Rynek akcji – na co warto stawiać w drugim kwartale
09.04.2018 | Katarzyna Czupa
Źródło: ShutterOK/shutterstock.com
Zdaniem globalnych firm zarządzających aktywami, mimo korekty rynek akcji jest wciąż atrakcyjny. Kapitał warto inwestować zwłaszcza w spółki amerykańskie, japońskie i na rynkach wschodzących

Pierwszy kwartał 2018 r. zburzył spokój inwestorów. Po rekordowym styczniu luty i marzec przyniosły korektę oraz istotny wzrost zmienności na rynkach. Zdaniem ekspertów tzw. goldilocks, czyli szczególnie korzystne warunki gospodarcze dla wzrostu wycen (tj. wzrost gospodarczy i niska inflacja), są już za nami. Co to oznacza dla inwestorów i czego mogą spodziewać się w kolejnych miesiącach?

Zapisz się na Newsletter

Co zyskujesz?

Powiadomienia o ważnych wydarzeniach i nowościach rynkowych, najnowsze
oceny i raporty oraz zawsze aktualną listę TOP5 funduszy inwestycyjnych.

Choć w ciągu minionych dwóch miesięcy na giełdach dominowały spadki, perspektywy na najbliższą przyszłość są dość optymistyczne. Jak wynika z prognoz na drugi kwartał 2018 r. przygotowanych przez BlackRock, Fidelity i J.P. Morgan, kapitał warto lokować przede wszystkim w akcje. Przemawia za tym solidne, choć nieco mniej dynamiczne, tempo wzrostu gospodarczego. Inflacja co prawda silniej daje o sobie znać, lecz nie stanowi zagrożenia dla wzrostu produkcji i nie powinna wywołać gwałtownej reakcji wśród banków centralnych. Ponadto trendy w zakresie wzrostu cen w poszczególnych regionach świata są różne – w Europie dynamika jest znacznie słabsza niż w USA i znajduje się poniżej celu Europejskiego Banku Centralnego. 

Spośród poszczególnych kierunków geograficznych eksperci pozytywnie odnoszą się zwłaszcza do papierów amerykańskich. Wskazują tutaj głównie na korzyści płynące z reformy podatkowej wprowadzonej przez Donalda Trumpa, która dała impuls fiskalny dla gospodarki amerykańskiej. Jak podkreśla BlackRock dostarcza ona dodatkowego paliwa dla poszczególnych spółek i zwiększa potencjał wzrostu ich zysków. Może przyczynić się także do wzrostu poziomu inwestycji oraz produktywności. Dla niektórych ten kierunek może jednak nie być atrakcyjny ze względu na wysokie wyceny papierów. Ponadto, choć stymulacja fiskalna to z jednej strony czynnik sprzyjający, z drugiej rodzi ryzyko przegrzania gospodarki.

(Sprawdź Intensywny miesiąc dla krajów BRIC)

Lepsza sytuacja w USA sprzyja także rynkom wschodzącym. Większy poziom gotówki w posiadaniu przedsiębiorstw amerykańskich zwiększa bowiem ich popyt na import, w tym dóbr i usług oferowanych przez rynki wschodzące. Na wyceny ich aktywów korzystnie wpływa także osłabienie dolara – na koniec marca br. jego wartość w stosunku do euro była o ponad -2,5% niższa niż na koniec 2017 r. Na potencjał stóp zwrotu wpływają jednak nie tylko czynniki zewnętrzne, ale także krajowe. BlackRock zwraca uwagę na wdrażane reformy gospodarcze (m.in. w krajach azjatyckich), poprawiającą się sytuacją fundamentalną poszczególnych spółek oraz rozsądny poziom wycen. Fidelity podkreśla natomiast, że konsolidacja władzy w rękach prezydenta Xi Jinpinga zwiększa szansę na rozwiązanie problemu zadłużenia. Jeśli chodzi o poszczególne kraje, eksperci zwracają uwagę na Indie, Koreę Południową, Brazylię i Meksyk.

Pozytywne rekomendacje ekspertów dotyczą także akcji notowanych w Japonii. Ich wycenom sprzyja korzystna sytuacja makroekonomiczna (stopniowo rosnąca inflacja, niskie bezrobocie, rosnąca produkcja) oraz większa aktywność japońskich przedsiębiorstw w zakresie inwestycji (ich poziom jest najwyższy w historii). Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym jest luźna polityka monetarna, która powinna być kontynuowana w najbliższych miesiącach.

(Sprawdź Azad Zangana: Europejska gospodarka nabiera rozpędu [WYWIAD])

Jeśli chodzi o Europę, choć globalni zarządzający podkreślają solidne fundamenty spółek ze Starego Kontynentu, podejście ekspertów jest neutralne. Wskazują, że Europa znajduje się na wcześniejszym etapie cyklu gospodarczego niż USA, a dane wskazują, że „wszystko zmierza w dobrym kierunku”. Jednak ich zdaniem w innych regionach świata poziom zysków rośnie bardziej dynamicznie i to właśnie ten czynnik determinuje bardziej zachowawcze podejście. Jeśli chodzi o czynniki ryzyka, w ocenie Fidelity problemem dla europejskich akcji może być wysoka wycena euro.

Mimo pozytywnych prognoz, przed rynkiem akcji stoją jednak pewne wyzwania. Jednym z najważniejszych jest protekcjonistyczna polityka Donalda Trumpa, która może zaszkodzić nie tylko krajom objętym cłami (w tym głównie Chinom), ale również przedsiębiorstwom amerykańskim. BlackRock zwraca uwagę, że amerykańskie restrykcje mogą doprowadzić nie tylko do utrudnień w handlu, ale również wojny walutowej (w sytuacji gdyby Chiny zdecydowały się na istotną dewaluację jena). John Bilton, dyrektor zarządzający w J.P. Morgan, podkreśla również znaczenie większej zmienności. Jego zdaniem silniejsza (i bardziej zmienna) inflacja oraz ryzyko polityczne zwiększy nerwowość inwestorów. Wobec tego w nadchodzących miesiącach głównym źródłem zysków będzie nie tyle wzrost wycen poszczególnych papierów, co większe zyski spółek.

Katarzyna Czupa
Analizy Online

TAGI:

BlackRockDonald TrumpEuropa ZachodniaFidelityJaponiaJPMorganrynki wschodząceUSA

Popularne


zobacz także

↑ na górę