Odpalamy nowe analizy.pl! Start już wkrótce!

Pallad i rod, czyli o metalach, które drożeją szybciej niż złoto

25.02.2020 | Jan Chojnacki
Notowania złota urosły o ponad 22% w ciągu ostatniego roku, ale to i tak nic w porównaniu z palladem i rodem. Dlaczego akurat te metale rosną i do czego są wykorzystywane?

Wszędzie widoczne są nagłówki o rosnących cenach złota. Tak, jego wzrosty są bardzo imponujące, lecz niektóre metale szlachetne drożeją znacznie szybciej. Na przykład pallad. 22 lutego 2020 miał miejsce jeden z największych jednodniowych wzrostów jego cen. Jego notowania urosły w dzień o ponad 7,5%. Obecnie znajduje się na swoich historycznych szczytach. Jeszcze w 2016 roku jego cena sięgała blisko 500 dolarów za uncję. To naprawdę imponujący wzrost. Ale dlaczego właściwie do niego doszło?
ceny

Zacznijmy od tego, do czego w ogóle służy pallad. Otóż jest wykorzystywany w znacznej mierze przez branżę motoryzacyjną w katalizatorach samochodowych. Katalizatory zawierające pallad pomagają zamienić emitowane cząsteczki, takie jak tlenek węgla i tlenek azotu w dwutlenek węgla, wodę i azot. Ogranicza to emisję gazów zanieczyszczających powietrze. Największy popyt na pallad, według analityków City Banku, widać ze strony chińskich producentów samochodów, gdzie restrykcje związane z zanieczyszczeniem powietrza, są większe niż były w przeszłości. W 2016 roku Chiny wprowadziły regulację dotyczącą ograniczenia emisji w samochodach osobowych, zwaną „China 5”. W lutym tego roku kraj ma wprowadzić nową wersję regulacji zwaną „China 6” w dwóch fazach. Pierwsza przypada na lipiec 2020 roku, druga na lipiec 2023. Jak podaje Standard Chartered, międzynarodowa firma świadcząca usługi bankowe i finansowe, regulacje te wymagają zastosowania 30% więcej palladu w pojedynczym samochodzie.

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Jednak pallad nie jest jedynym metalem, który odnotował wyższe wzrosty niż złoto. Jeszcze wyżej uplasował się rod, który również wykorzystywany jest w katalizatorach. Jego cena 24 lutego wyniosła ponad 12 tysięcy dolarów za uncję, a hossa na jego notowaniach zaczęła się w podobnym czasie, jak w przypadku palladu, tj. w 2016 roku. Wtedy ceny rodu znajdowały się jeszcze na poziomie 870 dolarów za uncję. Według BASF, niemieckiej firmy z branży chemicznej, chiński popyt na rod w 2020 roku wzrośnie o 40% w porównaniu do 2019. Na wzrost cen rodu wpływ ma także mocno ograniczona podaż. Jak podaje „The Economist” wyniosła ona w zeszłym roku 792 tysięcy uncji (ok 22 tony). Jest to zaledwie 1% w porównaniu do rynku złota. Stosunkowo mały rynek sprawia, że ceny rodu są podatne na ponadprzeciętne wahania.

wystrzał


Jak można zainwestować w pallad lub rod?

Aktualnie nie ma funduszu inwestycyjnego dostępnego na polskim rynku nastawionego konkretnie i wyłącznie na zmiany ceny palladu czy rodu. Aby „wsiąść do tego pociągu” musimy skorzystać z oferty domu maklerskiego, który oferuje instrumenty oparte na cenie konkretnego metalu (np. ETF lub certyfikaty strukturyzowane) lub zakupić kruszec w formie fizycznej.

Aby zobrazować sobie różnice pomiędzy inwestycjami w poszczególne kruszce przedstawiamy wyniki hipotetycznej inwestycji od stycznia 2010 roku w pallad, rod i złoto.

porównanie


Jak widać metale szlachetne przez okres od 2010 do 2015 roku nie cieszyły się większym zainteresowaniem inwestorów. Początek hossy zbiega się w czasie z odwróceniem spadkowego trendu na kontraktach uprawniających do emisji dwutlenku węgla. Oprócz tego cenom metali sprzyja środowisko niskich czy nawet ujemnych rentowności obligacji skarbowych. Inwestorzy szukają alternatywy i lokują część środków w metalach szlachetnych, a te, przez dużą grupę entuzjastów, uważane są bezpieczną przystań. 

TAGI:

palladrodzłoto

Popularne


zobacz także

↑ na górę