Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Fed tnie stopy niemal do zera, żeby ratować gospodarkę

16.03.2020 | Rafał Bogusławski
Źródło: Shutterstock.com
Na nadzwyczajnym posiedzeniu w niedzielę, amerykański bank centralny obniżył główną stopę referencyjną o 1 pkt. proc. do przedziału 0-0,25% i zapowiedział skup aktywów na kwotę co najmniej 700 mld dolarów

W niedzielę amerykański bank centralny zdecydował się na obniżenie podstawowej stopy procentowej o punkt procentowy. Oznacza to, że stopa referencyjna ponownie znalazła się na poziomie 0-0,25%, czyli tak jak po Wielkim Kryzysie. Fed zapowiedział również skup aktywów o wartości 700 miliardów dolarów, a wraz z pięcioma innym bankami centralnymi ogłosił wspólną akcję uruchomienia linii swapowych, które mają zapewnić płynność poprzez dostęp do dolara.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Decyzja Fedu została z aprobatą przyjęta przez prezydenta Trumpa, który wcześniej ostro krytykował Jerome’a Powella za utrzymywanie, jego zdaniem, zbyt wysokich stóp procentowych. Również większość analityków i ekonomistów wypowiada się o tych działaniach pozytywnie. Jan Hatzius, szef zespołu ekonomistów z Goldman Sachs Group Inc., stwierdził w notatce dla klientów, że marzec i kwiecień przyniesie silne spowolnienie, które można zaklasyfikować jako recesję. Ekonomiści zgadzają się, że obniżka stóp procentowych i zwiększenie płynności na rynkach finansowych nie uchroni gospodarki przed recesją, ale zmniejszy napięcia na rynkach.

Sytuacja jest bardzo nerwowa. Po decyzji Fed kontrakty na terminowe na główny indeks amerykańskiej giełdy S&P 500, notowane w handlu elektronicznym, spadły o dopuszczalny limit 5% i notowania zostały zawieszone. Większość giełd azjatyckich również notuje spadki, a inwestorzy ponownie zaczęli kupować amerykańskie obligacje skarbowe.

Dzisiejsza sesja w Europie, a przede wszystkim w USA, będzie bardzo istotna z punktu widzenia koniunktury w kolejnych tygodniach. Otwarcie rynku kasowego w USA zapewne przyniesie silne spadki, natomiast najważniejsze będzie to, co wydarzy się później, a zwłaszcza, jak zakończą się notowania.

Na zachowanie giełd w takiej sytuacji jak obecnie negatywny wpływ mają nie tylko emocje, ale również inne kwestie. Spopularyzowanie inwestowania pasywnego, zwłaszcza poprzez ETF-y sprawiło, że przy silnej wyprzedaży, zarządzający tymi funduszami, które w większości są funduszami indeksowymi, muszą realizować zlecenia sprzedaży w miarę jak klienci tych funduszy wycofują się z rynku. To oznacza, ze na rynek trafia podaż akcji, która jest proporcjonalna do udziału poszczególnych akcji w indeksach. Drugim problemem są strategie zbudowane w ostatnich latach, których celem było poszukiwanie stóp zwrotu w środowisku niskich stóp procentowych. Tu przykładem może być wystawianie kontraktów opartych na zmienności.

Dziś, kiedy spadki na rynkach przekroczyły zakres zwykłej korekty, inwestorzy zmuszeni są do zamykania inwestycji, by zachować płynność. Działania Fed mają na celu zatrzymanie paniki, która bez takich kroków mogłaby zachwiać stabilnością nie tylko sektora finansowego, ale całej gospodarki, zwiększając problemy, które pojawiły się w związku z epidemią koronawirusa. Dziś zobaczymy czy te działania przyniosą pożądany rezultat. Ja wierzę, że tak.

TAGI:

FEDkoronawirusRafał Bogusławski

Popularne


zobacz także

↑ na górę