Brytyjska branża funduszy reaguje na kryzys zaufania

26.11.2019 | Jan Chojnacki
Źródło: fizkes / Shutterstock.com
Największa afera tej dekady związana z funduszami inwestycyjnymi odsuwa brytyjskich klientów od inwestycji w fundusze. Brytyjska izba gospodarcza (odpowiednik IZFiA) i jej członkowie proponują samoregulację

Reputacja brytyjskiego sektora zarządzania inwestycjami została w ostatnich miesiącach mocno nadwątlona. Zawieszenie wypłat i bliska likwidacja bardzo popularnego funduszu Woodford Equity Income doprowadziło do szerokiej dyskusji na temat roli zarządzających funduszami oraz tego, jak dbają o oszczędności klientów – czytamy w Financial Times. Brytyjskie stowarzyszenie - Investment Association - i jego członkowie popierają środki regulacyjne, które mają wprowadzić nowy proces oceny i raportowania funduszy inwestycyjnych.
 
Neil Woodford podczas wielu lat pracy w firmie inwestycyjnej Perpetual przejętej w 2000 roku przez Invesco zbudował sobie opinię działającego pod prąd asset menegera, który przez swoje odmienne myślenie oraz brak skrupułów do podjęcia niemoralnych inwestycji osiągał bardzo konkurencyjne wyniki inwestycyjne. Przez jego ręce przeszły miliardy funtów oszczędności setek tysięcy brytyjskich inwestorów. Swoją reputację zbudował na inwestycjach w duże, regulowane spółki giełdowe, lecz około 2010 roku zaczął interesować się inwestycjami w małe spółki nienotowane na giełdzie, które dawały możliwość większych zarobków. Ponieważ były obarczone ryzykiem niskiej płynności i ograniczeniami inwestycyjnymi w 2014 roku założył wspólnie z Craigem Newmanem firmę Woodford Investment Management, pociągając rzeszę inwestorów z Invesco. Biznes osiągnął szczytową formę latem 2017 roku, kiedy to aktywa pod zarządzaniem sięgnęły 15 miliardów funtów. Od tego czasu wyniki zaczęły spadać, a klienci zaczęli wycofywać środki. Do tego doszło kilka dużych porażek biznesów, w które Woodford zainwestował. Problemy z upłynnieniem aktywów zmusiły firmę w czerwcu do zawieszenia umorzeń. Kontrowersję budzi fakt, że wraz ze wspólnikiem, Craigiem Newmanem, w latach 2014-2018 pobrali około 98 mln funtów z opłaty za zarządzanie.
Więcej o aferze w Wielkiej Brytanii w rozmowie Roberta Stanilewicza z Rafałem Bogusławskim (w ok. 16 min.)
Rozmowa
 
Sprawa podlega teraz nadzorowi brytyjskich organów nadzorczych oraz Investment Association, odpowiednikowi polskiej Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Brytyjscy regulatorzy wskazują na konieczność uszczelnienia i usprawnienia procesu oszacowywania stanu aktywów pod zarządzaniem funduszy oraz raportowania na ich temat do odpowiednich podmiotów nadzorujących. Afery związane z rynkiem finansowym skutecznie odciągają zwykłych inwestorów od rynku finansowego, co ma bezpośrednie przełożenie zarówno na koszty finansowania działalności przez przedsiębiorstwa, jak i kondycję krajowej gospodarki. Chris Cummings, prezes brytyjskiego Stowarzyszenia Inwestorów, uważa, że do lepszego funkcjonowania branży funduszy inwestycyjnych konieczne jest lepsze zrozumienie przez inwestorów mechaniki i specyfiki powierzania środków pod zarządzanie do funduszy.
 
Operujemy w środowisku gdzie wysokie standardy rzetelnego raportowania oraz potrzeba wzmożonego nadzoru jest bardziej potrzebne niż kiedykolwiek. Właśnie dlatego wspieramy środki regulacyjne, które wprowadzą nowe zasady wyceny aktywów i raportowania funduszy inwestycyjnych – oświadcza Cummings.

TAGI:

regulacjeWielka BrytaniaWoodford

zobacz także

↑ na górę