarządzanie na poziomie 4,5-5%. Skąd brały się aż takie wysokie koszty, to temat złożony i na zupełnie inny artykuł, ale - powiedzmy sobie szczerze - z perspektywy klienta zupełnie nieistotny. Istotne jest to, że w ostatnich dwóch latach stałe opłaty za zarządzanie funduszami spadają, bo zostały odgórnie uregulowane rozporządzeniem Ministra Finansów. W 2020 r. nie mogą być wyższe niż 3,00% rocznie, a już w 2022 r. nie będą mogły być wyższe niż 2,00% rocznie. Dzięki temu, średnie opłaty bieżące w Polsce zbliżą się do średniej europejskiej.
 

Koszty

Źródło: Distribution systems of retail investment products across the European Union, 2018

Spadek kosztów w polskich funduszach akcji, to nie tylko efekt regulacji, ale również globalnego trendu na inwestowanie pasywne, czyli takie, w którym nie chodzi o pobicie jakiegoś rynku (tak jak w przypadku tradycyjnych aktywnie zarządzanych funduszy), ale odwzorowanie ruchu np. indeksu akcji S&P 500 czy WIG20. Ta forma inwestowania w ostatniej dekadzie stała się niezwykle popularna – na koniec 2019 roku we wspomnianych ETF-ach i funduszach indeksowych było zgromadzone ponad 10 bilionów dolarów. Na polskim rynku inwestowanie pasywne dotychczas było tematem niszowym, ale ostatnie dwa lata przyniosły wiele zmian. Pojawiły się notowane na giełdzie ETF-y tworzone przez AgioFunds TFI we współpracy z Beta Securities. Do tego największe towarzystwa – PKO TFI, TFI PZU, NN Investment Partners TFI, wprowadziły do oferty fundusze indeksowe o zdecydowanie niższych niż średnie kosztach zarządzania.

Czytaj więcej o małej rewolucji w polskim rynku funduszy pasywnych
 

Ile kosztują fundusze mieszane i dłużne

Jak widać z naszego pierwszego wykresu, opłaty bieżące, póki co, spadają tylko tam, gdzie muszą, to znaczy w funduszach o najwyższym poziomie ryzyka, a więc i najwyższym poziomie opłat. Opłaty bieżące w funduszach mieszanych jak mieściły się w okolicach 3,00%, tak dalej tam są, spadając na przestrzeni ośmiu lat tylko o 0,3 pkt. proc. do średnio 2,92%. Jaki może być efekt tego, że opłaty nie będą spadać w tempie tak szybkim jak np. w funduszach akcji? Jednym z nich będzie spadek relacji zysku do ryzyka, zwłaszcza że co raz trudniej będzie zarabiać na części dłużnej portfela. W efekcie tzw. premia za ryzyko np. w funduszach stabilnego wzrostu może zbliżyć się na tyle do funduszy dłużnych, że te pierwsze po prostu nie będą atrakcyjne dla klientów.

No właśnie, fundusze dłużne. Ich wspomniane ograniczenia opłat za zarządzanie w związku z rozporządzeniem MF, w praktyce nie dotyczą i to widać na naszym wykresie. Opłaty bieżące spadły nieznacznie, tj. o 0,2 pkt. proc. na przestrzeni ostatnich ośmiu lat i wynoszą obecnie średnio 1,15%. Jednak towarzystwa zarządzające tego typu funduszami będą musiały dokonać zmian w strategii kosztowej, bo przy tak niskim poziomie stóp procentowych i wysokim poziomie inflacji, następne kilka lat może upłynąć pod znakiem znacznie niższych stóp zwrotu funduszy obligacji niż w przeszłości. Rozwiązaniem najbardziej intuicyjnym jest obniżenie wysokich na tle europejskich opłat za zarządzanie. 

Idzie ku dobremu, dla klienta

Opłaty w polskich funduszach inwestycyjnych spadają. W jednej grupie szybciej, w innej dużo wolniej, ale trend jest zauważalny. Jeszcze w 2016 roku było więcej funduszy o opłacie bieżącej wyższej niż 3,00% niż tych, które pobierają mniej. Dziś, z powodu odgórnych regulacji, ale i rynkowych trendów, więcej jest tych z opłatami bieżącymi poniżej 3,00%. Z kolei w 2018 roku (kompletne dane za 2019 rok nie są jeszcze dostępne) opłata bieżąca co dziesiątego funduszu otwartego w Polsce była niższa od 1,00%. Każdy dodatkowy punkt procentowy zaoszczędzony na opłacie, to dla klientów po prostu wyższa stopa zwrotu.

TAGI:

koszty i opłaty, promocjeopłata bieżąca

zobacz także

↑ na górę